Reklama

Sołtysi inkasentami opłaty śmieciowej

Sołtys Jerzy Miszczuk sugerował, że dla sołtysów z końca gminy dojazd z pieniędzmi do Janowca stanowi obciążenie finansowe
fot. Sylwia Wysocka

Janowiec, sołectwo, sołtys, opłata, śmieci, inkasent
    Sołtysi inkasentami opłaty śmieciowej
     Wysokość stawki inkasa, wynagrodzenie za inkasowanie opłaty śmieciowej i brak konsultacji z sołtysami spowodowały zamieszanie wokół uchwały. Ostatecznie sołtysi mogą inkasować opłaty za śmieci, za co dostaną 3% pobranej kwoty.

     Wśród projektów uchwał na czwartkowej sesji Rady Miejskiej w Janowcu znalazł się projekt uchwały w sprawie zarządzenia poboru opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi w drodze inkasa, która jednocześnie wyznaczała inkasentów oraz określała wysokość wynagrodzenia za inkaso.
Do uchwały wprowadzenia dokonał burmistrz Maciej Sobczak. Podkreślił on, że generalnie opłata za gospodarowanie opłatami wnoszona będzie 6 razy w roku za okres dwóch miesięcy. Oznacza to, że według złożonych deklaracji około 2.000 osób będzie w tym czasie uiszczało opłatę w kasie w ratuszu, w banku czy przez Internet. - Ażeby ułatwić mieszkańcom możliwość uiszczenia opłaty padła na komisji propozycja radnego Marka Kusza, by zrobić sołtysów inkasentami opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi - tłumaczył burmistrz. Okazało się, że jest prawna możliwość wpłacania tej opłaty za pośrednictwem inkasenta. Wskazany w uchwale poziom wynagrodzenia za inkaso wynosi 7% od sumy zainkasowanych i terminowo przekazanych (w ciągu dwóch dni roboczych) do Urzędu Miejskiego opłat.

Radny Michał Werkowski zaproponował na sesji obniżenie stawki inkasa za pobieranie opłaty śmieciowej od mieszkańców
fot. Sylwia Wysocka

     Radny Michał Werkowski pytał burmistrza, czy procent dla inkasenta może być niższy niż wskazany w projekcie uchwały. Burmistrz zapewnił, że procent może być niższy, na posiedzeniach komisji padały propozycje 5-7%. Po tej informacji radny Leszek Grzeczka zaproponował, by ten procent obniżyć do 3%. Argumentował, że na komisji wnioskował o odłożenie tej uchwały w czasie w związku z tym, że nie było jeszcze pierwszego terminu zbioru opłat i nikt nie wie, ile wpłynie pieniędzy z tego tytułu, jaka będzie ściągalność opłaty i czy wniesiona wielkość pozwoli na sfinalizowanie opłaty należnej firmie odbierającej odpady. - Wnioskowałem o to, żeby tę uchwałę póki co odłożyć, niestety moja propozycja nie spotkała się z akceptacją. Zastanawiałem się też nad rozwiązaniem, by inkasentem była straż miejska. W ramach tego obowiązku dokonaliby też jednocześnie objazdu całej gminy. Póki co proponuję więc obniżenie stawki pobranej opłaty z 7% do 3% - mówił radny Leszek Grzeczka.
     Radna Wanda Bembnista przypomniała, że na komisji wnioskowała o stawkę w wysokości 5% i wniosła również o przegłosowanie tego poziomu. - Jest to dodatkowa praca i koszty dla sołtysów i 3% byłoby nieadekwatne do ich pracy - mówiła radna Wanda Bembnista. Radna z uwagi na opinię radnego Bartosza Bembnisty o wysokości 7% zaakceptowanej podczas posiedzenia komisji podkreśliła, że jej propozycja z owego posiedzenia o wysokości 5% została odrzucona i nie została poddana głosowaniu. - Z uwagi na wniosek radnego Leszka Grzeczki wnioskuję o przegłosowanie również 5% stawki - powiedziała radna Bembnista.
     Leszek Grzeczka zaznaczył, że opłaty pobierane są 6 razy w roku, z czego 4 razy pokrywają się terminowo z poborem opłat podatku.
     Radna Teresa Rusiewicz ubolewała, że nie zrobiono spotkania z sołtysami. - Sołtysi powinni wypowiedzieć się na ten temat, a nie że z góry narzucamy im coś nowego, coś czego może nie chcą wszyscy robić. My tu decydujemy za sołtysów, wyszliśmy przed szereg nie pytając sołtysów, a uważam, że powinni mieć możliwość wypowiedzenia się w tej sprawie - mówiła.
     Bartosz Bembnista ponownie wnosił, by pozostawić stawkę 7% dla sołtysów. Michał Werkowski podkreślał, że 7% znacznie obciąży system. - Z jednej strony mówimy o wsparciu finansowym rodzin wielodzietnych w kwestii odpłaty za gospodarowanie odpadami, z drugiej nie znając jeszcze wielkości ściągalności opłaty proponujemy znaczny procent inkasentom, co może wpłynąć w przyszłości na podniesienie wielkości opłaty - mówił radny Werkowski.
     Radny Grzeczka przypomniał, że na komisji rolnictwa mówiono o pobieraniu opłaty bezpłatnie.
Ostatecznie przegłosowano trzy wersje propozycji wynagrodzenia inkaso. Za siedmioprocentową stawką było 3 radnych, 3 opowiedziało się za stawką w wysokości 5%, a poparciem 4 radnych cieszyła się propozycja radnego Leszka Grzeczki o trzyprocentowym wynagrodzeniu dla inkasentów. Za uchwałą opowiedziało się 6 radnych, 4 było przeciwnych, 1 się wstrzymał, a 3 nie brało udziału w głosowaniu.
Radny Grzeczka przed podjęciem uchwały zaznaczył, że sołtysi powinni wypowiedzieć się, czy chcą zostać inkasentami w swoich sołectwach, gdyż imiennie wymienieni są już w uchwale i przypisani swemu sołectwu.
     Sołtys Krystyna Szymańska pytała, czy sołtysi muszą się zgodzić na takie rozwiązanie, natomiast sołtys Jerzy Miszczuk podkreślił, że takie decyzje powinno się konfrontować z sołtysami. Tłumaczył, że dla sołtysów z końca gminy zebranie pieniędzy i dostarczenie ich do Urzędu przy proponowanej stawce może nie zbilansować się z kosztami poniesionymi na paliwo. Tym bardziej, że płatnik może skorzystać z innej formy zapłaty niż za pośrednictwem sołtysa.
     Radna Aleksandra Walendowska tłumaczyła, że działania zmierzające do obniżenia wysokości inkasa jest przejawem troski o wspólne pieniądze.
     Burmistrz Maciej Sobczak tłumaczył, że ta uchwała daje sołtysowi uprawnienie do poboru opłaty za gospodarowanie odpadami od mieszkańców swojego sołectwa, jeśli jednak sołtys odmówi przyjęcia tej opłaty, to żadnej sankcji z tego tytułu nie będzie. - Intencją radnego Kusza było, by wyjść naprzeciw mieszkańcom, dla których dojazd do Janowca celem uiszczenia opłaty stanowi utrudnienie.
     Sołtys Barbara Polus pytała o rozwiązania w spółdzielniach mieszkaniowych, zwłaszcza na wsiach. - Mieszkańcy są nauczeni, że płacąc za mieszkanie w spółdzielni płacili jednocześnie za śmieci, teraz powstanie problem. Nie mówię tego w sensie, że nie chcę zbierać jako sołtys tej opłaty. Mamy 150 rodzin w Sarbinowie, podobnie jak Brudzyń, mieszkańcy co miesiąc płacąc za mieszkanie płacili za śmieci, teraz powstanie zamieszanie - mówiła sołtys. Sugerowała też, że uchwała wyklucza spółdzielnię jako inkasenta. Burmistrz uspokoił, że nic w tej kwestii się nie zmieni, bo fakturą obciążona zostanie spółdzielnia jako podmiot składający deklarację. - Sołtys otrzymuje tylko prawo zbierania indywidualnych opłat, mieszkańcy muszą zapłacić w spółdzielni, bo opłatą obciążona zostanie spółdzielnia - tłumaczył burmistrz Maciej Sobczak.
     Radna Teresa Rusiewicz zapewniła, że od 30 lat pomaga swoim mieszkańcom bezinteresownie i dalej będzie to robić, tym bardziej, że nie chce, by ktoś jej zarzucił, że z uwagi na jej inkaso podwyższona została opłata za gospodarowanie odpadami.

Reklama

Sylwia Wysocka

Pałuki nr 1121 (32/2013)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości