Żnin, ul. Browarowa, starosta, droga, naprawa
Starosta łata gminną drogę
Starosta żniński nie wytrzymał ostrzału krytyki ze strony kierowców, którzy od miesięcy narzekają na wielkie dziury na ul. Browarowej w Żninie. Jest to droga gminna wykorzystywana przez tranzyt wojewódzki. Gmina unikała wypełnienia dziur w jezdni, bo czeka, aż Urząd Marszałkowski w Toruniu podejmie się współfinansowania remontu. Starosta polecił wypełnić te dziury Zarządowi Dróg Powiatowych.
O problemach kierowców na ul. Browarowej w Żninie piszemy na naszych łamach od kilkunastu tygodni. Już pierwsza odwilż w styczniu pokazała w jezdni wielkie dziury. Zostały one oznakowane pachołkami, by kierowcy je omijali. W kolejnych tygodniach te dziury robiły się coraz większe.
Kilka miesięcy temu samorządowcy Żnina, w tym radny sejmiku wojewódzkiego Zenon Flejter, byli przekonani, że województwo wspomoże gminę Żnin w remoncie ulic Browarowej i Ogrodowej. Miała to być forma rekompensaty za to, że tymi osiedlowymi uliczkami kierowany jest ruch z drogi wojewódzkiej do krajowej. Teoretycznie ciężarówki powinny jeździć drogą wojewódzką, czyli ul. Aliantów, do skrzyżowania z drogą krajową. Większość jednak woli jeździć przez ul. Browarową, bo w ten sposób łatwiej włączyć im się w ruch na krajówce. Cierpi na tym żnińskie osiedle.
Wbrew zapowiedziom samorządowców Żnina, a wśród nich włodarza i jego zastępczyni, nie udało się doprowadzić do wpisania do budżetu województwa na 2013 r. wsparcia dla remontu ul. Browarowej i Ogrodowej w Żninie. Burmistrz Leszek Jakubowski jeszcze liczy, że środki te znajdą się dzięki pomyślnemu dla Żnina rozdysponowaniu rezerwy marszałka województwa. Jednak decyzja w tej sprawie nie zapadła, mimo że miała zapaść już miesiąc temu.
Jednocześnie burmistrz wnioskował po raz kolejny do starosty o zamknięcie ul. Browarowej dla ciężarówek. Coraz większych dziur w jezdni burmistrz nie zlecał wypełniać. W ten sposób mógł liczyć na to, że zmęczony krytyką kierowców starosta spowoduje pozytywne rozpatrzenie wniosku o zamknięcie ruchu ciężarowego na tej ulicy lub też władze województwa dostrzegą wreszcie konieczność poniesienia kosztów remontu gminnej drogi na żnińskim osiedlu.
Jednak starosta żniński Zbigniew Jaszczuk podjął inną decyzję niż zamknięcie drogi. Otóż w ostatni wtorek skierował polecenie do dyrektora Zarządu Dróg Powiatowych w Żninie z siedzibą w Podgórzynie Jacka Mazanego. Czytamy w nim: (...) W związku z licznymi interwencjami kierowców przejeżdżających ul. Browarową w Żninie oraz złośliwym od kilku miesięcy uchylaniem się zarządcy drogi przed doraźną naprawą przełomów na tej ulicy na wysokości Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych im. Marii Karłowskiej polecam w trybie pilnym zasypać doraźnie tłuczniem bardzo głębokie wyrwy w wyżej wymienionej jezdni.
Starosta zarządza ruchem drogowym na drogach gminnych i powiatowych oraz częściowo odpowiada za bezpieczeństwo ruchu na tych drogach. Ulica Browarowa jest drogą gminną i naprawa tej drogi jest obowiązkiem Gminy Żnin. Ze względu jednak na fakt, że przełomy na tej ulicy od kilku miesięcy zagrażają bezpieczeństwu ruchu drogowego podjąłem wyżej opisaną decyzję. (...)
Zapytaliśmy dyrektora Zarządu Dróg Powiatowych, czy jest już przygotowany do wykonania polecenia starosty i wypełnienia wyrw na drodze gminnej. Jacek Mazany powiedział, że zadanie zostanie wykonane w środę rano (rozmawialiśmy w dniu wydania decyzji przez starostę w tej sprawie, czyli we wtorek). Jednak doraźne wypełnienia dziur miały zostać wykonane nie tłuczniem, jak początkowo chciał starosta, a bitumicznymi ścinkami po frezowaniu fragmentów dróg zarządzanych przez powiat. Dyrektor Mazany poinformował, że uzgodnił to ze starostą. Zarząd Dróg Powiatowych posiada tzw. destrukt bitumiczny po frezowaniu ul. 1 Stycznia w Żninie. Materiał ten ma już kilka lat i zdaniem dyrektora nie wiadomo do końca, jak się przyjmie w dziurach na ul. Browarowej. - Te wyrwy są głębokie, aż do podbudowy. Na pewno jednak destrukt bitumiczny, który tam położymy, poprawi sytuację. Ów destrukt powinien się zagęścić pod ciężarem kół. Zobaczymy, jak to się przyjmie. Nie ukrywam, że dostałem polecenie służbowe i dlatego wykonujemy zadanie na drodze nie przez nas zarządzanej. Jednak robimy to po kosztach własnych, gdyż destrukt jest nasz i maszyny oraz robocizna też nasza - powiedział Jacek Mazany.
W ten sposób gmina Żnin licząc na ewenement w skali województwa i partycypowanie Urzędu Marszałkowskiego lub bezpośrednio Zarządu Dróg Wojewódzkich w remont i modernizację ulicy osiedlowej, doczekała się póki co innego ewenementu. Mianowicie takiego, że naprawy bieżące na drodze gminnej wykonał Zarząd Dróg Powiatowych. Co do udziału województwa w gruntownym remoncie i modernizacji ulicy, gmina Żnin ma wciąż nadzieję, że stanie się on faktem.
- Ja nie wiem i nie rozumiem, dlaczego starosta wydał takie polecenie. Powołuje się, że wydał je na podstawie uprawnień zarządcy ruchem drogowym na drogach gminnych i powiatowych. Według mnie zarządzanie ruchem to nie jest równoznaczne z zarządzaniem drogą i zlecaniem na niej napraw. Jeśli jednak tak się stało, to niech tak będzie. Tylko w mojej ocenie to jest prowizoryczne i niby na ile czasu takie rozwiązanie przyniesie skutek? Miesiąc czy dwa, nim znów będą dziury? My nie realizowaliśmy naprawy tych przełomów chcąc wywrzeć presję na zmianę organizacji ruchu w taki sposób, by ciężkie samochody nie jeździły ul. Browarową i jednocześnie liczyliśmy, że drogi wojewódzkie się obudzą i zadeklarują partycypowanie w kosztach remontu i modernizacji ul. Browarowej. Nadal liczymy, że taka decyzja na szczeblu województwa jeszcze zapadnie. Od lat jadąc od ul. Aliantów nie ma na skrzyżowaniu z drogą krajowa lewoskrętu. Gdyby był, to ciężarówki musiałyby tam skręcać, a tak, to jeżdżą naszymi ulicami osiedlowymi. Rozumiem, że niektóre ciężarówki są obecnie tak wielkie, że technicznie nawet nie byłyby w stanie skręcić w lewo na tym skrzyżowaniu. Jeśli jednak nie mogą skręcić ze względu na gabaryty, to niech w ogóle ich kierowcy nie wybierają takich tras, które do tych samochodów nie są dostosowane - powiedział burmistrz Żnina Leszek Jakubowski.
Włodarz dodał, że gmina Żnin nie rozpocznie modernizacji sama, dopóki Zarząd Dróg Wojewódzkich w Bydgoszczy nie podpisze stosownej umowy na okoliczność partycypowania w kosztach tej modernizacji.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1105 (16/2013)
Komentarz
Osiedle mieszkaniowe, nie ciężarowe
Kierowcy mają już dość wielkich przełomów na ul. Browarowej w Żninie i zapewne z radością przywitają decyzję starosty Zbigniewa Jaszczuka, który nakazał Zarządowi Dróg Powiatowych wypełnić te wyrwy na gminnej drodze. Jednak będzie to radość krótkotrwała, podobnie jak krótkowzroczna jest to decyzja starosty. Przełomy wkrótce bowiem znów będą straszyły, bo stare ścinki dla ich wypełnienia to zwykła prowizorka.
Za naiwne uważam przy tym oczekiwanie burmistrza Leszka Jakubowskiego, który liczył na to, że nienaprawione przełomy na osiedlowej ulicy wywrą wrażenie na władzach województwa i zmobilizują je do modernizacji tej ulicy za własne pieniądze. Panie burmistrzu, czas przejrzeć na oczy. Wbrew bardzo popularnej w bieżącej kadencji samorządu propagandzie, Żnin nie ma w województwie pleców.
Niby dlaczego marszałek czy wojewoda mają robić coś na osiedlowej ulicy w Żninie? Toż to byłby precedens, który ruszyłby w Bydgoszczy i Toruniu lawinę oczekiwań ze strony wszystkich gminnych samorządów województwa kujawsko-pomorskiego. Na to marszałek nie może sobie pozwolić i doskonale o tym wie, bo jest zaprawiony we wszelkich, politycznych gierkach.
Sądzę, że jedynym argumentem, który mógłby przemówić do rozsądku władzom województwa jest zamknięcie ul. Browarowej dla wielkich ciężarówek. Przecież jest to ulica osiedlowa, więc niby jakim prawem te tiry dziesiątki lat tamtędy jeżdżą? Prawem większego? Jeśli tak, to ja nie uznaję takiego prawa. Większość - owszem jest, ale po stronie osobowych kierowców w Żninie. To o ich interesy ma przede wszystkim dbać starosta, a nie przede wszystkim o interesy wielkiego transportu.
Powinien być według mnie wprowadzony lewoskręt z kierunku Damasławka na skrzyżowaniu przy Biedronce w Żninie. Jeśli kierowca wielkiego tira nie może technicznie wykonać manewru skrętu w lewo na tym skrzyżowaniu, to niech sobie wybiera inna trasę, a nie przez Żnin. I tyle. Na osiedlu będzie spokój.
Mój postulat jest nawet dalej idący. Otóż niech samorządowcy Żnina napiszą wniosek do ministra transportu i do ministra spraw wewnętrznych, że z powodu braku należytego utrzymania stanu technicznego droga wojewódzka nr 251 na odcinku z Damasławka do Żnina straciła parametry drogi wojewódzkiej i trzeba ją zdegradować do kategorii drogi lokalnej z zakazem wjazdu tirów z najwyższej półki wagowej. Niech jeżdżą gdzie indziej, a nie przez Żnin.
Do starosty i burmistrza mam zaś apel: panowie, zamiast udowadniać, kto wygra i postawi na swoim, zewrzyjcie szyki i spowodujcie, że ciężarówki przestaną jeździć po osiedlu mieszkaniowym.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1105 (16/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze