Mieszkańcy Jabłówka w gminie Łabiszyn kilkanaście miesięcy po rozpoczęciu kadencji zdecydowali o odwołaniu z funkcji sołtysa Gizeli Świtalskiej. Frakcja odwołanej pani sołtys opuściła głosowanie, ale frekwencja nadal była wystarczająca, żeby wybrać jej następcę. Okazała się nią Sylwia Chróśniak.
W czwartkowe, późne popołudnie 28 czerwca do świetlicy wiejskiej w Jabłówku przybyło 77 dorosłych (oprócz nich w charakterze kibiców byli też młodsi jabłówkowianie) mieszkańców tego sołectwa położonego w zachodniej części gminy Łabiszyn. Frekwencja wyniosła prawie 50%, bo wszystkich uprawnionych do głosowania jest we wsi 157. Zebranie zostało zwołane na wniosek grupy mieszkańców. O kobiecej wojnie w Jabłówku pisaliśmy kilka razy w czerwcu na łamach papierowych Pałuk i na naszej stronie internetowej. Mówimy o kobiecej wojnie, zaczęło się bowiem od rozbieżności w łonie Koła Gospodyń Wiejskich, ale - jak się okazało w czwartek - sytuacją we wsi żywo zainteresowani byli także mężczyźni. Oni równie licznie, jak panie stawili się na zebraniu, które w porządku obrad miało głosowanie w sprawie odwołania Gizeli Świtalskiej z funkcji sołtysa i ewentualny wybór jej następcy.
Gizela Świtalska oraz osoby z jej frakcji chciały wiedzieć, jakie są zarzuty wobec pani sołtys, skoro jakaś grupa zmierza do jej odwołania. Gizela Świtalska chciała poznać te zarzuty i je odeprzeć. Gorąco popierał ją w tym m.in. Waldemar Przybylak. Ale padł tylko jeden zarzut z ust Katarzyny Dąbkiewicz. Mianowicie taki, że pani sołtys ani w zeszłym roku, ani w bieżącym nie zorganizowała we wsi Dnia Dziecka. Powodem według oponentki pani sołtys miał być fakt, że Gizela Świtalska nie ma małych dzieci i w związku z tym na tej imprezie jej nie zależało. Waldemar Przybylak stwierdził, że to nie jest zarzut, który może być podstawą do głosowania w sprawie odwołania. Takim zarzutem mogłoby być jego zdaniem sprzeniewierzenie pieniędzy, a takowy nie padł.
Jednak większość zebranych chciała po prostu zagłosować, nie dyskutując już o tym, co ich boli. Dlatego przewodnicząca zebrania Izabela Mnichowska zarządziła głosowanie w sprawie odwołania Gizeli Świtalskiej. Okazało się, że 49 osób chce, aby Gizela Świtalska nie kierowała już wioską, a tylko 26 opowiedziało się za jej pozostaniem na stanowisku sołtysa.
Po tym rozstrzygnięciu Gizela Świtalska i frakcja skupiona wokół niej opuściła salę. Oni twierdzili, że skoro nie było konkretnych i poważnych zarzutów, to głosowania w sprawie odwołania też nie powinno być. Czuwające nad przebiegiem zebrania przedstawicielki magistratu w Łabiszynie zapewniły, że skoro była formalnie wystarczająca grupa mieszkańców, która złożyła formalny wniosek o zwołanie zebrania, w którego porządku obrad jest głosowanie nad losem sołtysa, to takie jest prawo mieszkańców. To jest demokracja.
Jeszcze przed wyjściem z sali frakcji dotychczasowej sołtys zaproponowano Gizelę Świtalską jako kandydatkę na sołtysa w wyborach będących konsekwencją jej odwołania sprzed chwili. Ustępująca sołtys odmówiła kandydowania, podobnie jak jeszcze dwie inne proponowane kandydatki. Proponowaną kandydatką była też Sylwia Chróśniak. Ona zgodziła się kandydować.
Po wyjściu Gizeli Świtalskiej i jej sprzymierzeńców na sali zostało 53 uprawnionych do głosowania. To nadal była frekwencja wystarczająca do przeprowadzenia wyborów nowego sołtysa. Sylwia Chróśniak nie miała żadnych kontrkandydatów. W głosowaniu oddane zostały: 52 głosy ważne, 1 nieważny. Spośród 52 ważnych głosów 48 było z poparciem dla kandydatury Sylwii Chróśniak i to ona jest od czwartku 28 czerwca nowym sołtysem Jabłówka.
Jej pierwszym zadaniem będzie zwołanie kolejnego zebrania, na którym trzeba będzie wybrać nową radę sołecką, ponieważ członkowie dotychczasowej chcą odejść z samorządu Jabłówka razem z pokonana Gizelą Świtalską.
Więcej zdjęć w galerii.
Karol Gapiński, 29 VI 2012
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze