Tadeusz Sobol dokładnie narysował w swoim kajecie, jaki jest układ w Rynarzewie: gdzie stanie maszt i gdzie mieszka Stanisław Szulc. Zapewnił, że zajmie się sprawą, ale na razie ruch jest po stronie wojewody.
Sprawa budowy stacji bazowej telefonii komórkowej przy ul. Mickiewicza w Rynarzewie nadal jest otwarta. Pani wojewoda Ewa Mes zdecydowała się uchylić pozwolenie na budowę wydane przez starostę nakielskiego 5 stycznia tego roku i skierowała sprawę do ponownego rozpatrzenia. 29 maja starosta Tadeusz Sobol podjął decyzję o zatwierdzeniu projektu budowlanego. W Rynarzewie przy ul. Mickiewicza na prywatnym terenie ma powstać stacja bazowa telefonii komórkowej firmy Polkomtel. To właśnie projekt na budowę tej stacji zatwierdził starosta.
Mieszkańcy ulicy Mickiewicza nie chcą w sąsiedztwie stacji. Odwołują się od każdej niemal decyzji i odwołali się teraz. 25 czerwca wysłali pismo do wojewody, argumentując, iż stacja będzie stała zbyt blisko zabudowań, zbyt blisko szkoły, że będzie wytwarzać szkodliwe promieniowanie, i że spadnie wartość ich działek.
Stanisław Szulc w ubiegły wtorek zaprosił na ul. Mickiewicza starostę Tadeusza Sobola. Ten skorzystał z zaproszenia i zjawił się w Rynarzewie w poniedziałek. W kajecie narysował rzut ulic, budynków i domniemane miejsce budowy stacji. Powiedział mieszkańcom, że jakiekolwiek kroki w tej sprawie podejmie po odpowiedzi wojewody na odwołanie mieszkańców. Wyjaśnił też, że jeśli wniosek o pozwolenie na budowę jest kompletny, nie może odmówić wydania pozwolenia na budowę. Na razie kazał czekać.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1067 (30/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze