Dąb - na skarpie
Świetlana skarpa
Rada Miejska Barcina uchwaliła, że stadion ma być budowany na skarpie. Przeciwny tej propozycji był Włodzimierz Wełnowski.
Na ostatniej sesji Rady Miejskiej 12 radnych uchwaliło - przy 1 wstrzymującym się i 1 przeciw - że teren na skarpie w planie zagospodarowania przestrzennego jest od teraz terenem rekreacyjnym i pod przedsięwzięcia sportowe.
Według planu, do 2013 r. na skarpie ma powstać stadion za kilkanaście milionów złotych. Kompleks rekreacyjno-stadionowy ma obejmować przynajmniej 2 boiska treningowe (nie ma to nic wspólnego z projektem Moje Boisko Orlik 2012).
Przeciwny tej propozycji w głosowaniu był przewodniczący Rady Miejskiej Barcina Włodzimierz Wełnowski. Inwestycja, która kosztowała będzie - jego zdaniem - kilkanaście milionów złotych, mogłaby być wykonana za o wiele mniej pieniędzy niż założono przekształcając teren na skarpie pod działalność rekreacyjną-sportową oraz docelowo (według planów) na stadion, hotel, inne rekreacje (uchwałą Rady Miejskiej z 2007 r.). Jest to prawie 8 hektarów między ul. Pakoską, Krotoszynem i ul. Dworcową w Barcinie. Uchwalono, że za 500.000 zł zostaną wykonane projekty. Wcześniej to były nieużytki i grunt częściowo przeznaczony pod zabudowę jednorodzinną. Gwoli wyjaśnienia, teren na skarpie jest to obszar teraz zielony (łąka z kilkoma wyrastającymi drzewkami) między ul. Wojciechowskiego i Krzysia, aż do zetknięcie się ul. Dworcowej z Krotoszynem i wzdłuż ul. Dworcowej.
Przewodniczący Rady Miejskiej uważa, że stadion jest absolutnie konieczny, ale nie w tym miejscu. - Takich obiektów nie buduje się między blokami - powiedział ten mieszkaniec bloku przy ul. Pakoskiej, za którym zbudowany zostanie stadion. - Wiadomo, że po meczach czy w trakcie meczów dochodzi czasami do burd kibicowskich, na czym cierpi zwykły mieszkaniec.
Zdaniem Włodzimierza Wełnowskiego, świetnym terenem pod stadion byłaby nabyta 7 lat temu działka od Agencji Nieruchomości Rolnych za torami, po lewej stronie drogi wojewódzkiej do Mogilna. Planowano tam jeszcze w poprzedniej kadencji parking dla ciężarówek z zapleczem noclegowo-gastronomicznym, ale nic z tego nie wyszło. Później pojawiły się pomysły, żeby robić tam basen, ale to też nie zostało urzeczywistnione. Przewodniczący Rady Miejskiej podkreślił, że samo przejęcie terenu kosztowało gminę, jak pamięta, jakieś 100.000 zł, a teraz co roku płaci się 15.000 zł za ten teren i warto wykorzystać go na stadion.
Jeszcze inne możliwości, według przewodniczącego, to boisko na ul. 4 Stycznia między parkiem a bagnami, gdzie przecież było w latach 80. i 90. boisko dla drużyn juniorskich Dębu Barcin. Ta lokalizacja byłaby idealna - zdaniem przewodniczącego - bo blisko byłoby dla kibiców z osiedla i ze starego Barcina. Można by dojść do porozumienia z ekologami (niedaleko tego miejsca są lęgowiska chronionych ptaków) i tutaj to usadowić. Zresztą Włodzimierz Wełnowski ma też trzecią propozycję, czyli zbudowanie stadionu na obecnym obiekcie w Barcinie Wsi, co byłoby zdecydowanie tańsze, choć przewodniczący Rady zdaje sobie sprawę, że ta akurat lokalizacja jest najmniej korzystna, bo z Barcina na stadion byłoby to ponad 2 km w jedną stronę.
Pomysły radnego Wełnowskiego nie zostały jednak uwzględnione i stadion będzie na skarpie.
W bieżącym roku zarezerwowane jest 500.000 zł na projekt stadionu. W wieloletnim planie inwestycyjnym przewidziano budowę na lata 2011-2013. Jeden z wariantów projektowania (według wstępnego rysopisu) zakłada wyburzenie i przesunięcie budynku należącego do Gminnej Spółdzielni Samopomoc Chłopska, w którym znajduje się sklep i bar piwny. Jednak, jak wynika ze słów burmistrza Michała Pęziaka, być może GS będzie windowała cenę, a wtedy włodarz Barcina nie zamierza walczyć o nabycie tej nieruchomości. Po prostu, jeśli gminę sytuacja do tego zmusi, to stadion zaprojektowany zostanie z pominięciem sklepu i baru.
Karol Gapiński
Pałuki nr 956 (23/2010)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze