Reklama

Skarbienickie róże

Alicja Janicka w swym ogrodzie przy przykrytych kopczykami różach

           fot. Sylwia Wysocka

Kwiaty, sezon, róże, Skarbienice, Alicja Janicka
     Skarbienickie róże
     Miłośnicy róż już przygotowali swe krzewy do zimy. W Skarbienicach okryto je gliną, na to - jeśli mróz będzie srogi - położony będzie jeszcze kompost i ziemia.

     Alicja Janicka ze Skarbienic przygotowała już róże do zimy. Zajmuje się nimi wspólnie z teściową Teresą Janicką i siostrami męża.
     W obejściu państwa Janickich rośnie kilkadziesiąt krzewów róż - pnące, parkowe, rabatowe i wielkokwiatowe.
     Alicja Janicka obsypała róże kopcami z gliny i w ten sposób zabezpieczyła je przed zimą. Wysokie krzewy róż obsypała kopcami o wysokości 20 cm, niższe 10 cm z gliny.  Kopce z gliny w przypadku wysokich mrozów zostaną jeszcze przykryte kompostem i ziemią. Takie kopczyki wiosną rozgarnia się wokół kwiatów.
     Sposobem państwa Janickich na bezpieczne przezimowanie róż, krzewów ozdobnych czy drzew owocowych, jest bardzo intensywne nawodnienie gleby w listopadzie.
     - "Każdego roku bardzo obficie podlewamy późną jesienią róże, sad. W mokrej ziemi lepiej przezimują. Dla roślin najgorsza zimą jest susza i wiatr, do tego dochodzi mróz. Przesuszone jesienią rośliny przy mroźnym wietrze narażone są na wyschniecie i to jest przyczyną uszkodzenia rośliny. Kiedy roślina ma zmagazynowaną wodę, jest bardziej odporna na wiatr i mróz. Tak samo jest w przypadku rzepaku czy zbóż ozimych" - mówi Alicja Janicka.
     Z wykształcenia Alicja Janicka jest technikiem rolnikiem. Mówi ona, że jest szeroki wybór literatury specjalistycznej odnośnie uprawy róż.  
     Teresa Nyka, mieszkanka Skarbienic, w swych ogrodach ma 140 krzewów róż. Uważa ona, że duży wpływ na ich piękno i to, że rosną i kwitną przez cały sezon jest to, że nie stosuje w uprawie róż i krzewów iglastych żadnych nawozów chemicznych. Przed zimą Teresa Nyka wraz z córkami przykryła róże kopczykami. Bezpośrednio krzew obsypała obornikiem, a następnie  gliną i ziemią. Część krzewów przed zimą zmuszona była obciąć, bo z uwagi na rozmiary przysłaniały okna.  
     - "Wiosną należy usunąć przesuszone części rośliny. Odcinamy te brązowe, uschnięte aż do zielonej zdrowej tkanki. Róże zabezpieczamy kopczykami przed wyschnięciem. Na wiosnę kopczyki rozgarniamy" - powiedziała Teresa Nyka.

Sylwia Wysocka
Pałuki nr 670 (51/2004)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości