Żnin, gazownia, nafta
Stara gazownia przeszła do historii
Nie ma już gazowni - została rozebrana. Z chwilą jej uruchomienia w 1902 r. ustawiono w Żninie 105 latarń gazowych, a w 1914 r. dodatkowo jeszcze 10. Jak na ówczesne warunki, oświetlenie to było wystarczające (zanim uruchomiono gazownię miasto oświetlano naftą; początkowo było 11 latarń, w roku 1890 było 45 lamp).
W 1920 roku produkcja gazu wynosiła 110971 m3 i ciągle wzrastała, w 1933 r. produkcja gazu wynosiła 179972 m3 z tego dla potrzeb gazowni 2585 m3 - 1,4%, na oświetlenie ulic 18265 m3 - 9%, dla odbiorców - 133771 m3 - 67%, straty 45101 m3 - 22,6%.
Już wtedy urządzenia gazowni wymagały ciągłych remontów - brak funduszy na założenie nowej aparatury i pieców powodował stosunkowo duży procent strat gazu przy jego produkcji.
W okresie powojennym zwiększono długość czynnej linii sieci gazowej, podłączając do niej m. in. osiedle przy ulicy Mickiewicza i ul. Tysiąclecia. Jednak wyposażenie gazowni jest niewystarczające i nie może gwarantować stałej dostawy gazu o wysokiej jakości. Brak odsmalacza i spłuczki amoniakalnej powodował częste osadzanie się w przewodach miejskich naftalenu, a nawet smoły, co z kolei powodowało przerwy w dostawach gazu. W roku 1956 został zainstalowany piec czteroretortowy, który zwiększył wydajność zakładu do 900 m3gazu na dobę. Gruntowny remont zapewnił normalną dostawę gazu dla konsumentów do 1962 r., w którym planowano wykończenie budowy nowego sześcioretortowego pieca.
Stara gazownia rozbudowywana była stopniowo i była przygotowywana do obsługi 900 do 950 odbiorców, a już pod koniec swojej działalności obsługiwała 1850 odbiorców, zużywając ok. 6 ton węgla. Z węgla, obok gazu, otrzymywano również koks (średnia z 1 tony 770 kg) i smołę. Do roku 1988, tj. do definitywnego zlikwidowania gazowni, zatrudnionych było 14 pracowników. Jedynie praca w piecowni była zaliczana do pierwszej kategorii zagrożenia. Szczególnie uciążliwa była latem ponieważ temperatura dochodziła tam do 700C. Zagrożenie spowodowane było dostępem do tlenku węgla, amoniaku i siarkowodoru. Układ ścieków był taki, że smoła nie przeciekała do środowiska naturalnego, do Gąsawki szły tylko ścieki komunalne, a latem woda z chłodnicy (czysta, nie miała kontaktu z gazem) i wody pogaśnicze. Ścieków szkodliwych dla miasta nie było.
W latach 70. w całym kraju intensywnie rozpoczęto rozprowadzać gaz ziemny. Nowa technologia nie ominęła również Żnina. Po wprowadzeniu gazu ziemnego znacznie została rozbudowana sieć gazowa, a stare rury żeliwne zostały wymienione na nowe. Gaz ziemny do Żnina wprowadzany był w dwóch etapach. Część miasta tj. ul. Mickiewicza i ul. Aliantów gaz otrzymała w 1987 r. a druga część w lipcu 1988 r. i z tą chwilą stara gazownia została wyłączona i przeszła w stan likwidacji. Ostatnim kierownikiem gazowni był inż. Wojciech Gawron, który podjął decyzję o rozbiorze murów. W chwili obecnej trwają porządki na terenie rozbiórki. Cegła, z której postawione były mury, jest skażona i nie nadaje się do dalszego użytku.
W mieście funkcjonuje teraz rozdzielnia gazu - jest to niewielkich rozmiarów metalowa szafa. W mieście są dwie stacje. Gaz przesyłany jest od strony Inowrocławia i dostarczany 1540 odbiorcom. Nad wszystkim czuwa kierownik inż. Wojciech Gawron wraz z 8 pracownikami.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze