Wypowiedzenie umowy użyczenia nieruchomości w Gorzycach Stowarzyszeniu Edukacyjnemu "Nasza szkoła" zdaniem sądu nie miało podstaw prawnych, ani uzasadnienia w faktycznym stanie rzeczy. Kłóciło się też przepisem prawa oświatowego, które nie pozwala na faktyczne likwidowanie szkoły (a tym byłoby skuteczne wypowiedzenie umowy użyczenia budynku), bez wcześniejszego informowania o takim zamiarze rodziców uczniów.
W samo południe 14 stycznia Barbara Nowak przewodnicząca Stowarzyszenia Nasza Szkoła w Gorzycach i przewodnicząca rady rodziców w Niepublicznej Szkole Podstawowej w Gorzycach Marlena Szczublewska wyszły z sali nr 11 Wydziału Cywilnego Sądu Rejonowego w Żninie. Z uwagi na maseczki założone na twarzach, nie było widać uśmiechu, ale oczy obydwu pań wyrażały dużą radość. Kobiety przybiły sobie dłonie na znak wspólnego zwycięstwa i przedstawiły nam swoje wrażenia z przewodu sądowego i przede wszystkim samego wyroku, który chwilę wcześniej usłyszały z ust prowadzącego sprawę, sędziego Tomasza Michalaka.
Przypomnijmy, wczesną wiosną 2019 r. burmistrz Żnina Robert Luchowski skierował do stowarzyszenia w Gorzycach pismo z wypowiedzeniem umowy użyczenia budynku, w którym prowadzona jest działalność edukacyjna. Szkoła w Gorzycach ma ogromne tradycje, jest jedną z najstarszych na Pałukach, liczy sobie ponad 200 lat. Wykształciła dziesiątki pokoleń uczniów a wśród nauczycieli tam pracujących był m.in. słynny odkrywca osady w Biskupinie Walenty Szwajcer. Wspomniane pismo od burmistrza Roberta Luchowskiego de facto oznaczało, że ta tradycja przestaje istnieć. Stowarzyszenie nie mając możliwości korzystać z gminnej nieruchomości, nie miało alternatywy w postaci znalezienia w Gorzycach, czy także w sąsiednich wsiach innego budynku, w którym można by było prowadzić szkołę.
Stowarzyszenie ostatnio korzystało z budynku na podstawie umowy terminowej z 2017 r., która obowiązywała do końca sierpnia 2024 r. Burmistrz zatem ją wypowiedział przed terminem. Stowarzyszenie nie uznało tego wypowiedzenia i złożyło pozew przeciwko gminie Żnin do Sądu Rejonowego w Żninie. Przebieg procesu relacjonowaliśmy na bieżąco w papierowych Pałukach przez ostatni rok. Burmistrz Żnina uzasadniał swą decyzję koniecznością zapewnienia mieszkań gminnych, na które mógłby przeznaczyć po adaptacji pomieszczenia w budynku szkolnym. Ponadto pełnomocnicy prawni gminy bronili decyzji Roberta Luchowskiego wskazując na zapis w umowie ze stowarzyszeniem zawartej w 2017 r., że jest co prawda terminowa, ale istnieje w niej zapis, że może być wypowiedziana przed terminem. Tego stanowiska bronił też burmistrz.
Sędzia Tomasz Michalak ogłaszając 14 stycznia wyrok w sprawie wyjaśniał, że owszem, taki zapis jest, ale też trzeba go wystarczająco uzasadnić, jeśli chce się go aktywować. Generalnie stosuje się w prawie cywilnym zasadę, że umowy terminowe powinny być dotrzymywane do końca terminu. Ponadto problem mieszkaniowy nie był takim, który zaistniał dopiero w 2019 r., gdy burmistrz wypowiedział umowę stowarzyszeniu, a istniał i istnieje, nie tylko w gminie Żnin, ale w większości gmin, od wielu lat. Istniał też w 2017 r. i burmistrz miał wtedy o tym świadomość, zawierając umowę ze stowarzyszeniem.
Przegrana w tej sprawie gmina Żnin została obciążona przez są zwrotem kosztów postępowania (3.600 zł + 750 zł). Wyrok nie jest prawomocny, stronom przysługuje odwołanie. Pełnomocnika prawnego gminy Żnin, ani też burmistrza na odczytaniu wyroku nie było.
W rozmowie z nami Marlena Szczublewska wyjaśniła nam, czy rodzice uczniów z Gorzyc na poważnie rozważali chęć przenoszenia dzieci do szkoły w Dziewierzewie, gdyby placówka niepubliczna przestała istnieć. - Jest sprawiedliwość i cieszymy się, ale też wiemy, że to na pewno nie koniec - powiedziała Barbara Nowak. Film w zakładce Filmy.
Karol Gapiński, 14 I 2020
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze