Elwira Kwapich, prezes PSS `Społem“ w Żninie, ze smutkiem przegląda teczkę z korespondencja od starosty żnińskiego. Zabrakło odrobiny dobrej woli ze strony pana starosty i Zarządu Dróg Powiatowych“ - mówi pani prezes. fot. Karol Gapiński
Żnin, sklep, PSS Społem, stadion
Starosta słupków nie usunie
- Naprawdę chodzi tu jedynie o bezpieczeństwo ruchu. Słupki są jedynym rozwiązaniem i one muszą tam być. Niektórzy to chcieliby pod samą półkę sklepową zajechać samochodem, ale nie o to chyba nam chodzi - mówi starosta. Kierownictwo PSS Społem obawia się jednak odpływu klientów.
„Według mnie to teraz jest bardziej niebezpiecznie niż było, bo samochody stają na ul. Sportowej i zasłaniają widoczność wyjeżdżającym“ - uważa dostawca towaru Bogumił Jankowski
Danuta Losik, kierownik sklepu, obawiaja się, że barierki postawione przed sklepem spowodują odpływ klienteli fot. Karol Gapiński 3 marca br. dzielnicowy Komendy Powiatowej Policji w Żninie oświadczył pracownicom sklepu nr 26 Powszechnej Spółdzielni Spożywców Społem przy ul. Gnieźnieńskiej 5 (tuż przed bramą na stadion), że przed tym punktem handlowym zostaną zamontowane słupki w celu uniemożliwienia zatrzymywania się i postoju samochodów klientów. Obecnie PSS ma 5 sklepów spożywczych i jeden przemysłowy, wszystkie w Żninie. Wysoka numeracja placówek wynika z tego, że w czasach swojej świetności PSS posiadało dużo więcej sklepów niż obecnie, tym bardziej zarząd PSS stara się troszczyć o interes swoich istniejących sklepów. Informacja dzielnicowego zaniepokoiła spółdzielnię handlową.
PROTEST
W ślad za tą informacją, jak opowiada Danuta Losik, kierownik sklepu nr 26, pod poparciem petycji o niestawianie słupków zaczęli się podpisywać liczni klienci tej placówki handlowej. Tylko jednego dnia zebrano 119 podpisów. Protest ów w piśmie do Starostwa Powiatowego w Żninie sformułował zarząd PSS Społem w osobach prezesa - Elwiry Kwapich i wiceprezesa - Renaty Poćwierz. Panie sygnalizowały, że słupki spowodują rezygnację klientów z zakupów w sklepie nr 26 na rzecz budującego się w pobliżu marketu Dino. Zarząd spółdzielni prosił, aby inaczej rozwiązać kwestię ruchu na skrzyżowaniu ul. Gnieźnieńskiej z ul. Sportową.
Pismo z poparciem 119 mieszkańców skierowane zostało do starostwa, ponieważ jest to organ nadzorujący organizację ruchu, a poza tym ul. Gnieźnieńska jest drogą powiatową i słupki miały stanąć na działce, która należy do Zarządu Dróg Powiatowych w Żninie.
- Ludzie podpisywali się pod poparciem, żeby słupków nie stawiano przed sklepem, bo szczególnie rano sporo ludzi w drodze do pracy lub zawożąc dziecko do szkoły zatrzymywało się tutaj na szybkie zakupy, żeby mieć na drugie śniadanie i coś do picia. Teraz nie można się zatrzymać, bo słupki jednak zostały posadowione - mówi Danuta Losik.
NOTORYCZNE CZY NIENOTORYCZNE KOLIZJE
Stało się tak w zeszły piątek, mimo że od marca zarząd PSS Społem prowadził korespondencję ze starostwem, próbując wybłagać zmianę decyzji. Elwira Kwapich i Renata Poćwierz zwróciły się m.in. pod koniec kwietnia do komendanta powiatowego policji w Żninie o informację, czy na skrzyżowaniu ul. Gnieźnieńskiej i ul. Sportowej stwierdzano notorycznie powtarzające się, niebezpieczne sytuacje, a konkretnie kolizje drogowe.
Pytanie to zarząd PSS zadał policji, ponieważ starosta Zbigniew Jaszczuk we wcześniejszej korespondencji informował radcę prawnego PSS Społem, że postawienie słupków i wprowadzenie zmiany w organizacji ruchu jest konieczne z uwagi na notorycznie powtarzające się niebezpieczne sytuacje na skrzyżowaniu. Wcześniejsze zastosowanie lustra drogowego, zdaniem starosty, nie poprawiło bezpieczeństwa na drodze.
Mł. insp. Dariusz Biskup, zastępca żnińskiego komendanta powiatowego policji, przysłał odpowiedź do PSS Społem, że na podstawie systemu ewidencji wypadków i kolizji dokonano analizy, która pozwoliła stwierdzić, że na skrzyżowaniu ul. Sportowej i ul. Gnieźnieńskiej w ostatnich latach nie dochodziło do notorycznie powtarzających się kolizji drogowych. Mimo to, w odpowiedzi na pismo Zarządu Dróg Powiatowych w Żninie z siedzibą w Podgórzynie z 18 lutego br., KPP w Żninie pozytywnie zaopiniowała projekt zmian w organizacji ruchu, polegający na ustawieniu słupków blokujących U-12c w celu ograniczenia parkowania pojazdów. Policja wzięła bowiem pod uwagę sygnały kierujących pojazdami oraz spostrzeżenia swoich funkcjonariuszy, które wskazywały, że zwłaszcza samochody dostawcze i busy w znacznym stopniu utrudniają widoczność dla pojazdów wyjeżdżających z ul. Sportowej.
- Samochody dostawcze, gdy teraz są słupki, muszą stawać od ul. Sportowej i trzeba towar nosić z dalszej odległości. Co do busów i innych samochodów, to aż taki problem wielki, że pracownicy budowlani czy drogowcy, nawet robiący coś na drogach powiatowych, stawali na moment w drodze do pracy, by kupić jakąś bułkę czy wodę albo drożdżówkę na drugie śniadanie? Nie sądzę - uważa Danuta Losik.
SAMOCHODEM POD SKLEPOWĄ PÓŁKĘ
Gdy we wtorek byliśmy w sklepie nr 26, zajechał akurat samochód dostawczy. Wysiadł z niego Bogumił Jankowski. Pracuje on jako dostawca od 1976 r. - Nigdy tutaj nie było wypadków, stłuczek, a teraz nagle słupki postawili, bo niby samochód dostawczy zasłaniał widoczność. Według mnie to teraz jest bardziej niebezpiecznie niż było, bo samochody stają na ul. Sportowej i zasłaniają widoczność wyjeżdżającym - zauważył Bogumił Jankowski.
Starosta żniński Zbigniew Jaszczuk zapewnił, że już od dłuższego czasu docierały do niego informacje, iż skrzyżowanie jest niebezpieczne. Zapytaliśmy starostę, czy lista z podpisami poparcia petycji o nieustawianie słupków przed sklepem, podpisana przez 119 osób, nie robi na nim żadnego wrażenia?
- Naprawdę chodzi tu jedynie o bezpieczeństwo ruchu. Lustro nic nie dało. Zresztą trzeba je było już kilka razy wymieniać, bo ktoś je tłukł. Wypadki i kolizje tam były, zresztą policja nam akurat to sygnalizowała. Ostatnio był u mnie nawet jeden z byłych radnych powiatowych i członek poprzedniego Zarządu Powiatu. Też tam miał wypadek. My do tego tematu przymierzaliśmy się już mniej więcej od roku. Możliwości przebudowania skrzyżowania nie ma. Słupki są jedynym rozwiązaniem i one muszą tam być. Jedyne, co mogę powiedzieć, że faktycznie trzeba je tylko trochę przesunąć. Ja tam byłem dzisiaj i przypatrywałem się przez dłuższy moment. Słupki będą przesunięte nieco w stronę bramy na stadion, ale nie ma mowy, że one zostaną usunięte. Trzeba je przesunąć, bo teraz choćby autobus skręcający z Podgórzyna na ul. Sportową ma problem przez te słupki. Jednak powtarzam - one zostaną. Nie jest wcale tak, że ci podjeżdżający do sklepu PSS „Społem“ nie mają teraz do dyspozycji parkingu. Około 20-30 metrów dalej na ul. Sportowej jest parking i można sobie dojść do sklepu przy stadionie. Niektórzy to chcieliby pod samą półkę sklepową zajechać samochodem, ale nie o to chyba nam chodzi. Co do podpisów pod tym protestem dla słupków, to powiem, że w wielu przypadkach podpisywali się tam ci, którzy do sklepu przyszli pieszo, a nie samochodem - uważa starosta.
BYŁY RADNY I UTRUDNIONA WIDOCZNOŚĆ
Ustaliliśmy, że były radny powiatowy, który był uczestnikiem zdarzenia drogowego na skrzyżowaniu, to Jerzy Siniecki.
- Tak, potwierdzam tę sytuację. To było jakoś przed trzema tygodniami. Wyjeżdżałem swoim „volvo“ z ul. Sportowej. Przed sklepem stały jakieś samochody. Chciałem skręcić w lewo na Podgórzyn i Rydlewo. Była jakaś szpara między stojącymi przed sklepem samochodami. Kukam więc i kukam i myślę sobie - wolne. Wyjeżdżam, a tam z lewej strony uderzył we mnie samochód jadący od strony Podgórzyna. Obydwa samochody zniszczone. Jednak zdarzenie zakwalifikowane zostało jako kolizja, bo początkowo nie odczuwałem żadnych dolegliwości. Dostałem mandat i punkty karne, bo wina moja była oczywista, choć uważam, że samochody stojące przed sklepem utrudniały widoczność. Dopiero kilka dni później poszedłem na prześwietlenie, bo jednak czułem ból. Okazało się, że mimo wszystko miałem jakieś ogólne potłuczenia i nie było tak do końca, że nic mi się nie stało - opowiadał były członek Zarządu Powiatu w Żninie.
Zapytaliśmy go, czy w związku z tym popiera postawienie przed sklepem blokujących dojazd słupków.
- Sam jestem klientem tego sklepu i tam podjeżdżałem. Jako klient byłbym przeciw słupkom. Ale jestem też kierowcą i bezpieczeństwo jest ważniejsze, więc uważam, że dobrze się stało, że teraz tam nie można podjechać - odpowiedział Jerzy Siniecki.
Bogumił Jankowski stwierdził, że może lepszym rozwiązaniem byłoby ustawienie pachołków, które są zamykane i otwierane na kłódkę, a po otwarciu można je złamać, położyć i wjechać pod sklep. Klucz mogliby mieć wyłącznie dostawcy.
- Tych dostawców jest wielu i na pewno bardzo szybko by się okazało, że tam cały czas pachołki są położone - uważa Zbigniew Jaszczuk.
NIEBEZPIECZNY BRAK CHODNIKA
Od jednego z klientów, który przyjechał do sklepu samochodem, usłyszeliśmy, że teraz zaparkował przy słupie ogłoszeniowym, bliżej bramy stadionu. - Ja też się podpisałem pod tym protestem. Uważam, że te słupki nie poprawiły bezpieczeństwa na skrzyżowaniu. Lepiej by zrobili chodnik stąd aż do miasta po tej stronie właśnie, gdzie jest skrzyżowanie z ul. Sportową. Brak chodnika jest niebezpieczny, a nie to, że samochód stanie przy sklepie - powiedział nam klient placówki PSS Społem na ul. Gnieźnieńskiej.
- Mamy już dokumentację na szeroki, minimum dwumetrowy chodnik po tej stronie drogi. Zacznie się jeszcze przed „Galerią Pałucką“ i zostanie pociągnięty do skrzyżowania z ul. Sportową. Na chodniku powyżej 2 m szerokości - dodam - mogą się poruszać też rowerzyści przy założeniu, że pierwszeństwo mają tutaj nadal piesi. Dlatego ten chodnik będzie mógł też posłużyć rowerzystom. To zadanie także uwzględniające wybudowanie zatoczek autobusowych - podkreślił starosta. Zbigniew Jaszczuk dodał, że realizacja tej inwestycji uzależniona będzie od posiadanych środków budżetowych.
Tymczasem zarząd PSS Społem złożył wniosek do starosty o wydanie pozwolenia na wybudowanie schodów do progu przed sklepem, które wiodłyby od ul. Sportowej. Po to, żeby chociaż w ten sposób skrócić drogę dostawców, którzy muszą przenosić skrzynki i opakowania z towarem do sklepu. - Tutaj nie widzę problemu. Taką zgodę wydam - zapewnił Zbigniew Jaszczuk.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1270 (24/2016)
Inne teksty na ten temat
Klienci sklepu mogą parkować przy MOS-ie
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze