Były burmistrz Żnina sygnalizuje obecnemu, że ścieżka spacerowo-rowerowa przez Małą Osadę od mostku przy ujściu Gąsawki, aż do wjazdu na ścieżkę rowerową z ul. Spacerowej do Jaroszewa, zarasta i traci drożność. Były włodarz zaznacza, że przedtem była ta spacerowa ścieżka regularnie pielęgnowana, a teraz zaniechano tych praktyk. Obecny włodarz odpowiada, że te pielęgnacje wcale nie miały regularnego charakteru, bo do udrażniania ścieżki za Roberta Luchowskiego miało dojść tylko raz. Wszystko dlatego, że zanim się cokolwiek tam zacznie robić, należy pytać o zgodę właściciela dawnego torowiska na żnińskim odcinku, którym nadal jest PKP.
Bieżąca kadencja samorządu gminnego trwa już ponad 14 miesięcy. Jest to również druga w historii kadencja, w której radni zgłaszają swoje interpelacje i zapytania do burmistrza na piśmie. Ta procedura znacznie zmniejszyła częstotliwość składania przez radnych interpelacji w porównaniu do czasów, w których ten punkt znajdował się w porządku obrad na każdej sesji.
W Radzie Miejskiej w Żninie w obecnej kadencji jedyne interpelacje i zapytania pisemne do burmistrza, kierowane za pośrednictwem przewodniczącego Idziego Mądrego są kierowane, jak do tej pory wyłącznie przez poprzedniego włodarza gminy, a obecnie jej radnego, Roberta Luchowskiego. Z pozostałych 20 rajców nikt do tej pory nie złożył interpelacji w oficjalnym trybie. Natomiast Robert Luchowski u zarania lipca skierował do obecnego burmistrza Łukasza Kwiatkowskiego już piętnastą interpelację (względnie zapytanie).
Tym razem w sprawie zaniechania prac pielęgnacyjnych, a w konsekwencji zarastania odcinka umownie traktowanego jako rowerowo-spacerowy, który rozciąga się od wjazdu na ścieżkę rowerową z ul. Spacerowej do Jaroszewa, ale w przeciwnym kierunku, czyli w prawo, wzdłuż Jeziora Dużego Żnińskiego, aż do nieczynnego mostu kolejowego przez Gąsawkę, już w sąsiedztwie ul. Dworcowej. Były burmistrz Żnina zauważa przy tym, że ten odcinek stanowi w praktyce połączenie ścieżki rowerowej wzdłuż ul. Dworcowej, poprzez wybudowaną kilka lat temu ścieżkę rowerową od ul. Spacerowej z Jaroszewem, konkretnie do wysokości dawnego budynku dworcowego w tej miejscowości. Już wkrótce zaś ta ścieżka będzie pociągnięta aż do Sobiejuch. Dlatego tym bardziej warto zdaniem radnego Luchowskiego poddawać regularnej pielęgnacji odcinek wzdłuż Dużego Jeziora, pomiędzy ul. Dworcową a ul. Spacerową. W ostatnich tygodniach do radnego wpływały sygnały od korzystających z tej ścieżki spacerowo-rowerowej na terenie Małej Osady, że zarasta ona trawą i krzakami i poruszanie się nią jest utrudnione. W rozmowie z nami radny Robert Luchowski stwierdził, że sam też to widzi, gdyż często jeździ tamtędy rowerem. Zaznacza, że ze ścieżki korzystają mieszkańcy oddający się rekreacyjnym marszom z kijkami, czy też spacerujący z pieskami. Szczególnie problemy zdarzają się wtedy, gdy na ścieżce mają się minąć jadące z naprzeciwka rowery. Tymczasem sezon spacerowo-rowerowy dopiero się rozpoczyna, więc były burmistrz prosi obecnego o zwiększenie przepustowości ścieżki. Robert Luchowski w swojej interpelacji chwalił się również, że w kadencji poprzedzającej kadencję pełnioną przez Łukasza Kwiatkowskiego, urokliwy odcinek nad Jeziorem Żnińskim Dużym był regularnie pielęgnowany i dzięki temu drożny.
Radny Robert Luchowski pisemną odpowiedź na swoją interpelację dopiero otrzyma, ale już teraz (3 lipca) burmistrz Łukasz Kwiatkowski przekazał nam, iż rozmawiał na ten temat z kierownikiem wydziału środowiska, Pawłem Sikorą i uzyskał informację, że wspomniana ścieżka spacerowa nad jeziorem wcale nie była pielęgnowana regularnie w poprzedniej kadencji, a tylko raz ją udrażniano. Chodzi bowiem o to, że teren, po którym przebiega owa ścieżka należy nie do gminy Żnin, ale do PKP. Zatem jeśli Urząd Miejski w Żninie chciałby zlecić np. spółce komunalnej PUK przycięcie chaszczów i trawy, to w dobrym zwyczaju jest się zapytać właściciela o zgodę na takie działania.
Dlatego żniński ratusz spróbuje teraz takie pozwolenie uzyskać, najpierw dzwoniąc z pytaniem do PKP. Po jego uzyskaniu, zostaną dokonane prace pielęgnacyjne, o które postuluje radny Robert Luchowski. Zapytaliśmy burmistrza Kwiatkowskiego, czy nie byłoby mniej zachodu na przyszłość, gdyby teraz wystąpić do PKP o przekazanie gminie tego odcinka torowiska. Wtedy można by było urządzać infrastrukturę i regularnie opiekować się nią według własnych potrzeb gminy. Burmistrz odrzekł, że PKP nie zgadza się na oddanie wspomnianego odcinka dawnego torowiska linii Żnin - Szubin.
Karol Gapiński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze