Kolejna odsłona tegorocznych uroczystości związanych z wręczaniem medali prezydenckich parom świętującym 50-lecie małżeństwa odbyła się w czwartkowe popołudnie 16 listopada w auli im. Zbigniewa Skorwidera w żnińskim ratuszu.
16 listopada burmistrz Żnina Robert Luchowski wręczył w imieniu prezydenta RP Andrzeja Dudy medale za długoletnie pożycie małżeńskie 6 parom, które świętują w tym roku 50-rocznicę ślubu. Jubilaci otrzymali też upominki i kwiaty od gminy Żnin, odśpiewano im 100 lat, życzenia złożył im i burmistrz i kierowniczka USC Barbara Skibicka. W uroczystości wzięli też udział członkowie rodzin jubilatów.
TERESA I LEON DUDKOWIE

Teresa i Leon Dudkowie fot. Karol Gapiński
Teresa i Leon Dudkowie mieszkają w Januszkowie. On pochodzi z Januszkowa, a ona z Kruszwicy. Podczas odbywania zasadniczej służby wojskowej młody pan Leon przez jakiś czas służył w jednostce wojskowej w Inowrocławiu. Podobnie, jak brat pani Teresy. Któregoś dnia była ona z wizytą u brata i wówczas zobaczył ją pan Leon. To była miłość od pierwszego wejrzenia. Pobrali się 22 kwietnia 1973 r. w Kruszwicy. W mieście nad Gopłem mieszkali przez 4 lata. Później zamieszkali we własnym domu w Januszkowie. On był kierowcą zawodowym. Ona zajmowała się gospodarstwem domowym. Mają troje dzieci: Irenę, Beatę i Mariusza. Doczekali się 7 wnuków i również już 7 prawnuków. - Niech się kochają, szanują i trzymają razem - to ich wskazówki dla par, które dopiero zaczynają wspólnie iść przez życie.
JOANNA I KAZIMIERZ JARECCY

Joanna i Kazimierz Jareccy fot. Karol Gapiński
Joanna i Kazimierz Jareccy mieszkają w Żninie. Ona pochodzi z Nadborowa, a on ze Słębowa. Poznali się 4 lutego 1971 r. na zabawie w szkole w Gorzycach.To była miłość od pierwszego wejrzenia. Albo raczej od pierwszego tanecznego kroku, bo tańczyło się im tamtego zimowego wieczoru wspaniale. W połowie drogi powrotnej do domów (on szedł wtedy do siostry) byli już parą. 23 kwietnia 1973 r. ślubowali w kościele oraz w USC w Gorzycach. Sakramentu udzielił im ks. Antoni Chmielecki a ślub cywilny dał Kazimierz Hawro. Po ślubie prowadzili gospodarstwo rolne nastawione na hodowlę zwierząt. W 1996 r. zamieszkali w Żninie. Miłość, zgoda, zrozumienie i zdrowe nawyki to według jubilatów podstawa szczęśliwego i trwałego małżeństwa.
JADWIGA I APOLONIUSZ JĘDRYSOWIE

Jadwiga i Apoloniusz Jędrysowie fot. Karol Gapiński
Jadwiga i Apoloniusz Jędrysowie mieszkają w Żninie, ale obydwoje pochodzą z innych terenów. Ona z Inowrocławia, a on z Sędowic na Lubelszczyźnie. Poznali się w pracy, w Instytucie Ziemniaka w Boninie koło Koszalina. Mieszkali wówczas także w jednym hotelu robotniczym. Prywatne spotkania miały miejsce najczęściej w świetlicy. Pracownicy instytutu schodzili się tam, by oglądać telewizję. Po ślubie, który zawarli 21 kwietnia 1973 r. nadal pracowali w Boninie. On do 1992 r. zaś ona do 2003 r. Najpierw on pojechał do USA, a następnie ona. Do Polski wrócili od 2014 r. z zamiarem osiedlenia się w rodzinnych stronach żony. Perspektywa zamieszkania w Żninie bardziej im przypadła do gustu, niż w Inowrocławiu. Zwłaszcza, że pan Apoloniusz lubi wędkować, więc Pałuki wydawały mu się idealnym miejscem do zamieszkania. Kupili więc dom w Żninie. Mają dwoje dzieci: Piotra i Katarzynę oraz troje wnuków.
SŁAWA I HENRYK MIELCZARKOWIE

Sława i Henryk Mielczarkowie fot. Karol Gapiński
Sława i Henryk Mielczarkowie mieszkają w Żninie. Ona pochodzi z tego miasta, on z Wójcina. Uwagę na siebie zwrócili idąc ulicą 700-lecia. Od razu przypadli sobie do serca. Ślubowali 22 kwietnia 1973 r. w kościele św. Floriana oraz w USC w żnińskim magistracie, gdzie udzieliła im ślubu Wanda Stencel. Po ślubie zamieszkali w Żninie, najpierw u dziadków a od 1978 r. na swoim. On pracował w handlu drewnem aż do emerytury. Pani Sława pracowała jako nauczycielka wychowania fizycznego w Szkole Podstawowej nr 1 w Żninie. - Nie jest łatwo radzić młodym małżeństwom, jak mają sobie ułożyć relację, by związek trwał długo i szczęśliwie. To po prostu trzeba sobie samemu ułożyć. W życiu raz jest burza, raz słońce. Trzeba być gotowym na jedno i drugie. Ważne jest poczucie humoru u partnera w związku - mówią jubilaci.
ZOFIA I ZYGMUNT RYBIŃSCY

Zofia i Zygmunt Rybińscy fot. Karol Gapiński
Zofia i Zygmunt Rybińscy mieszkają w Żninie. Ona pochodzi z Wiewiórczyna w gminie Rogowo, zaś on z Jadownik Bielskich w gminie Żnin. Miejscowości te są oddalone od siebie o około 30 km. Ale pan Zygmunt w 1972 r. dysponował już fiatem 125 p, więc któregoś dnia wybrał się do Wiewiórczyna na potańcówkę. Mimo, że w bliższej okolicy mógł sobie wybrać wiele innych zabaw wiejskich. Dokonał szczęśliwego wyboru lokalizacji potańcówki, bo w Wiewiórczynie spotkał swoją przyszłą żonę. Ślubowali 25 kwietnia 1973 r. w kościele pw. św. Doroty w Rogowie. Po ślubie kupili domek w Żninie, w którym nadal mieszkają. Pani Zofia pracowała w żnińskiej proszkowni mleka, później przeszła na rentę. Pan Zygmunt całe swoje życie zawodowe związał z PKP. Był toromistrzem na dawnej trasie Inowrocław - Żnin - Krzyż. Mają dwóch synów: Rajmunda i Artura. Doczekali się 3 wnuków i 1 wnuczki.
MARTA I ZDZISŁAW SAWICCY

Marta i Zdzisław Sawiccy fot. Karol Gapiński
Marta i Zdzisław Sawiccy mieszkają w Żninie. Ona pochodziła z Juncewa, a on z Grodziska Wielkopolskiego. Gdy się poznali ich rodziny mieszkały już w Żninie. Tata pana Zdzisława był kierownikiem Żnińskiej Kolei Wąskotorowej. Pewnego pięknego dnia zimą 1969/1970 r. zorganizowany został przez kolejkę kulig po okolicy. Były konie a młodzież przyszła z sankami. Sanki Zdzisława były dość liche, za to te, które wzięła ze sobą Marta, solidne. Zaprosiła na nie pana Zdzisława i tak wspólnie, już nie na sankach, idą przez życie. Ślub zawarli 22 kwietnia 1973 r. w parafii w Juncewie i tego samego dnia w USC w Janowcu Wielkopolskim. Przez krótki czas mieszkali u rodziców pani Marty w Juncewie, a później przeprowadzili się do Żnina. Mają 2 synów Sebastiana i Damiana, 2 wnuków i 1 wnuczkę. Pani Marta pracowała w administracji szpitala w Żninie, zaś jej mąż już jako 16-latek związał się zawodowo ze żnińską kolejką, w której pracował jako mechanik. To on dbał o słynny parowóz Leon i inny sprzęt w taborze ŻKP. Zresztą nawet teraz, jako mechanik, czasami pomaga pracownikom kolejki przy różnych pracach. Dzieli się z nimi swoją wiedzą i doświadczeniem na temat taboru. Cierpliwość, miłość, zrozumienie - to według jubilatów podstawa szczęśliwego związku.
Karol Gapiński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze