Murczyn, jubileusz, 100 lat, Marianna Kuczma
Sto lat rodowitej Pałuczanki
Najstarsza osoba w Murczynie obchodziła swoje 100. urodziny.
Jubilatka wraz z córką, zięciem oraz gośćmi fot. Angelika Uścińska Z okazji tak sędziwego wieku 22 lipca Mariannę Kuczmę odwiedzili przedstawiciele Urzędu Miejskiego w Żninie - sekretarz Gminy Żnin Mirosław Gatka, zastępca kierownika Urzędu Stanu Cywilnego Barbara Skibicka oraz przedstawiciele KRUS - kierownik Robert Szafrański i Marzena Staniszewska. Nie zabrakło sołtysa wsi Stanisława Brzykcego. Wszyscy składali serdeczne życzenia wraz z kwiatami, za które pani Marianna gorąco dziękowała. Jubilatka otrzymała również życzenia od prezes Rady Ministrów Beaty Szydło oraz wojewody kujawsko-pomorskiego Mikołaja Bogdanowicza.
Goście zostali zaproszeni na poczęstunek. Nie zabrakło toastu wzniesionego lampką szampana oraz tortu urodzinowego ze świeczkami, które pani Marianna Kuczma zdmuchnęła.
Marianna Kuczma urodziła się 24 lipca 1916 roku w Murczynie. Matkę Helenę straciła w wieku 13 lat, a potem opiekowała się swoim rodzeństwem. Przeżyła dwie wojny. Wraz z swoją rodziną została wysiedlona z domu. Jako młoda dziewczyna pracowała u Niemca. Przeszła wiele, o czym dużo opowiadała. - Ludzie mają życie spokojne bez wojny, za co powinni dziękować Bogu i być mu wdzięczni za ten spokój – powiedziała.
W 1945 roku wyszła za mąż za Franciszka Kuczmę, który również urodził się w Murczynie. Wychowali dwójkę dzieci - córkę Celinę oraz syna Henryka. Oboje prowadzili gospodarstwo rolne aż do przejścia na emeryturę, które przekazali córce oraz zięciowi. Jubilatka pomagała również mężowi w prowadzeniu sołectwa wsi Murczyn przez 14 lat.
Aktualnie panią Marianną opiekuje się jedyna córka Celina. Mąż nie żyje od 30 lat. Jubilatka pochowała też jedynego syna Henryka. Bardzo przeżyła śmierć członków rodziny. Pomogła jej modlitwa oraz wiara w Boga. Jest osobą religijną, która niechętnie rozstaje się z różańcem.
Pani Marianna doczekała się dwóch wnuczek Wioletty i Moniki oraz dwóch wnuków Sławomira i Marcina. Wiele radości sprawiają jej prawnuki, których ma aż ośmioro: Hanię, Monisię, Tosię, Helenkę, Mariankę, Antosia, Wojtka, Franka. Bardzo ich kocha i mocno ją cieszą każde odwiedziny w Murczynie.
Gdy za oknem jest piękna pogoda, pani Marianna siedzi na fotelu i odpoczywa. Narzeka, że nie może pomagać, ponieważ lubiła pracować. Kiedyś dużo śpiewała, wyszywała, szyła i haftowała. Teraz może tylko popatrzeć na dzieci, jak biegają wokół niej. Jest wdzięczna Bogu, że nie leży w łóżku i doczekała sędziwego wieku 100 lat.
Każda starsza osoba posiada swoją receptę na długie życie. Pani Marianna zdradziła swoją, a jest nią ruch oraz radość z życia.
Angelika Uścińska
Pałuki nr 1276 (30/2016)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze