Działa! Udało się! W ekran patrzą (od prawej): Mirosław Piskulski, Piotr Juszkiewicz, Dominik Księski
fot. Maria Warda
Pałuki, Internet, redakcja
Sieciowy debiut Pałuk
Korzystając z Internetu można już poczytać Pałuki, zamówić ogłoszenie drobne, prenumeratę, napisać list do redakcji, a nawet popatrzeć na sprzedaż naszej gazety w roku ubiegłym. 15 kwietnia przecięta została wirtualna wstęga, w wyniku czego narodziło się nowe wydanie Pałuk: internetowe.
Nie jest to proste przeniesienie dwóch mutacji papierowych do Internetu. Udostępniane są jedynie niektóre artykuły, te uważane za najciekawsze. Wydanie elektroniczne każdy tworzy sobie sam, wyszukując teksty, które go interesują.
Mateusz Juszkiewicz - autor stron internetowych oraz programu do przeglądania Pałuk - Flat find
fot. Maria Warda
Jest strona ogłoszeniowa, oraz informator gospodarczy, pełniący taką samą fukncję, jaką w papierowym wydaniu, pełnią reklamy. Znajdują się tam podstawowe informacje o firmach, które choć raz (licząc od numeru 13) zamieściły w Pałukach reklamę.
Sukcesywnie co tydzień uzupełniane będą strony zawierające wszystkie zlecane (od numeru 15) do druku w Pałukach przetargi, uchwały samorządów oraz komunikaty.
Korzystając z Internetu można już zamówić ogłoszenie drobne, prenumeratę, napisać list do redakcji, popatrzeć na sprzedaż naszej gazety w roku ubiegłym, przeczytać niektóre pierwsze strony zabytkowego już tygodnika Wulkan.
Internetowe wydanie Pałuk to strony tworzące pewien (na razie prosty i niewielki) hipertekstowy układ oraz stolik do przeglądania gazety: program Flat find, napisany specjalnie dla Pałuk przez Mateusza Juszkiewicza, który całego wydania internetowego jest twórcą. Redaktorem wydania jest Marcin Dobosz, a jedynym dotąd pracownikiem - Małgorzata Golińska-Fedec.
Obecni na otwarciu goście stanowili jedynie cząstkę zaproszonych. Tym, którzy z racji odległości (Tuchola, Nowy Jork, Czortków, Zakopane), nie mogli przybyć, zeskanowaliśmy paluszki i - po oblaniu wodą sodową skanera - także Ostromecką.
Na pytanie, czemu przyjął gości tak skomnie, znany z węża w kieszeni wydawca Pałuk odrzekł: - Szampan i ostrygi będą za 10 lat.
Maria Warda
Pałuki nr 426 (16/2000)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze