Reklama

Świątynia i komercja

Kościół neopogański odcina się od projektu świątyni Światowida w Biskupinie
     Świątynia i komercja
    Najstarszy i największy kościół neopogański w Polsce ma wątpliwości, co do intencji pomysłodawców świątyni prasłowiańskiej w Biskupinie. Ma ona powstać na prywatnym terenie wykupionym przez jedną z firm niedaleko od rezerwatu archeologicznego. Co na to kościół rzymskokatolicki? Sprawą zainteresował się arcybiskup gnieźnieński.

     Przed tygodniem pisaliśmy o kontrowersjach, które zrodziły się przy okazji zaprezentowania w Internecie "Projektu Biskupin". Przypomnijmy, iż projekt ten ma być realizowany w Biskupinie na gruntach zakupionych przez firmę "Terra" z Opola od jednego z rolników i częściowo od Skarbu Państwa.
     W luźnych rozmowach z dyrektorem Muzeum Archeologicznego Wiesławem Zajączkowskim początkowo współwłaściciel opolskiej firmy Piotr Wojnar zapowiadał, że powstanie na tych gruntach przede wszystkim baza hotelowo-turystyczna. Ale w Internecie na stronach "Projektu Biskupin" pojawiły się prezentacje świątyni neopogańskiej poświęconej Światowidowi, która miałaby powstać na tym terenie.
     NIE PRZYZNAJE SIĘ DO ŚWIĄTYNNEJ STRONY  
     Przypomnijmy, że Piotr Wojnar odciął się od odpowiedzialności za tamte strony www., ale co ciekawe, to właśnie po poinformowaniu go o kontrowersjach towarzyszących tym stronom, zniknęły one z Internetu. Dodajmy, że projektem świątyni bardzo zaniepokojony jest Wiesław Zajączkowski, który uważa, że czynione obok biskupińskiej osady archeologicznej praktyki neopogańskie mocno nadszarpnęłyby wizerunek słynnej miejscowości.
     Praktyki neopogańskie w Polsce nie są nowością. Istnieją trzy zarejestrowane związki wyznaniowe neopogan kultywujących religię przedchrześcijańską Słowian polskich. Jest też kilka kolejnych grup wyznawców, które nie są oficjalnie zarejestrowane.
     ZWIĄZEK WYZNANIOWY ODCINA SIĘ OD PROJEKTU
     Największym i najstarszym kościołem neopogan w naszym kraju jest Rodzimy Kościół Polski, który został założony w 1921 r. Obecnie kościół ten zrzesza około 2.000 wyznawców. Po długich i skomplikowanych poszukiwaniach udało mi się znaleźć kontakt do rzecznika tegoż kościoła. Wbrew bowiem jego oficjalnej funkcji, nazwiska i kontaktu telefonicznego do rzecznika nie można znaleźć ani w Internecie, ani w rejestrze telefonów TP SA. Okazało się wreszcie, że rzecznikiem tym jest Filip Kuklewski.
     - "Wiemy o "Projekcie Biskupin". Zainteresowały nas tamte internetowe strony, za którymi nie wiadomo kto się krył, a które zostały usunięte z sieci internetowej po interwencjach u właściciela gruntów, na których projekt ten ma być realizowany. Owszem, mogę powiedzieć, że z naszego punktu widzenia fakt, że ktoś zamierza stworzyć na jakimkolwiek terenie świątynie Światowida jest wysoce chwalebny. Tylko, że my podchodzimy do inicjatywy biskupińskiej z dużą rezerwą. Nie wiadomo, o co tam naprawdę chodzi. Przede wszystkim to nie są działania, za którymi stałby Rodzimy Kościół Polski. Jedyne miejsce kultu, które tworzone jest obecnie z naszej inicjatywy, powstaje pod Warszawą. Jedyne, ponieważ zakładana przez nas budowa świątyni na Śląsku została storpedowana przez lokalne układy. No, przepraszam, jest jeszcze budowa kręgu kamiennego na Kielecczyźnie"  - powiedział rzecznik neopogańskiego kościoła.
     Filip Kuklewski wyjaśnił dokładniej, dlaczego "Projekt Biskupin" wzbudza wątpliwości jego kościoła.
     MIESZKANIE ŚWIATOWIDA, CZY TURYSTÓW?
     - "Nasze zdziwienie budzi to że projekt biskupiński łączy w sobie założenia budowy świątyni i domków mieszkaniowych. Z takim czymś jeszcze się nie spotkaliśmy. To może być tak, że całe przedsięwzięcie obliczone jest nie na to, żeby stworzyć miejsce kultu dla prawdziwych wyznawców, ale na osiągnięcie przy tej okazji jakiś innych celów" - stwierdzał Filip Kuklewski. Ponadto dodał on, że możliwe jest, iż chodzi przede wszystkim o cele komercyjne. Zwłaszcza, że wszystko łączone jest z osiedlem domków i bazą turystyczną. Według Filipa Kuklewskiego, znamienne jest też to, że świątynia ma powstać właśnie w Biskupinie, czyli w znanym ośrodku turystycznym. Podkreśla bowiem, że względy religijno-historyczne w związku z Biskupinem dla neopoganina nie mają większego znaczenia. - "Przecież w Biskupinie była osada kultury łużyckiej. Oni nie mieli nic wspólnego z kultem, którego my jesteśmy spadkobiercami" - powiedział rzecznik kościoła rodzimowierców.
     Jednocześnie przedstawiciel tego neopogańskiego kościoła powiedział, że instytucja, której jest członkiem, boryka się tak naprawdę z takimi problemami, że organizuje miejsca kultu tam, gdzie dostaje taką szansę, nie patrząc na to, że gdzie indziej może byłoby korzystniej.
     RODZIMOWIERCY, NIE FASZYŚCI
     Ponadto Filip Kuklewski potwierdził, iż rodzimowiercy już wiedzą o tym, że usunięte zostały z Internetu kontrowersyjne strony "Projektu Biskupin". - "Oczywiście zauważyliśmy też linki do stron nacjonalistycznych i faszystowskich, które tam się znajdowały. Zresztą to między innymi był dodatkowy argument dla naszego oficjalnego odcięcia się od całego projektu tej świątyni w Biskupinie. My jesteśmy - nawet nie jako konkretny Rodzimy Kościół Polski, ale w ogóle jako neopoganie - bardzo źle postrzegani w niektórych mediach. Wszystko dlatego, że najgłośniejsze są i najwięcej się o nich mówi, jeśli chodzi o środowisko neopogańskie w Polsce, grupy nacjonalistyczne i faszystowskie. A tymczasem ludzi o takim nastawieniu wśród ogółu wszystkich neopogan jest może 1% Nasz kościół i większość pozostałych grup nie ma z odłamami faszystowskimi nic wspólnego" - tłumaczył Filip Kuklewski.
     Rodzimy Kościół Polski poszedł jeszcze dalej, kiedy znalazł w Internecie nie istniejące już strony "Projektu Biskupin". - "Ponieważ zwróciliśmy uwagę na łączenie tej świątyni z inną działalnością, czyli budownictwem pod mieszkania, czy też bazę turystyczną, no i przede wszystkim na te linki do stron nacjonalistycznych i faszystowskich, postanowiliśmy zapytać ludzi związanych z "Projektem Biskupin", czy oni zamierzają prowadzić jakąś radykalną działalność właśnie o charakterze nacjonalistycznym. Odpowiadali, że absolutnie nie. Ale te internetowe linki wskazywały co innego" - mówił dalej rzecznik RKP.
     O wątpliwościach wokół projektu świątyni neopogańskiej, które wyraża Wiesław Zajączkowski, pisaliśmy już przed tygodniem. Należało jeszcze sprawdzić, co myśli o pomyśle świątyni Światowida kościół rzymskokatolicki.
     Filip Kuklewski wyjaśniał, że jego instytucja z kościołem rzymskim nie ma żadnych oficjalnych stosunków. - "Zresztą to nic dziwnego, bo kościół katolicki nie uznaje oficjalnie większości wyznań. Ale przecież ogół ludzi w Polsce jest tolerancyjny. Do otwartych konfliktów w zasadzie nie dochodzi" - powiedział.
     NA PAŁUKACH NIE MA NEOPOGAN
     Biskupin wchodzi w skład parafii rzymskokatolickiej pod wezwaniem Narodzenia Najświętszej Marii Panny w Wenecji. Ksiądz Franciszek Misiewicz, proboszcz tejże parafii, był zaskoczony faktem, że ktoś wychodzi z inicjatywą budowy jakiejś świątyni neopogańskiej.
     - "Na terenie, który obejmuje moja parafia, nie ma żadnych pogan. Więc po co tutaj jakaś ich świątynia? Wszyscy praktycznie jesteśmy tutaj katolikami. Jedna osoba jest wyznania protestanckiego. A ta świątynia? Pierwsze słyszę. Mieszają tylko w głowach. Mówi pan, że jeszcze bazę turystyczna chcą przy okazji stworzyć? Oj, ludzie myślą, że wybudują jakieś świątynie z gusłami, a przy okazji noclegi dla turystów wybudują. A ja twierdzę, że to się nie sprawdzi. Są przecież w Biskupinie dwa bodajże gospodarstwa agroturystyczne i przeważnie nie mogą zapełnić wszystkich miejsc noclegowych. Dlatego to się nie sprawdzi" - powiedział ksiądz proboszcz.
     SENSACYJKI ŚCIĄGAJĄ TURYSTÓW
     Zapytałem duszpasterza, czy pogodzi się z powstaniem na terenie jego parafii miejsca kultu neopogańskiego. - "Nie pogodzę się. Nie mógłbym tego zaakceptować. Ale ja myślę, że do tego nie dojdzie. Uważam, że są to takie zabiegi, tworzenie sensacyjek przez zainteresowanych tym ludzi, żeby ściągnąć tutaj turystów. A jeśli nowy właściciel tych działek chce obok świątyni bożka budować bazę turystyczną, to byłby zainteresowany, żeby tych turystów przyjechało jak najwięcej. Tutaj już podobne dziwactwa wymyślano. Parę lat temu przecież rozpuścili pogłoski, że diabeł wenecki w zbożu chodzi, a o północy w zamku straszy. I co się okazało? Chodziła po Wenecji jakaś grupka łobuzów z siekierami, tłumacząc do czasu wszystkim, że się zasadzają na diabła w zamku, a później okazało się, że szyby w sklepie wybite" - stwierdził proboszcz weneckiej parafii.
     ARCYBISKUP WZIĄŁ PROJEKT POD LUPĘ
     Jak się okazało, neopogański projekt dla Biskupina wzbudził też zainteresowanie arcybiskupa gnieźnieńskiego Henryka Muszyńskiego. Gościł on w ostatnią sobotę w Gąsawie z okazji specjalnego koncertu kolęd. Podczas luźnych rozmów z proboszczem parafii św. Mikołaja w Gąsawie księdzem Ryszardem Kwiatkowskim metropolita po raz pierwszy usłyszał o całej sprawie.
     - "Ja przekazałem księdzu arcybiskupowi informacje z pańskiego ostatniego artykułu w "Pałukach". Tyle, bo osobiście innych informacji nie posiadałem, a o sprawie dowiedziałem się z gazety. Ksiądz arcybiskup bardzo się zainteresował, ale ponieważ najlepiej zawsze jest w spokoju zapoznać się z tym tak, jak jest napisane, to zabrał gazetę do siebie, żeby tak właśnie zrobić. Zatem w tej chwili nie znam poglądów księdza arcybiskupa na ten temat. Nie wyraził ich słysząc o wszystkim na gorąco. A nawet, gdyby taki pogląd wtedy wyraził, to ja i tak bym tego panu nie starał się przekazać, bo mógłbym nie oddać rzeczywistych jego myśli. Uważam, że może się pan sam zorientować w najbliższym czasie z Gnieznem, żeby dowiedzieć się, jakie stanowisko zostanie powzięte" - zakończył ksiądz Ryszard Kwiatkowski.

Karol Gapiński
Pałuki nr 671 (52/2004)

Reklama

 

 

 

Z listów

     List otwarty   

     Marszałek Sejmiku Województwa Kujawsko-Pomorskiego Toruń
     Starosta Powiatu Żnińskiego
     Wójt Gminy Gąsawa
     Dyrektor Muzeum Archeologicznego w Biskupinie
      Szanowni państwo!
     Powodem napisania tego listu są wydarzenia, jakie miały miejsce na przestrzeni minionych kilku tygodni oraz wiosną tego roku.
     W kwietniu 2004 roku Pan Piotr Wojnar wszedł w posiadanie nieruchomości położonych w Biskupinie. Jak dowiedzieliśmy się niedawno, za pośrednictwem lokalnej prasy, na nabytej nieruchomości powstać miał kompleks hotelowo-gastronomiczny.
     Dzięki przenikliwości pracowników Muzeum w Biskupinie wyszło na jaw, iż prawdopodobne jest powstanie na tym terenie świątyni neopogańskiej, co mogłoby zdaniem Pana Zajączkowskiego - Dyrektora Muzeum, negatywnie wpłynąć na opinię o tym jakże pięknym i ważnym dla historii Polski miejscu.
     Firma, którą reprezentuję, od wielu lat wiąże swój żywot gospodarczy z Muzeum w Biskupinie i terenem Gminy Gąsawa. Niejednokrotnie Nasze działania były oceniane negatywnie.
     Kierowany zarówno względami gospodarczymi (zła opinia o Biskupinie to mniej odwiedzających ten teren), jak i moralnymi, podjąłem decyzje o przeciwdziałaniu możliwości pobudowania świątyni neopogańskiej, jak się okazało bardzo konkretnej i daleko zaawansowanej w przygotowaniach i pracach projektowych.
     Z nieukrywaną radością informuję Państwa, a za pośrednictwem prasy również mieszkańców regionu, że udało mi się dojść do porozumienia z dotychczasowym właścicielem przedmiotowych gruntów w Biskupinie i od 17 grudnia są one w dyspozycji reprezentowanej przeze mnie Firmy. Pragnę państwa zapewnić, iż na terenie tym nie powstanie żadna świątynia, a wykonany już posąg Świętowita nie trafi na piękną ziemię gąsawską.
     Mam nadzieję, że takie rozwiązanie jakże trudnej i groźnej w swoim wydźwięku sprawy zostanie przez Wszystkich przyjęte z zadowoleniem.
     Korzystając z okazji chciałbym zaprosić wszystkich zainteresowanych rozwojem Naszej "małej ojczyzny" do współpracy na bazie tego kawałka ziemi, który wywołał tak poważne zaniepokojenie i obawy wszystkich nas.

Reklama

Z wyrazami szacunku
Jacek Sobolewski
Komratowo, 20.12.2004 r.
Pałuki nr 671 (52/2004)

 

 

Więcej na ten temat:

Neopoganie mają "Projekt - Biskupin"

Od świątyni pogańskiej po zieleń parkową

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości