Reklama

Szalone godziny jazzowych dźwięków w zespole parkowo-pałacowym w Lubostroniu (fotogaleria)

Goście zjedli nowoorleańską zupę, obejrzeli zabytkowe samochody, swingowali oraz wysłuchali historii jazzu. Bydgoszczanin Jerry Jagielski gościem w zespole pałacowym.

W Lubostroniu od piątku do niedzieli gościli profesjonalni jazzowi muzycy oraz amatorzy tejże muzyki. Tradycyjne już spotkania z jazzem przyciągały i przyciągają do tamtejszego zespołu pałacowego ludzi, którzy chcą słuchać muzyki, a przy okazji obejrzeć różne atrakcje. – Nasza majówka polega na zaproszeniu kilku pokoleń słuchaczy tzn. dzieci, młodzieży, rodziców, a nawet dziadków. Chcemy integrować pokolenia wzorując się na podobnych imprezach z okresu międzywojennego wyjaśnia Karolina Malak, czyli specjalistka ds. kultury w pałacowym zespole.

Pod medialnym patronatem tygodnika Pałuki i honorowym marszałka Piotra Całbeckiego, a także współpracy starosty żnińskiego Zbigniewa Jaszczuka organizatorzy trafili w imprezową dziesiątkę. Odwiedzający obiekt goście całkiem bezpłatnie, impreza jest dofinansowana z budżetu wojewódzkiego samorządu, wypoczywali tak jak lubią. Zabawiał ich i poprowadził ją trębacz jazzowy Jakub Marszałek.

Reklama

- Stali majówkowi bywalcy i oczywiście nowi nie zawiedli. Pomimo niepogody przyjechali i świetnie się bawili już piątek. Element dodany tzn. rejs barką z Barcina do Lubostronia z grającym na pokładzie czeskim bandem stał się dużą atrakcją. Echo niosło muzykę Brass Band Rakovnik daleko po jeziorze Wolickim i wzdłuż brzegu Noteci. Kolejny element in plus to zupa. Można było ją kupić w pałacowej restauracji. Wszyscy chwalili ten nowoorleański specjał – dodaje pracownica lubostrońskiej placówki.

Wszystkie zaplanowane punkty majówkowego programu zostały zrealizowane chociaż organizatorzy chronili gości przed zimnem, kierując ich do oranżerii, gdzie było znacznie cieplej. Współpracowali z ośrodkami kultury w Rogowie, Łabiszynie i Żninie. Bardzo ciekawa okazała się piątkowa prelekcja ponad 80-letniego Jerrego Jagielskiego. To osoba pochodząca z Bydgoszczy. Na koncie ma mnóstwo zorganizowanych w USA, jako dyrektor techniczny, jazzowych festiwali. Ciekawostkom końca nie było. Wielkim plusem imprezy były koncerty dla dzieci, które miały możliwość pograć na różnych instrumentach. Rodzice kręcili filmiki między innymi przy akompaniamencie poznańskiej kapeli Dixie Company z Jakubem Marszałkiem na czele.

Reklama

Sobota zaznaczyła się Paradą Nowoorleańską. Na czele jechały zabytkowe pojazdy, o których opowiadał ich kolekcjoner, czyli Henryk Rewers. Pasażerowie ubrani byli w tonie lat 20. i 30.

Podczas tegorocznej edycji jazzowego święta miłośnicy tego rodzaju muzyki wysłuchali, oprócz wymienionych bandów, utworów formacji mogileńskiej Dixie Team (zdobyła najważniejszą nagrodę Festiwalu Old Jazz Meeting w Iławie - Złotą Tarkę), Happy Jazz Band, Five O Clock Orchestra, a także kwartetu Adama Jędrzejewskiego jednak bez jego udziału. Poznańska grupa o nazwie Swing Craze prowadziła pokazy i taneczne kursy swingowe. Łukasz Nowak wystawił swoje obrazy. Majówka skończyła się w niedzielę, a organizatorzy już planują czternastą edycję, zapewniła Pałuki Karolina Malak.

Reklama

Cezary Kucharski






Miejsce zdarzenia mapa Pałuki Żnin
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 14/05/2025 13:02
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości