Reklama

Spłata nie swoich długów

Mieszkaniec Żnina Julian Jędrzejewski otrzymał z wrocławskiej firmy Kruk Systemy Inkaso sądowe wezwanie do zapłaty z tytułu udzielonego kredytu. Dewiza wrocławskiej firmy brzmi: Jesteśmy wszędzie. Zaskoczenie dla żninianina było ogromne, gdyż nie brał żadnego kredytu.

     W CIĄGU MIESIĄCA

     10 maja Julian Jędrzejewski otrzymał z firmy Kruk Inkaso Systemy z Wrocławia ostateczne wezwanie do zapłaty.

     - Pomimo wezwania do zapłaty, dokonanego przez nas, dług z tytułu udzielonego kredytu nie został zapłacony. Firma Kruk Systemy Inkaso, działając w imieniu i na rzecz naszego klienta: AIG Bank Polska S.A. z siedzibą we w Warszawie (tak jest w oryginale - przyp. am), ul. Przemysłowa 26a, na podstawie umowy o świadczenie usług inkaso wzywa dłużnika po raz ostatni do natychmiastowej zapłaty do dnia 17.05.2002 długu z tytułu niewywiązania się z umowy kredytowej nr [...] według poniższego zestawienia (kwota główna, odsetki ustawowe, odsetki karne, koszty korespondencji) sporządzonego na dzień 9.05.2002 - czytamy w piśmie z wrocławskiej firmy. Wynika z niego, że Julian Jędrzejewski ma do zapłaty łącznie 4.362,96 zł.

Reklama

     - W korespondencji przedstawiamy pozew do sądu o zapłatę należnych kwot. Pozew ten zostanie wycofany w przypadku terminowego uregulowania należności. Koszty postępowań sądowych i ewentualnej egzekucji wyniosą około 3.441,81 zł i w całości obciążają dłużnika. Jeżeli więc dług nie zostanie zapłacony, łączna kwota do zapłaty wyniesie 7.804,77 zł. Z naszego doświadczenia wynika, iż sąd rozstrzygnie sprawę w okresie jednego miesiąca, jeżeli więc nie zostanie dokonana wpłata w terminie do 17.05.2002, nie będzie można skutecznie wycofać sprawy z sądu i dług zostanie automatycznie powiększony o dodatkowe koszty - czytamy w dalszej części pisma.

     UWAGA NA DETEKTYWA

Reklama

     Z ostatecznego wezwania do zapłaty Julian Jędrzejewski dowiedział się, że jeżeli dług nie zostanie spłacony do 17 maja, firma Kruk w celu wyegzekwowania długu podejmie działania, nie zważając na koszty, które z pewnością odzyska od dłużnika. Te wymienione działania to: bezpośredni kontakt z dłużnikiem przez upoważnionych windykatorów w celu odbioru należności za pokwitowaniem, ustalanie majątku dłużnika nadającego się do egzekucji komorniczej m.in. za pośrednictwem agencji detektywistycznej, zostanie także skierowany do sądu wniosek o wyjawienie majątku poprzez złożenie wykazu majątku, podjęte zostaną wszystkie niezbędne działania w celu ujawnienia dłużnika w rejestrze dłużników niewypłacalnych w Krajowym Rejestrze Sądowym, wszczęcie egzekucji komorniczej z wszelkich ustalonych rzeczy i praw bez względu na wysokość należnych opłat komorniczych.

     Pod pismem podpisał się specjalista do spraw obrotu i windykacji wierzytelności Robert Kudła. Pieczątka i podpis Roberta Kudły są wybite komputerowo.

Reklama

     Julian Jędrzejewski omal nie dostał zawału, gdy zapoznał się z treścią pisma. Jego zaskoczenie było ogromne, gdyż nie brał żadnego kredytu z AIG Bank Polska S.A.

     - Nie podpisywałem żadnej umowy, nie brałem kredytu w tym banku. Przecież nawet nie ma tu jego filii, a do Warszawy bym nie pojechał - wyjaśnia Julian Jędrzejewski.

     PAN JULIAN POSTANOWIŁ UDAĆ SIĘ NA POLICJĘ

     - Policjanci kazali odpisać do firmy z Wrocławia, że żadnej pożyczki nie brałem. W piśmie zapytałem, na co brałem tę rzekomą pożyczkę - wyjaśnia.

Reklama

     Piotr Stachowiak zastępca komendanta KPP w Żninie powiedział, że nie było żadnego zgłoszenia od pana Jędrzejewskiego i dodał: - Jeżeli pan Jędrzejewski uznał, że jest to przestępstwo, powinien jak najszybciej zgłosić oficjalnie sprawę na policję.

     PONOWNE WEZWANIE

     Julian Jędrzejewski zamiast wyjaśnień otrzymał 27 maja z Wrocławia sądowe wezwanie do zapłaty.

     - W związku z decyzją naszego klienta tj. AIG Bank Polska S.A. o przekazaniu tej sprawy do postępowania sądowego, firma Kruk informuje, że niniejsze pismo będzie dowodem sądowym. Potwierdzi ono, że dłużnik został wezwany do wykonania swojego zobowiązania. Jest to ostatnia propozycja polubownego rozwiązania zaistniałej sytuacji. W imieniu naszego klienta AIG Bank Polska S.A. wzywamy do zapłaty długu z tytułu umowy kredytowej nr [...] w kwocie łącznie 4.388,94 zł na następujących warunkach: 1 rata płatna do 7 czerwca 2002 w kwocie 1463,28 zł, 2 rata płatna do 7 lipca 2002 w kwocie 1462,83 zł, 3 rata płatna do 7 sierpnia 2002 w kwocie 1462,83 zł - czytamy w piśmie.

Reklama

     Firma Kruk informuje ponadto, że wpłat należy dokonywać wyłącznie na rachunek AIG Bank Polska S.A. i aby skorzystać z niniejszej propozycji spłaty zadłużenia, należy czytelnie podpisać załączone zobowiązanie i odesłać je na adres firmy.

     - Brak reakcji ze strony dłużnika lub niedotrzymanie warunków określonych w tym piśmie potwierdzi jednoznacznie, że dłużnik nie wykazuje dobrej woli spłaty swojego zadłużenia i pozwoli niezwłocznie podjąć prawem przewidziane środki egzekucyjne. Egzekucja długów jest nieodwołalna i następuje wobec wszystkich dłużników wierzyciela - wyjaśnia firma Kruk.

Reklama

     Pismo kierowane jest do wiadomości: a/a, sąd, klient. O jaki sąd chodzi, tego nie udało nam się ustalić.

     Pod pismem podpisał się ponownie Robert Kudła, jednak nie długopisem. Wydruk jego parafki jest komputerowy, podobnie jak wydruk pieczątki. Jako załącznik do pisma Julian Jędrzejewski otrzymał zobowiązanie do zapłaty:

     Oświadczam, że uznaję wierzytelność z tytułu umowy kredytowej z 7 września 2001 r. za bezsporną i wymagalną i zobowiązuje się do zapłaty wierzycielowi AIG Bank Polska S.A. należności wraz z odsetkami należnymi z tytułu wyżej wymienionej umowy, odsetkami karnymi i innymi kosztami dochodzenia należności w okresie dwóch miesięcy od daty niniejszego oświadczenia - tak brzmi treść zobowiązania do zapłaty, w którym znajduje się miejsce na podpis. Ponadto do zobowiązania do zapłaty dołączono blankiety za pomocą których należy dokonać wpłaty gotówkowej.

Reklama

     NIECH MI UDOWODNIĄ

     Julian Jędrzejewski ironizuje, że ze zobowiązania do zapłaty dowiedział się, że kredyt wziął 7 września ub.r.

     - Nie jestem żadnym żyrantem. Nikomu nic nie podpisywałem. Gdy brałem z towarzystwa ubezpieczeniowego "Żagiel" węgiel na kredyt, to musiałem podpisać umowę. Ale 7 września ub.r. to ja żadnej umowy nie podpisywałem, niczego takiego nie mam. Niech udowodnią mi, że wziąłem kredyt w warszawskim banku. Ja nawet w Warszawie nie byłem. Mam kredyt, ale w PKO w Żninie. Nie wiem, kto podpisał z nimi umowę. Chyba, że ktoś się pode mnie podszył - domyśla się Julian Jędrzejewski.

Reklama

     Żninianin nie wyklucza również, że miał stać się przyszłą ofiarą firmy, która w taki sposób wymusza pieniądze od naiwnych ludzi, a adresy zdobywa ze spisu lokatorów. Dodaje, że nie da się zastraszyć.

     - Nic im nie zapłaciłem i nie zapłacę, gdyż z niczym im nie zalegam - dodaje Julian Jędrzejewski.

     PODEJŚCIE PIERWSZE

     Zadzwoniliśmy do firmy Kruk w poniedziałek. W słuchawce usłyszeliśmy: - Dzień dobry. Dodzwonili się państwo do firmy Kruk Prosimy czekać na zgłoszenie. Po chwili oczekiwania: - Przepraszamy, ale obecnie wszyscy konsultanci są zajęci. Proszę zaczekać lub zadzwonić później. Po trzech minutach oczekiwania rozłączyliśmy się.

Reklama

     PODEJŚCIE DRUGIE

     We wtorek po wybraniu numeru do Roberta Kudły z firmy Kruk usłyszeliśmy w słuchawce te same zdania co dzień wcześniej. Tym razem jednak odezwał się jeden z konsultantów. Powiedział, że Robert Kudła jest nieobecny.

     - Nie mogę udzielać informacji, gdyż obowiązuje mnie tajemnica bankowa. Jeśli ten pan ma do nas zastrzeżenia, musi się z nami skontaktować - powiedział pracownik Kruka. Gdy dowiedział się, że Julian Jędrzejewski wysłał już do nich pismo, prosząc o wyjaśnienia, stwierdził: - Muszą to być pisma urzędowe. Najlepiej gdyby się udał do jakiegoś oddziału AIG. Chyba, że do nas zadzwoni i coś ustalimy lub przyjedzie do nas do Wrocławia. Porozmawiam z panem Robertem.

Reklama

     PODEJŚCIE TRZECIE

     W środę zadzwoniliśmy ponownie licząc na to, że uda nam się porozmawiać z Robertem Kudłą. Nie zastaliśmy go, a rozmowę podjął z nami pracownik, który go zastępuje (ten sam co we wtorek). Po przedstawieniu naszych wątpliwości wynikających z wysyłanych Julianowi Jędrzejewskiemu pism powiedział: - Nie ma co wyjaśniać. Robert Kudła nie podpisuje wysyłanych pism ręcznie, gdyż by nie nadążył. Pozew, który otrzymał pan Jędrzejewski to tylko wzór, a on ma dług. Dostaliśmy informację z AIG Bank Polska S.A., że pan Jędrzejewski ma wobec nich dług. Przysłali nam jego numer dowodu, pesel oraz kopię umowy. Ja kopii umowy nie widziałem, więc nie odpowiem czy jest na niej jego podpis. Niech pan Jędrzejewski zgłosi się do nas osobiście, a nie robi szumu poprzez gazetę.

     MUSI UDOWODNIĆ

     Rzecznik prasowy AIG Bank Polska S.A. Małgorzata Gomcza-Paluk powiedziała nam, iż skompletowała wyjaśnienia pracowników banku.

     - Rzeczywiście Julian Jędrzejewski figuruje w naszej bazie jako kredytobiorca. Na jego nazwisko została zawarta umowa. W stosunku do umowy przeprowadziliśmy standardowe działania spowodowane brakiem spłaty kredytu. Dokumenty wskazują wyraźnie na to, że umowa została zawarta - wyjaśnia Małgorzata Gomcza-Paluk.

     Rzecznik prasowy dodaje, że w październiku ub.r. Julian Jędrzejewski otrzymał upomnienie. Ponadto - jej zdaniem - nie zainterweniował na wysłane w grudniu pismo pracownika.

     - Przekazaliśmy tę umowę do firmy "Kruk" w kwietniu b.r., by przeprowadzić działania wyjaśniające, gdyż pan Julian nie przedstawił żadnych dowodów, które świadczyłyby, że zgłosił zaginięcie dokumentów lub złożył wyjaśnienia o popełnionym przestępstwie. Była z naszej strony kierowana korespondencja, na którą nie reagował. Nie otrzymaliśmy od niego żadnej informacji poza tą, że nie brał niczego na raty ani nie podpisywał żadnej umowy. Wiem, że zdarzają się różne sytuacje, gdy ktoś kradnie dowód tożsamości lub żona bierze kredyt na męża. Jest to rzecz okrutna, jeśli pan Julian stał się ofiarą przestępstwa, ale musi to wyjaśnić i udowodnić - dodaje Małgorzata Gomcza-Paluk, która sugerowała, by sprawy nie nagłaśniać w gazecie.

Arkadiusz Majszak

Pałuki nr 539 (25/2002)

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 14/08/2024 08:02
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości