Od 1 lipca Janowiec nie ma już Straży Miejskiej. Taką decyzję podjęła wcześniej Rada Miejska, szukając oszczędności w budżecie gminy.
Edward Płaczkowski mówił, że obowiązkiem jego jako komendanta jest walczyć o swoich strażników i jednostkę fot. Sylwia Wysocka Wraz z ostatnim dniem czerwca zakończyła się 26-letnia działalność Straży Miejskiej w Janowcu Wielkopolskim. Taką decyzję podjęli radni pod koniec ubiegłego roku. Argumentem przemawiającym za likwidacją było szukanie oszczędności budżetowych, a straż miejska w 2016 r. kosztowała gminę ponad 183.000 zł.
Radni podkreślali, że przeobrażenie posterunku policji w komisariat w Janowcu podniosło liczbę policjantów, którzy służbę pełnią nawet przez 24 godziny na dobę, co sprawia, że można zaoszczędzić na finansowaniu straży miejskiej. Wniosek o likwidację wniósł radny Marek Tarnowski, choć już w poprzedniej kadencji o to zabiegano. Tym razem w obronie municypalnych stanęła Teresa Rusiewicz i Marek Kusz. Ostatecznie radni zdecydowali o likwidacji.
Straż miejska składała się z trzech funkcjonariuszy: komendantem był Edward Płaczkowski, który do dyspozycji miał Andrzeja Jankowskiego i Jerzego Górskiego. Jak zapewnił burmistrz Maciej Sobczak, jeden z pracowników odchodzi na emeryturę, dwóch pozostałych zostanie zatrudnionych. Jeden z nich w wydziale infrastruktury inwestycyjnej Urzędu Miejskiego w Janowcu, gdzie jego zadaniem będzie pobieranie opłat targowych i kontrola urządzeń komunalnych. Natomiast drugi strażnik będzie zajmował się orlikiem, gdzie była konieczność zatrudnienia osoby opiekującej się tym obiektem. Będzie miał również w zakresie obowiązków opiekę nad dowozem uczniów do szkół w okresie roku szkolnego.
Przypomnieć należy, że próby walki o jednostkę i swych pracowników podejmował komendant Edward Płaczkowski, udowadniając ogrom pracy, jaką wykonują strażnicy, wykraczający nawet ponad ich uprawnienia i dyspozycyjność. W tej sprawie zabiegał nawet u wojewody, jednak decyzja radnych była nieodwracalna.
Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1325 (27/2017)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze