Za podróż autobusem ze żnińskiej placówki terenowej PKS Inowrocław na trasie Żnin - Szelejewo trzeba zapłacić 6 zł, a za przejazd ze Żnina do Bydgoszczy płaci się 7 zł. Radna Maria Warda domaga się wyjaśnienia, dlaczego za przejazd na krótkiej trasie płaci się niemal tyle samo, co za podróż czterokrotnie dłuższą.
Mieszkańcy Złotnik i Szelejewa żalą się, że ceny biletów w autobusach żnińskiej placówki terenowej PKS Inowrocław znacznie wzrosły. Za bilet na trasie z Szelejewa do Żnina oraz ze Złotnik do Żnina trzeba zapłacić 6 zł. Bilet na trasie ze Żnina do Bydgoszczy kosztuje 7 zł.
Problem drogich biletów poruszyła podczas ostatniej sesji Rady Gminy w Gąsawie radna Maria Warda.
- Żnińskie autobusy podniosły cenę biletów do niebotycznych rozmiarów. Ze Żnina do Szelejewa płaci się 6 zł, tak samo jak ze Żnina do Złotnik, a to tylko 14 kilometrów. Ze Żnina do Bydgoszczy kierowcy z autobusów tej firmy biorą za przejazd 7 zł. Tylko, że na trasie ze Żnina do Bydgoszczy jest ogromna konkurencja. Tak samo na trasie ze Żnina do Inowrocławia, gdzie ceny są obniżane. Ludzie mówią, że niedługo przestanie im się opłacać dojeżdżać na krótkich odcinkach do pracy. Mówię o tym, bo głównym udziałowcem jest sejmik województwa. Tam, gdzie jest konkurencja, obniża się ceny biletów, a tam, gdzie jej nie ma, ceny znacznie się podwyższa. Taka sytuacja może doprowadzić do zwiększenia bezrobocia i zahamowania rozwoju naszego regionu - martwi się radna.
Na sesję w Gąsawie został zaproszony Adam Banaszak, wiceprzewodniczący Sejmiku Województwa Kujawsko-Pomorskiego. Wyjaśnił, że dotychczas PKS Inowrocław był przedsiębiorstwem państwowym.
- My jako sejmik świeżo przejęliśmy PKS. Wiem, że po przejęciu dużo się zmieniło - zaznaczył wiceprzewodniczący. I dodał, że PKS jest przedsiębiorstwem wojewódzkim, dlatego powinien zapewniać dojazd mieszkańcom do pracy z najodleglejszych miejsc w województwie. Adam Banaszak proponował, by doszło do spotkania pomiędzy wójtem, przedstawicielami starostwa powiatowego i PKS Inowrocław w celu rozwiązania problemu drogich biletów. Samorządy mogą dofinansować działalność PKS i w ten sposób wpłynąć na wysokość cen biletów.
- Jeśli dostaną wsparcie, to cena może spaść. W województwie funkcjonują linie, które są wspierane przez samorządy. Trzeba dowiedzieć się, jaka jest frekwencja podczas przejazdów i zastanowić się, co zrobić, żeby zwiększyć liczbę podróżujących - mówił Adam Banaszak.
Maria Warda powiedziała nam, że złoży do wójta wniosek, by spotkał się z przedstawicielami PKS Inowrocław i wyjaśnił, dlaczego cena biletów na krótkich trasach w gminie Gąsawa jest wysoka.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1055 (18/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze