Od obwodnicy Barcina w kierunku wschodnim przez las odchodzi jedna z dróg bocznych o znaczeniu lokalnym, która wiedzie przez las krotoszyński do Sadłogoszczy. Dwa lata temu zrealizowano powierzchniowe utrwalenie drogi emulsją asfaltową i grysem na wykonanej rok wcześniej podbudowie. Mimo że wciąż trwa okres gwarancyjny, droga jest podziurawiona jak szwajcarski ser, dlatego w przyszłym roku położona zostanie nowa warstwa górna powierzchniowego utrwalenia.
Od kilkunastu miesięcy docierały do nas coraz liczniejsze sygnały, że droga gminna Krotoszyn - Sadłogoszcz od obwodnicy Barcina przez las krotoszyński jest w złym stanie, a nawierzchnia pokryta jest dziurami jak plaster szwajcarskiego sera. Mieszkańcy, którzy jeżdżą tą drogą regularnie, byli zdziwieni, że pojawiają się w nawierzchni wciąż nowe dziury. Woda zaczyna drążyć w nawierzchni ścieralnej najpierw zaledwie małe dziureczki, ale po zimie powierzchnia ubytków na nawierzchni, a później w głębszych warstwach aż do podbudowy, zdecydowanie rośnie. Podobnie jest po większych opadach deszczu w pozostałych porach roku.
- To się właśnie od małych dziurek zaczyna. Woda je drąży, dochodzi następnie działanie mrozu. Wszystko raz zamarza, następnie odtaje. Nie wiem, co jest przyczyną, ale drogowcy moim zdaniem źle zabierają się za łatanie tych dziur. Owszem, pojawiają się ci drogowcy co jakiś czas i próbują łatać, ale to nie wygląda należycie. Jeden człowiek czyścił miotłą dziurę z wody. Nie czekali, aż to porządnie przeschnie, tylko od razu wypełniali te ubytki. Może się nie znam, ale według mnie nie przyjmie się emulsja kładziona na niewyschniętą dziurę. Ruch tutaj nie jest jakiś wielki, ale samochody osobowe zwłaszcza jeżdżą regularnie. Jest tych aut więcej szczególnie popołudniami. Regularnie jeździ też tędy wóz asenizacyjny z nieczystościami, bo za lasem jest oczyszczalnia ścieków. Sporadycznie przejeżdżają też jakieś inne, nieco cięższe samochody - powiedział Józef Jezierski z Barcina, którego zastaliśmy jadącego drogą przez las krotoszyński na rowerze.
Nasz rozmówca dodał, że jeździ drogą do Sadłogoszczy na rowerze każdego dnia. - Zresztą ja jeżdżę dużo po lokalnych drogach, bo to i do Biskupina, Gąsawy czy Szubina i widzę, że w wielu miejscach te drogi nie wyglądają najlepiej. Chcę jednak powiedzieć, że to, co było kiedyś na tej drodze do Sadłogoszczy, to ziemia i niebo w porównaniu z dzisiejszym stanem. Dziur jest dużo, ale i tak wygląda to lepiej, niż przed laty. Najpierw kilkadziesiąt lat temu był tu biały kamień. Nieraz na tej drodze przebiłem w dziurach czy na kamieniach dętkę od roweru. Już nie wspomnę o tym, co się działo, gdy padał deszcz. Tworzyły się małe bajora. Teraz jest lepiej, co nie oznacza, że nie można mieć uwag co do stanu nawierzchni. Trzeba je mieć. Nawet widuję tutaj w soboty zastępcę burmistrza Barcina i dyrektora MDK, jak tą drogą chodzą z kijkami nordic walking albo uprawiają bieganie. Pomyślałem sobie, że może zwrócą uwagę na to, że ta droga, choć niedawno zrobiona, ma już dziurę na dziurze i podejmą działania, żeby to naprawić - oznajmił Józef Jezierski.
Podwójne powierzchniowe utrwalenie drogi gminnej relacji Krotoszyn - Sadłogoszcz grysem i emulsją asfaltową było wykonane w 2010 r. Od tamtej pory aż do października 2013 r. ta droga jest objęta gwarancją.
- W maju 2011 r. dokonano pierwszego przeglądu gwarancyjnego. Stwierdzono ubytki w nawierzchni, które w ustalonym terminie zostały wyremontowane przez wykonawcę. W kwietniu br. przeprowadzono kolejny przegląd gwarancyjny, z uwagi na pojawienie się kolejnych ubytków w nawierzchni, które wystąpiły po okresie zimowym. Na przełomie czerwca i lipca wykonawca uzupełnił ubytki w nawierzchni. W protokole z przeglądu gwarancyjnego z 11 kwietnia 2012 r., spisanego w obecności przedstawicieli Urzędu Miejskiego, wykonawcy robót oraz inspektora nadzoru inwestorskiego, pełniącego swe obowiązki w okresie wykonywania robót, zawarto stanowisko wykonawcy i inspektora nadzoru oraz ustalono sposób naprawy drogi. Zdaniem wykonawcy, do wystąpienia ubytków przyczyniła się technologia remontu podbudowy drogi, którą to podbudowę wykonano w 2009 r., czyli przed wykonaniem powierzchniowego utrwalenia. Technologia remontu podbudowy polegała na uzupełnieniu licznych ubytków o nieregularnych kształtach i głębokościach kamieniem wapiennym, co może powodować rozwarstwienie się podbudowy i ubytki w nawierzchni - przekazała Teresa Grabowska, kierownik referatu inwestycji, remontów i dróg w Urzędzie Miejskim w Barcinie
Ponadto pani kierownik poinformowała, że wykonawca zobowiązał się do odtworzenia górnej warstwy powierzchniowego utrwalenia drogi gminnej Krotoszyn - Sadłogoszcz do końca sierpnia 2013 r. w całości lub miejscowo, zależnie od stanu drogi w przyszłym roku po kolejnej zimie.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1071 (34/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze