Reklama

Spółdzielnia prawie zlikwidowana

Spółdzielnia Handlowo-Rolnicza w Łabiszynie
     Spółdzielnia prawie zlikwidowana
     W lipcu miał się zakończyć proces likwidacji Spółdzielni Handlowo-Rolniczej. Potrwa on jednak nieco dłużej, ponieważ okazało się, że spółdzielnia dysponuje nieruchomościami, o których obecny likwidator nie wiedział.

     Przypomnijmy, że przez ostatnie siedemnaście lat likwidatorem Spółdzielni Rolniczo-Handlowej w Łabiszynie był Leszek Najsztub. Kiedy pod koniec ubiegłego roku zmarł, okazało się, że w dokumentach związanych z likwidacją jest bałagan i pozostało wiele niejasności. Funkcję nowego likwidatora zdecydował się objąć Bogdan Jędykiewicz i to on zakładał jeszcze w lutym tego roku, że w ciągu pięciu miesięcy uda mu się całkowicie zamknąć sprawy likwidacji. Udałoby mu się to, gdyby nie okazało się, że spółdzielnia dysponuje jeszcze jedną działką, o której nikt nie wiedział.
     - W wyniku analiz majątkowych w tej spółdzielni wyszło, że tu na placu, gdzie stoją lody włoskie, spółdzielnia jest właścicielem dwóch malutkich działeczek, które są drogą wewnętrzną, więc posiada majątek - poinformował burmistrz Łabiszyna Jacek Idzi Kaczmarek. - Wystąpiono do nas, żebyśmy przejęli te drogi jako drogi publiczne gminne, stąd proces troszeczkę się przedłużył.
     Wcześniej większa część tego placu została podzielona na działki i sprzedana, pozostała tylko droga.
Kiedy Spółdzielnia Handlowo-Rolnicza wystąpiła do sądu o odpis z księgi wieczystej, to okazało się, że są w niej jeszcze wpisy przedwojenne, dlatego likwidator musiał przeprowadzić procedurę wyczyszczenia hipotek, ponieważ wierzyciele, którzy są w tych hipotekach określeni, już dawno nie żyją.
     - Historia była najpewniej taka, że ten plac był prywatną własnością, tam kiedyś stała kamienica - wspomina burmistrz. - Potem ta kamienica w wyniku drugiej wojny światowej została zniszczona i kiedy plac został podzielony i sprzedany, to została jeszcze droga do trafostacji. I to ten kawałeczek stanowi na dziś majątek SHR, o czym nikt nie wiedział.
     Burmistrz wspomina, że kiedy na początku lat dziewięćdziesiątych był członkiem Zarządu Miasta, to wtedy podział placu miał miejsce i drogi funkcjonowały z określoną służebnością na rzecz energetyki, która do trafostacji mogła dojechać.
     Likwidator Bogdan Jędykiewicz porządkuje sprawę hipotek. Przyznaje, że czeka tylko na dokumenty z sądu i gotów jest zorganizować ostatnie walne zebranie spółdzielców.
     - Teraz jeszcze czekamy tylko na decyzję z sądu - mówi Bogdan Jędykiewicz. - To jest zaledwie 0.02,50 ha gruntu, ale sąd to musi rozpatrzyć, dopiero wtedy będziemy mogli zdać te drogi.
     Kiedy formalności zostaną dopełnione, gmina przejmie dwie dróżki na rzecz dróg publicznych miasta Łabiszyna. W tej chwili cały ten teren stanowi jednolity plac i wydzielonych dróg nie ma. Jeśli kiedyś właściciele działek zaczną się budować w tym miejscu, wtedy drogi zaczną być widoczne.
     - Na dzień dzisiejszy to jest takie bałaganiarstwo w centrum miasta, tak bym powiedział - stwierdził burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek.
     Sprawy pozostałych nieruchomości, jakimi dysponowała Spółdzielnia Handlowo-Rolnicza, zostały już załatwione. Znalazł się kupiec na działki przed garażami, nieruchomość we Władysławowie kupiła mieszkanka tej wsi, która od początku była nią zainteresowana, a jeśli chodzi o nieruchomość w Jabłówku, to spółdzielnia zrzekła się jej na rzecz Skarbu Państwa, a gmina jest na etapie bezpłatnego przejęcia tej nieruchomości z rąk Skarbu Państwa.
     - Ten likwidator i osoby z nim współpracujące bardzo szybko zadawnione sprawy, między innymi z ubezpieczeniami, z podatkami, z własnościami gruntów, które gdzieś były hipotetycznie sprzedane, doprowadzili do finału. To jest szok w pozytywnym tego słowa znaczeniu - powiedział burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek.
     Bogdan Jędykiewicz przygotowuje się do ostatniego zebrania. Od kilku tygodni czeka na ostatnie dokumenty z sądu. Planuje zorganizować walne zebranie uroczyście, z poczęstunkiem, zapraszając wszystkich tych, którzy zaangażowani byli w sprawy spółdzielni i likwidacji.
     - Chciałbym się w dobrej atmosferze pożegnać i zakończyć już ten bałagan, który poprzedni likwidator zostawił - powiedział Bogdan Jędykiewicz.

Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1018 (33/2011)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości