Reklama

5 lat po wichurze. Wiatr łamał drzewa jak zapałki, porywał dachy, niszczył dobytek całego życia. Gmina Rogowo ucierpiała najmocniej

Ponad 2.500 ha lasów (!) w Nadleśnictwie Gołąbki przestało istnieć dosłownie w kilka chwil. Pod naporem huraganu drzewa uginały się, a następnie łamały nie stawiając najmniejszego oporu. Z ich grubymi pniami nawałnica rozprawiała się niczym z delikatnymi zapałkami. - Trauma tamtego wydarzenia pozostała z nami na zawsze - przyznaje mieszkanka Czewujewa Natalia Urbanowska, która w nocy z 10 na 11 sierpnia (dosłownie) straciła dach nad głową. Podobnych przypadków na terenie gminy było setki.

STRAŻACY PRZYSZLI Z POMOCĄ

Sierpniowa nawałnica potraktowała gminę Rogowo szczególnie dramatycznie. Nastający po jej ustaniu dzień odsłonił przed mieszkańcami krajobraz, znany im dotąd z filmów katastroficznych albo przekazów medialnych, relacjonujących przejście tornada za oceanem. Niemal wszędzie można było dostrzec chaos: połamane lub wyrwane z korzeniami drzewa, elementy zniszczonych domów, budynków gospodarczych i samochodów, części blaszanych garaży, uszkodzone linie energetyczne, zdewastowane transformatory. Dźwięk grzmotów i złowrogi świst wiatru ustąpił warkotowi pił spalinowych, za sprawą których strażacy udrażniali dziesiątki nieprzejezdnych dróg. Plandekami zabezpieczali domy i budynki pozbawione dachów. Pracowali do utraty sił. Solidarnie wspierali ich druhowie spoza powiatu żnińskiego.

Reklama
Dach domu Natalii Urbanowskiej z Czewujewa 5 lat temu został niemal w całości został zerwany przez nawałnicę fot. Natalia Urbanowska


TELEFONY NIE DZIAŁAŁY

W dużej części gminy nie było wody, prądu, internetu. Ówczesny wójt Rogowa Józef Sosnowski musiał w związku z tym objeżdżać wszystkie miejscowości osobiście, ponieważ kontakt telefoniczny z sołtysami był niemożliwy. To właśnie za ich pośrednictwem powstawały wstępne listy szacunkowe poszkodowanych przez żywioł mieszkańców, którzy czegoś podobnego nie doświadczyli nigdy wcześniej. Największe straty odnotowano w Grochowiskach Księżych, Czewujewie, Izdebnie, Bożacinie, Lubczu, Cotoniu oraz Rogowie. Najistotniejsze było jednak to, że nikt nie zginął.

Reklama
Strzeliste sosny górujące nad młodymi brzozami są pamiątką po gęstym lesie, który zrównała z ziemią wichura fot. Justyna Kulpińska


NOWY DACH, STARA TRAUMA

Natalia Urbanowska z Czewujewa w sierpniu 2017 r. opowiedziała Pałukom o kilku ciągnących się w nieskończoność minutach, które zmieniły jej życie i kosztowały masę nerwów. Uczucie strachu w wielu momentach towarzyszy jej do dzisiaj. - Z nami mieszka niepełnosprawna ciocia i kiedy narzeczony usłyszał huk na strychu kazał nam uciekać, bo hałas był taki, jakby się to wszystko zawalało. Uciekałyśmy przez okno, bo tędy było bezpieczniej. Wyniosłam ciocię i zaniosłam ją do świniarni, tam też zabrałam psy. Przemek, mój narzeczony został, chciał ratować. Z domu zabrało dach, w częściowo z belkami i całą konstrukcją. Możemy przebywać tylko w jednej części w kuchni, pokoju i łazience, druga część budynku grozi zawaleniem. Nikomu nie życzę takiej tragedii, w czerwcu był rok jak odbudowaliśmy dach, a teraz czeka nas kolejny remont dachu i domu. Nie wiem jak to będzie - mówiła 5 lat temu Natalia Urbanowska.

Reklama
Strzeliste sosny górujące nad młodymi brzozami są pamiątką po gęstym lesie, który zrównała z ziemią wichura fot. Justyna Kulpińska


Dachówki spadły również z chlewni. Zachował się tylko kurnik. Po tragedii schronienie poszkodowanym zapewniła rodzina, jednak postanowili wrócili do domu, decydując się zamieszkać w jego ocalałej części. Strażacy zabezpieczyli dach plandekami. - Nie wiem jak dziękować wszystkim, którzy przyszli nam z pomocą, rodzinie, znajomym, strażakom za ich pracę. Naszej wdzięczności nie da się opisać. Całe szczęście, że nikomu nic się nie stało, że wszyscy wyszliśmy z tego cali. Teraz trzeba odbudować, a na poprzedni remont zaciągnęliśmy już kredyt - mówiła tuż po nawałnicy mieszkanka Czewujewa.

Dzisiaj dom pani Natalii wygląda zupełnie inaczej. Ma nowy ciemnoszary dach i jasną elewację. Daje poczucie bezpieczeństwa. Osoby niewtajemniczone nie byłyby nawet w stanie domyślić się, że kilka lat temu wydarzyła się w nim tragedia, a właściciele musieli dwoić i troić, żeby przywrócić budynek do obecnego stanu. - Odbudowa trwała ponad dwa lata. Udało się tylko dlatego, że wykupiono od nas ziemię w związku z budową S5. Odszkodowanie, które nam wypłacono nic nie pomogło. To kropla w morzy potrzeb. W międzyczasie zmarł mój mąż. Musiałam wiele zrobić sama - przyznaje kobieta. Trauma pozostała. Kiedy tylko Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozsyła ostrzegawcze alerty lub w powietrzu czuć, że zbliża się burza - wszystko odradza się na nowo.

Reklama
Odnowiony dom mieszkańców Czewujewa fot. Justyna Kulpińska


5 lat temu ma łamach naszej gazety publikowaliśmy również zdjęcie gospodarstwa w Wiewiórczynie, które praktycznie w całości straciło dach. Udało nam się porozmawiać z właścicielami budynku, którzy podobnie jak mieszkanka Czewujewa cały czas pamiętają noc z 10 na 11 sierpnia i dzień, który po niej nastał. Było to dla nich wstrząsające przeżycie, o którym nie chcieli zbyt wiele mówić. W odbudowę obiektu bezmiar trudu i pieniędzy. Czuli rozczarowane nie otrzymując pomocy od państwa. Dostali wyłącznie odszkodowanie pochodzące z ubezpieczenia.

ROŚNIE MŁODY LAS

Reklama

Ogrom strat, jakie poniosło Nadleśnictwo Gołąbki zobrazował nam jego rzecznik prasowy Dariusz Kośmider, przypominając, że powierzchnia leśna nadleśnictwa do początku drugiej dekady sierpnia 2017 roku wynosiła aż 18.700 hektarów. W trakcie jednej nocy niszczycielski huragan uszkodził ponad 2.600 hektarów, co stanowi 18,7% drzewostanów nadleśnictwa. Najbardziej ucierpiały leśnictwa: Mięcierzyn (podzielono je następnie na dwa leśnictwa: Mięcierzyn i Brudzyń), Długi Bród i Łysinin. - Miąższość drewna uszkodzonego, według szacunków służb leśnych nadleśnictwa, wyniosła 182.000 m sześc. Finalne pozyskanie drewna okazało się wyższe - wyniosło 282.000 m sześc. i zostało zakończone w 2019 roku - wyliczał Dariusz Kośmider, który zaznaczył również, że w wyniku huraganu aż 812 ha powierzchni po drzewostanach zniszczonych wymagało całkowitego odnowienia. Do połowy 2022 roku udało się tego dokonać na 804 ha, natomiast zakończenie odnowień poklęskowych w Nadleśnictwie Gołąbki (8 ha) przewidziano na jesień 2022 roku.

Natalia Urbanowska z Czewujewa jest szczęśliwa z faktu, że jej zniszczony dom udało się uratować. Jego odnowienie niosło ze sobą jednak wiele trudu. fot. Justyna Kulpińska


Warto też zaznaczyć, że w 2019 roku nadleśnictwo nabyło od gminy Rogowo działki leśne pozbawione drzewostanu (uszkodzone przez nawałnicę) o wielkości 32,34 ha. Posadziło na nich las. W pobliżu Rogowa w leśnictwie Brudzyń rośnie zaś Las Społeczny o powierzchni około 21 ha. To 165.000 sadzonek takich gatunków jak sosna zwyczajna, dąb bezszypułkowy, buk, brzoza brodawkowata, dąb czerwony., grab pospolity, dąb szypułkowy, świerk pospolity, modrzew europejski, daglezja zielona, jabłoń, śliwa, grusza, róża i jarzębina. Dariusz Kośmider przypomina, że w akcji sadzenia lasu uczestniczyło blisko 800 osób. Byli to między innymi uczniowie, samorządowcy, członkowie organizacji, pracownicy okolicznych firm, nauczyciele, strażacy czy myśliwi. W miejscu, gdzie przeszła nawałnica posadzono Leśną Aleję Niepodległości dla uczczenia 100. rocznicy odzyskania niepodległości. Umiejscowiona jest ona przy drodze powiatowej relacji Rogowo - Janowiec Wlkp.

Reklama
Już z daleka widać, że właściciele zniszczonego budynku w Wiewiórczynie uporali się z jego odbudową fot. Justyna Kulpińska


- Na dzień dzisiejszy wszystkie odnawiane po nawałnicy uprawy leśne są w dobrej i bardzo dobrej kondycji. Cały czas wymagają od leśników bacznej uwagi i ciągłego monitoringu, odpowiedniej pielęgnacji, troski o ich kondycję zdrowotną, wynikającą z zagrożeń od występujących masowo organizmów żywych i grzybów pasożytniczych. Na niektóre czynniki takie jak niedobory opadów, gradobicia, wysokie i niskie temperatury leśnicy nie mają wpływu, ale są przekonani, że wykonana praca na rzecz przywrócenia po nawałnicy "Pałuckich lasów” nie pójdzie na marne, a posadzone lasy będą służyły społeczeństwu przez pokolenia - przekazał rzecznik.

Justyna Kulpińska, 5 VIII 2022

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości