Wartość inwestycji to 885.600 zł brutto z czego 50% opłaca gmina Łabiszyn i drugie tyle samorządowcy z Białych Błot.
W październiku ostatecznie rozliczono budowę mostu w Dębinku. Taką informacje przekazał podczas październikowej sesji rady miasta i gminy burmistrz Łabiszyna Jacek Idzi Kaczmarek. Liderem projektu była gmina Białe Błota, ponieważ część mostu do niej należy. Na jej konto łabiszynianie przelali po otrzymaniu ostatecznej faktury 192.000 zł. Jest to część ogólnych kosztów z kwoty 487.000 jakie ci samorządowcy ponieśli, licząc ubiegłoroczny przelew na 30.000 za inwestycyjny projekt. Wartość inwestycji przekracza 885.600 zł brutto z czego 50% opłaca gmina Łabiszyn i drugie tyle gmina Białe Błota.
Obiekt znajduje się na Noteci, a geodezyjnie położony jest częściowo na terenie łabiszyńskiej gminy między Władysławowem i Prądkami. Przez ten most prowadzi jedyna droga przez Noteć między szosą Brzoza - Łabiszyn i ekspresówką S5. Można bez przesady powiedzieć, że jest to strategiczny dla regionu most. W tej chwili bezpiecznie korzystać z niego mogą już wszyscy, a nie tylko motocykliści, rowerzyści i piesi jak było dotychczas.
- Dwa lata temu, ze względu na unijne środki oraz te z „Polskiego Ładu”, podjęto inicjatywę wymiany tego częściowo drewnianego mostu. Podpisaliśmy wtedy porozumienie, w efekcie którego Białe Błota są liderem projektu przy naszym współfinansowaniu - powiedział Pałukom w ubiegłym roku burmistrz Kaczmarek.
Zapytaliśmy wtedy wójcinię gminy Białe Błota o stan przygotowań do realizacji inwestycji. - Pełna dokumentacja i pozwolenie na dalsze działania powinny być gotowe we wrześniu. Wtedy muszę się spotkać z burmistrzem Łabiszyna, aby ustalić kwestie związane z dzieleniem tego projektu. My mamy zabezpieczone pieniądze w przyszłorocznym budżecie Wieloletniej Prognozy Finansowej - wyjaśniła Magdalena Maison. Projekt remontu z wszelkimi kosztorysami gotowy był jesienią 2024 roku, czyli w zakładanym terminie. Teraz wszyscy uczestnicy ruchu drogowego mogą swobodnie i bezpiecznie jeździć przez most między Prądkami i łabiszyńskim Władysławowem.
Z otwarcia mostu ucieszą się też kajakarze z południa województwa, którzy mogą teraz planować spływy Notecią, kończące się w Dębinku. Brak mostu powodował konieczność powrotu z wody przez Bydgoszcz.
Cezary Kucharski
Pałuki 44/2025 [1759]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze