Ziemia, prawo do pierwokupu, grunty, spór, gmina Gąsawa
Spór o grunty w gminie Gąsawa
Niektórzy gąsawscy radni wyrazili na ostatniej sesji swoje obiekcje co do gospodarowania gruntami gminnymi lub gruntami, które mogłyby być gminne. Spór dotyczył przetargu na niemal 2 hektary gruntów rolnych, do których prawo pierwokupu ma jeden z radnych, i działki przylegającej niegdyś do tej, na której znajdował się budynek policji.
Uwagi wzbudziła działka nr 47 położona w Laskach Wielkich i Małych o powierzchni 1,9630 ha. Jest to działka rolna, dzierżawiona przez radnego Zygmunta Nowakowskiego. 12 sierpnia wójt Gąsawy Zdzisław Kuczma ogłosił przetarg ustny ograniczony na jej sprzedaż. Cena wywoławcza została określona na poziomie 50.700 zł. Już na posiedzeniu łączonych komisji radny Ryszard Szczęsny pytał, czy nie byłoby korzystniej przekształcić tę działkę rolną na działki budowlane i sprzedawać je w korzystniejszych dla gminy cenach. Wówczas wójt krótko odpowiedział, że nie. Na sesji 2 września do sprawy powrócił radny Wiesław Zajączkowski, który uważał, że działka powinna być podzielona na mniejsze działki i w ten sposób sprzedawana.
- Ja wiem, że jest problem tego rodzaju, że tam jest dzierżawa, no ale ta dzierżawa się w 2016 roku kończy - stwierdził Wiesław Zajączkowski. - Ta działka jest bardzo ładnie położona, znajduje się przy drodze asfaltowej do Rozalinowa, więc z jakiego powodu tak przyspieszamy sprzedaż fajnego kawałka naszego mienia?
Wójt Zdzisław Kuczma uznał, że rzeczywiście działka jest położona przy drodze, ale jest to działka typowo rolnicza i nie ma dla niej opracowanego planu ani studium, nie jest ujęta jako tereny rekreacyjne, tylko jako tereny rolne. Dodał, że jest to teren nieuzbrojony. Nie ma tam doprowadzonej energii elektrycznej ani wody.
- Uważam, że mamy wiele terenów rekreacyjnych dużo lepszych, które trudno sprzedać, a tę działkę w tej chwili można sprzedać tylko jako działkę rolniczą - mówił wójt Gąsawy. - To na pewno nie jest teren budzący zainteresowanie osób chcących nabyć działki rekreacyjne. W ogóle jest duża stagnacja, jeśli chodzi o sprzedaż działek.
Wójt dodał, że wymieniona działka jest sprzedawana, bo gmina będzie potrzebować w przyszłym roku pieniędzy na spłatę kredytu i środki ze sprzedaży można by zabezpieczyć na przyszły rok. Uznał, że należy prowadzić taką politykę, żeby nie być zmuszonym do zaciągania kredytu na spłatę zobowiązań.
Wiesław Zajączkowski stwierdził, że na działce stoją słupy, więc elektryczność tam jest. Przypomniał też, że sprzedaż tej działki była zaplanowana na 2017 rok i wówczas szacunkowa wartość była określana na poziomie 100.000 zł, a w przetargu po wycenie gmina oczekuje za tę działkę 50.000 zł. Uznał też, że rolnicza wartość działki jest marna, bo są tam gleby piątej klasy bonitacji, natomiast o jej atrakcyjności rekreacyjnej świadczyć może pobliże lasów i odległość 700 metrów do sklepu.
- Oczywiście, że ci, którzy od lat to dzierżawili i uprawiali, mogą mieć jakieś tam pretensje, ale musimy patrzeć na dobro finansów gminy - stwierdził Wiesław Zajączkowski. Na co radny Mieczysław Gęsicki odpowiedział, że działka ta leży w kompleksie gruntów rolnych użytkowanych typowo rolniczo i w przeciągu przynajmniej dwóch kilometrów nie ma tam żadnych działek rekreacyjnych, więc jeśli jest to w kompleksie gruntów rolnych, to jako takie powinno być sprzedawane.
Wójt Zdzisław Kuczma poinformował, że wpisane w Wieloletniej Prognozie Finansowej 100.000 zł wartości tej działki to była wartość szacunkowa, a rzeczoznawca majątkowy przeprowadzając wycenę konieczną do wystawienia tej działki na sprzedaż w przetargu określił jej wartość na 50.700 zł. Ryszard Szczęsny zapytał jeszcze, kto aktualnie dzierżawi tę działkę, na co wójt przyznał, że radny Zygmunt Nowakowski, który na sesji nie zabrał głosu w tej sprawie. Dzierżawcy przysługuje prawo pierwokupu.
Z kolei radna Maria Warda pytała o nieruchomości przekazane gminie Gąsawa po policji.
- Słyszę, że grunt został komuś sprzedany, więc kto kupił tę ziemię, w jakim celu i jakie są co do niego plany? - pytała Maria Warda.
Wójt Zdzisław Kuczma wyjaśniał, że kiedy policja przestała stacjonować w Gąsawie, wojewoda przekazał budynek na rzecz Gminnego Ośrodka Opieki Społecznej. Do tej pory jednak nie udało się go zmodernizować, gdyż są to koszty sięgające 100.000 zł. Poinformował również, że budynek po policji został wydzielony wraz z częścią gruntu niezbędnego do jego użytkowania, natomiast pozostała część działki usługowo-budowlanej licząca około 780 m2 pozostała własnością Skarbu Państwa i gminie nie udało się jej pozyskać.
- W imieniu Skarbu Państwa starosta w ramach przetargu tę działkę sprzedał, a kupił ją mieszkaniec gminy Gąsawa - wyjaśniał wójt Gąsawy. Wiesław Zajączkowski stwierdził, że łącząc wszystkie działki można by rozwiązać sprawę parkingów i dojazdu do GOPS, tymczasem okazuje się, że jest wycięty pas gruntu, który nie będzie gminny. Zasugerował, że gmina powinna się przymierzyć do kupna tej działki.
- Stało się bardzo źle, a najistotniejsze jest to, że pan wójt miał tę wiedzę, ale nie przekazał informacji na ten temat - zarzucał radny, na co wójt stwierdził, że o sprzedaży dowiedział się tydzień po sprzedaży i dodał: - Żeby ją kupić, to trzeba mieć pieniążki i wtedy można przystępować do kupna. Było to w formie przetargu. A wójt nie ma w kieszeni pieniędzy, żeby tak sobie kupić, tylko musi być to zagwarantowane w budżecie, bo jeśli nie, to byłoby to naruszeniem dyscypliny finansów publicznych. Gdybym wiedział, może bym jakieś działania podjął - powiedział wójt i przypomniał, że pisał wniosek o przyznanie całości działki, ale wojewoda zadecydował, żeby gminie za darmo przekazać jedynie budynek z wydzielonym fragmentem działki.
Radny Zajączkowski nie dał wiary słowom wójta, wspominając rozmowy dotyczące przejmowania nieruchomości po policji, kiedy to dla radnych argumentem przemawiającym za przejęciem było tworzenie całości kompleksu gminnego. Wójt Zdzisław Kuczma jeszcze raz podkreślił, że wówczas nie było mowy o sprzedaży tego gruntu.
Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1177 (36/2014)
Więcej na ten temat:
Dzierżawcą nie radny, a jego syn
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze