Inwestycja polegająca na powstaniu budynku wielofunkcyjnego na ul. Pakoskiej w Barcinie nie wzbudza pozytywnych odczuć. Brak dostępu do promieni słonecznych, wzmożony ruch oraz brak prywatności na własnej działce to obawy, które pojawiają się u mieszkańców ul. Pakoskiej i bloków Wojska Polskiego 1 i 2. Na komisji Ochrony Środowiska i Gospodarki Przestrzennej pojawił się urbanista, który szerzej opowiedział o inwestycji oraz związanych z nią działaniach.
O sprawie inwestycji polegającej na budowie budynku mieszkalnego wielorodzinnego z usługami w parterze na ul. Pakoskiej w Barcinie pisaliśmy już kilka razy. Mieszkańcy nie zgadzają się, aby w ich sąsiedztwie powstał budynek, który ma mieć 11 m wysokości. Pierwotnie miał mieć 18 m, jednakże został obniżony przez decyzję urbanisty. Ta wielkość nadal przeraża mieszkańców ul. Pakoskiej. Tym bardziej, że ich budynki nie przekraczają 8 m wysokości (kiedyś nad tym czuwał architekt).
Mieszkańcy najbardziej obawiają się, że powstanie tak wysokiego budynku ograniczy dostęp promieni słonecznych na działki obok, a także do istniejącej instalacji fotowoltaicznej na sklepie, który mieści się przy ul. Pakoskiej a należy do Zarządu Gminnej Spółdzielni Samopomoc Chłopska. W tej kwestii spółdzielnia wysłała również pismo do burmistrza Barcina i Komisji Ochrony Środowiska i Gospodarki Przestrzennej. Z brakiem dostępu do słońca mogą również mieć problem mieszkańcy parteru, piętra pierwszego i drugiego bloku przy ul. Wojska Polskiego 4. Warto dodać, że mieszkania te mają balkony, które powstały ze środków własnych mieszkańców. Oprócz tego budowa takiego obiektu wpłynie m.in. na zmniejszenie komfortu życia, zwiększenie ruchu, przez co wpłynie także na bezpieczeństwo drogowe. Od początku mieszkańcy wyrażali swoje negatywnie nastawienie do inwestycji, wysyłali pisma oraz zbierali podpisy w ramach protestu. Jak zaznaczają mieszkańcy, nie byliby oni przeciwni tej inwestycji, gdyby budynek miał 8 m wysokości.
11 sierpnia odbyła się komisja Ochrony Środowiska i Gospodarki Przestrzennej, na której obecni byli mieszkańcy ul. Pakoskiej i bloków przy ul. Wojska Polskiego, a także zaproszony przez członków komisji urbanista Mateusz Cieślikiewicz. Choć Rada Miejska nie jest w stanie wpłynąć na ostateczną decyzję w tej sprawie, to jednak w miarę swoich możliwości stara się wspierać mieszkańców.
W pierwszej kolejności urbanista przedstawił inwestycję. Gdy wpłynął wniosek o zatwierdzenie warunków zabudowy inwestycji, która polega na budowie obiektu mieszkalnego z usługami, została przeprowadzona analiza warunków. Przeanalizowano kilka kwestii, m.in. wysokość istniejącej zabudowy wokół planowanej inwestycji, aspekt komunikacyjny, zalesienie czy uzbrojenie tejże działki. Po zebraniu materiału, a także zrobieniu wizji lokalnej oraz analizy na działce, została stworzona decyzja o warunkach zabudowy. Sprawą zacienienia urbanista się nie zajmował, ponieważ to nie leży w jego kompetencjach. Jego zadaniem było sprawdzenie parametrów, aby projektowana inwestycja nie zaburzała ładu urbanistycznego i architektonicznego danego miejsca. Kwestią zacienienia zajmie się projektant na etapie uzyskania pozwolenia na budowę. Podczas wykonywania dokumentacji technicznej, musi on wziąć to pod uwagę i przeanalizować. Mateusz Cieślikiewicz dodał, że rozsądny projektant uwzględni wszelkie obawy mieszkańców oraz wszelkie krytyczne sytuacje, a nawet zleci inwestorowi badania, aby sprawdzić, jak wygląda grunt pod budowę obiektu.
Janina Drążek, mieszkanka ul. Pakoskiej, stwierdziła, że w obecnym stanie żaden mieszkaniec domku jednorodzinnego czy bloków nie narzekać na rozmieszczenie budynków. Tym bardziej, że nikt nikomu nie przeszkadza, ani nie zabiera dostępu do promieni słonecznych. Mieszkanka ostrzegała również, że gleba, na której powstały budynki jest bardzo piaszczysta. - Kilka lat temu, na tym sąsiedzkim podwórzu wydarzył się wypadek. Nie jestem pewna, co dokładnie się zapadło, kanalizacja czy rury z wodą. Teren ten nie nadaje się na budowanie obiektów z głębokimi fundamentami. Gdy był architekt, który nadzorował budowę mojego domu, ostrzegał właśnie w sprawie fundamentów - mówi Janina Drążek.
![]() |
| Urbanista Mateusz Cieślikiewicz powiedział, że nie tylko inwestycja będzie oddziaływać na otoczenie, ale pobliskie budynki na inwestycję również fot. Angelika Uścińska |
Kolejna sprawa, jaka przeraża mieszkańców to etap budowy inwestycji. Obiekt ma posiadać podziemny parking. Skoro gleba w tym miejscu jest piaszczysta, obawiają się oni szkód, jakie mogą wyrządzić wielkie maszyny np. koparki. Mieszkańcy odczuwali drżenia, gdy po drugiej stronie ulicy budowany był market. Obawiają się, że w trakcie budowy obiektu wielofunkcyjnego dojdzie do tragedii. Jak wspomniała Ludwika Adamczyk w 1986 roku do jej domu oraz pozostałych budynków na ul. Pakoskiej podłączono gaz, który biegnie 2 metry od granicy jej działki. Nie ma gwarancji, że przez wykopy nie dojdzie do rozszczelnienia, co zagraża zdrowiu czy życiu. Mieszkańcy nie traktują inwestora jak sąsiada, ale jak osobę, która chce wzbogacić się na ich krzywdzie.
Mieszkańcy mieli nadzieję, że urbanista spotka się z nimi na ul. Pakoskiej i spojrzy na sytuację z ich strony. Niestety nie mógł on porozmawiać z mieszkańcami, ponieważ miał zaplanowane spotkanie.
Decyzja burmistrza w sprawie możliwości wybudowania przez inwestora budynku wielofunkcyjnego będzie wydana na podstawie ustawy o planowaniu przestrzennym i kodeksu postępowania administracyjnego. Jednak decyzja ta nie rozstrzyga jeszcze sprawy, a wskazuje czy podane przez inwestora wnioski przedsięwzięcia są możliwe do zrealizowania. Decyzja ta nie upoważnia także do rozpoczęcia prac budowlanych, a jedynie określa sposób zagospodarowania. Nie wskazuje też technicznych rozwiązań, które są uwzględniane na dalszych etapach pozwolenia na budowę. Burmistrz nie może decydować o tym, co chce mieć na danej działce inwestor i musi działać zgodnie z przepisami. Decyzję o pozwoleniu na budowę wydaje starosta. Strony postępowania mogą odwołać się od wydanej decyzji do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Bydgoszczy.
Angelika Uścińska, 12 VIII 2022
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze