Reklama

Skórka od banana do pojemnika

Janowiec, segregacja, pojemniki, ulotki, worki, bioodpady
     Skórka od banana do pojemnika
     Wbrew wcześniejszym informacjom z ulotek, mieszkańcy gminy Janowiec nie dostali trzeciego worka do segregacji na bioodpady. Mają jednak przyzwolenie, by obierki, skórki po owocach i inne zielone odpady z kuchni ładować do pojemników na odpady zmieszane. Mogą też zrobić sobie kompostownik albo wywieźć je na PSZOK.

     Mieszkańcy gminy Janowiec wyrażają swoje niezadowolenie związane z wprowadzeniem nowej ustawy śmieciowej. Uwag jest wiele. Między innymi dlatego, że osoby z większymi gabarytowo plastikami i odpadami kierowane są na teren ZUM, a tam słyszą, że gmina nie udostępniła miejsca na śmieci, że nie ma odbioru odpadów komunalnych przez cały miesiąc, aż do 29 lipca, że nie było zbiórki we wskazanym dniu w harmonogramie, brak trzeciego worka na tzw. odpady kuchenne.
     - Dostarczano nam ulotki, w których wyszczególniono trzy kolory worków i pojemnik. Dostaliśmy po dwa worki - niebieski i żółty na papier i odpady suche, a nie mamy na bioodpady, w który zgodnie z ulotką moglibyśmy wrzucać owoce, warzywa, obierki, fusy, odpady z ogrodów. Pytałam w Urzędzie, konkretnej odpowiedzi nie dostałam, zadzwoniłam do „Remondisu” i usłyszałam, że gmina Janowiec w przeciwieństwie do innych nie złożyła zapotrzebowania na brązowy worek. W Urzędzie usłyszałam, że mogę te odpady zawieźć do Janowca na PSZOK. Kto w osobowym aucie będzie woził gnijące obierki? Dopiero zaczną się dzikie wysypiska. Bałagan, próby oszczędności - nie wiem co to jest. Gdzie ta segregacja? - mówiła mieszkanka jednej z wsi w gminie Janowiec.
     Michał Wojtaszek, przedstawiciel firmy Remondis Wągrowiec, potwierdził, że gmina Janowiec ma dwa rodzaje worków, w specyfikacji zamówienia przetargowego nie wnioskowała o worek na odpady biodegradowalne. - Gmina Janowiec złożyła zamówienie na dwa rodzaje worków, ale już dziś informujemy, że zostanie wprowadzony trzeci - zielony worek na szkło, by rozdzielić zbiórkę plastiku ze szkłem, jak to miało miejsce dotychczas wszystko razem w żółtym worku - mówi Michał Wojtaszek.
     W Remondisie dowiedzieliśmy się też, że sąsiednie gminy Wielkopolski, jak chociażby Damasławek, mają po cztery worki do selektywnej zbiórki odpadów.
     Brak brązowego worka na odpady roślinne konsultowaliśmy w janowieckim ratuszu. Kierownik właściwego referatu Halina Jaszczuk zapewniła, że brak tego worka jest efektem konsultacji społecznych, w trakcie których zaledwie znikoma liczba mieszkańców wyrażała zapotrzebowanie na ten worek. - Wychodziło na to, że odbiorca po jeden czy dwa worki jechałby do Juncewa czy Świątkowa, co zaraz podniosłoby znacznie koszty całego systemu. Dla osób zainteresowanych w okresie od kwietnia do końca października będzie możliwość takiej zbiórki, jednocześnie zielone odpady mogą być odstawiane na bieżąco do Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych - zapewniała Halina Jaszczuk. W sprawie obierek i zielonych odpadów roślinnych z kuchennej obróbki usłyszeliśmy zapewnienie, że mogą być one składowane wraz z odpadami komunalnymi w kuble. Preferowane i praktykowane przez wielu mieszkańców jest również zakładanie kompostowników, a dodatkowym wyjściem jest wywóz odpadów zielonych na PSZOK.
     Zamieszanie związane z obierkami czy skórkami po owocach wprowadziła niewątpliwie ulotka. W pierwszej z nich napisano, że będzie worek brązowy na bioodpady. Potem była zmiana decyzji i wycofanie się gminy z zamawiania tego worka. W ratuszu usłyszeliśmy, że były dodatkowe ulotki ze zmianą, ale mieszkańcy, z którymi rozmawiałam, takiej nie otrzymali. Dlatego prezentujemy co obecnie może znajdować się w poszczególnych dwóch workach, a co w pojemniku i czego tam wrzucać nie można. Należy pamiętać jednak, że niebawem na szkło dostaniemy z inicjatywy Remondisu zielony worek.
     Papier (niebieski worek)
     Wrzucamy: gazety, zeszyty, kartony i opakowania papierowe, tekturę, katalogi i prospekty, papierowe dokumenty i dokumentację (po zniszczeniu ich w niszczarce), papierowe ozdoby i kotyliony, faktury drukowane na zwykłym papierze do drukowania, książki w miękkich okładkach (twarde należy usunąć).
Nie wrzucamy: tapet, kalek i papierów przebitkowych, zatłuszczonych papierów po np. maśle, lakierowanego lub foliowanego papieru, pieluch, podpasek i artykułów higienicznych, worków po cemencie i zaprawach, paragonów, resztek taśmy z kas fiskalnych, faktur drukowanych na papierach przebitkowych, papieru do pieczenia.
     Tworzywa sztuczne (żółty worek)
     Wrzucamy: zgniecione butelki PET (np. po napojach), plastikowe opakowania po np. szamponach, jogurtach, plastikowe koszyki po owocach, pojemniki po wyrobach garmażeryjnych, styropianowe elementy opakowań, kawałki rur lub złączek PCV lub PET, resztki taśm opakowaniowych, sznurek, linki z tworzyw sztucznych, czyste kanistry plastikowe, butelki ze szkła, szklanki ze szkła, słoiki, szklane podstawki i talerze, wazony, szklane opakowania po kosmetykach, puszki po napojach, konserwach, drobny złom żelazny i metale kolorowe, nakrętki ze słoików, kapsle, metalowe części rowerowe i samochodowe o małych gabarytach, zepsute narzędzia metalowe, resztki metalowych drutów, gwoździe, wkrętaki, śrubki, wiertła, koronki, opakowania po mleku, sokach i  napojach (tzw. tetra-pack), opakowania po zakupach, przyprawach, opakowania po lekach.
     Nie wrzucamy: worków i opakowań po środkach ochrony roślin i nawozach, butelek i pojemników po płynach chłodniczych.
     Odpady zmieszane (pojemnik)
     Wrzucamy: wszystko czego nie możemy wrzucić do pozostałych selektywnie gromadzonych odpadów, zabrudzone opakowania plastikowe, porcelanę, kryształy, talerze, zabawki, opakowania po dezodorantach, styropian budowlany, produkty, popiół węglowy, pampersy, artykuły higieniczne (patyczki higieniczne, wata itp.), potłuczone szyby, śmieci uliczne.
     Nie wrzucamy: opakowań po lekach, leków przeterminowanych, farb, olejów i ich opakowań, opakowań po środkach ochrony roślin, zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego, m.in.: żarówek, lamp, kineskopów, świetlówek.
     W sprawie nieprzyjęcia dużych gabarytowo przedmiotów plastikowych, o których mówiła jedna z czytelniczek, otrzymaliśmy potwierdzenie, że do takiej sytuacji doszło, jednakże nie był to odpad komunalny, a wykonane z włókna szklanego zderzaki samochodowe a tego typu odpad nie stanowi odpadu komunalnego.

Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1119 (30/2013)

Reklama

 

 

 

Komentarz
     Wszystkiemu winna ulotka
     Hałas, jaki powstał w gminie Janowiec w związku z ograniczoną liczbą worków z zapowiadanych trzech do dwóch na selektywną zbiórkę odpadów, spowodował wiele emocji. Mieszkańcy mieli pretensje do firmy odbierającej odpady, że brązowego worka nie dała. A zgodnie z ulotką dotyczącą systemu selektywnej zbiórki odpadów na terenie gminy Janowiec owoce, warzywa, obierki, odpady z ogródków, fusy, liny i sznury z tworzyw naturalnych miały lądować w brązowym worku. Tymczasem brązowego nie dano. A odpady roślinne mają tendencję do szybkiego rozkładu.
     Zaczęły się telefony, przecież nie każdy ma kompostownik, czy w zamiarze jego budowę. Zgodnie z otrzymaną rozpiską oczekiwał na worek przeznaczony na wskazane bioodpady. Kiedy na dodatek okazało się w Remondisie, że brązowego worka nie ma, bo gmina o taki nie wystąpiła, to rozdzwoniły się telefony. Mieszkańcy swoimi refleksjami na temat ustawy w Janowcu dzielili się ze mną na chodniku, w sklepie, telefonicznie, a nawet na portalach społecznościowych. Oburzenie budził nie tylko fakt braku worka, ale i ceny, która w stosunku do gminy Żnin czy Łabiszyn okazała się wysoka. - Przecież to z „Pałuk” możemy wyczytać ile mają inne gminy i mało to odbierają od nich odpady zielone, a my musimy je składować albo do ZUM-u wywozić, gnijące liście kapusty, obierki, to skandal, kolejny bałagan, gdzie tu segregacja - to najczęściej słyszane przez mnie uwagi w czasie urlopu. Jednak nie o urlop tu chodzi, bo znacznie cenniejsze jest zaufanie czytelnika do swojego reportera i poczucie dziennikarza, że to na jego ręce mieszkaniec składa swoje problemy. Po to jesteśmy i na to liczymy.
     Po zgłębieniu tematu udało się ustalić, że Remondis faktycznie brązowych worków nie dał, bo takich gmina nie wymagała, a nie wymagała ze względów ekonomicznych, bo chęć odstawy bioodpadów jak zapewniono nas w janowieckim ratuszu wyrażała zaledwie jedna czy dwie osoby w danej wsi, więc mijało się to z celem a mnożało koszty.      Na podstawie uzyskanych informacji okazuje się, że dla osób, które wyrażą zapotrzebowanie na worki na odpady zielone, zostaną one dostarczone i będą odbierane w okresie od kwietnia do końca października. Można też założyć sobie kompostownik czy odstawić bioodpady na PSZOK. Najważniejszym chyba zapewnieniem jest to, że obecnie odpady zielone można wrzucać do pojemników przeznaczonych na odpady zmieszane. I właśnie takiej informacji zabrakło mieszkańcom, którzy już na starcie negatywnie ocenili janowiecką ustawę śmieciową i sknerstwo Remondisu, który ograniczył worki (choć dostarczył w ilości zgodnej z zamówieniem miejscowych władz). Jeśli nawet taka informacja została rozesłana, to z pewnością zawiódł jej kolportaż, gdyż do mieszkańców nie dotarła.
     Pierwsze koty za płoty, a obierki do pojemników razem z popiołem.

Reklama

Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1119 (30/2013)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości