Szubin, aglomeracja, ZIT, Zintegrowane Inwestycje Terytorialne
Szubin nie straci, a może zyskać
To co można byłoby zrealizować w ramach ZIT, to np. budowa parkingu i zatok autobusowych przy ul. Kcyńskiej, rewitalizacja dalszej części miasta, wydłużenie linii autobusów miejskich z Bydgoszczy do Rynarzewa, a nawet do Szubina, budowa ścieżek rowerowych, realizacja gospodarki wodno-ściekowej czy budowa sieci gazowniczej.
ZIT to skrót od wyrażenia Zintegrowane Inwestycje Terytorialne. Cóż to takiego? ZIT jest tak naprawdę dokumentem, który określa wspólne cele dla miast i otaczających je gmin. Cele te będzie można realizować np. przez wykorzystanie funduszy unijnych na lata 2014-2020. Aby przyjąć ZIT Toruń i Bydgoszcz stworzyły aglomerację, w skład której ma wejść również miasto i gmina Szubin. Na podpisanie porozumienia dotyczącego przyjęcia przez Szubin ZIT zgodę musi wydać Rada Miejska. Dlatego dziś o 1330 w Urzędzie Miejskim odbędzie się sesja nadzwyczajna w tej sprawie.
O możliwe straty lub zyski związane z przystąpieniem Szubina do ZIT zapytaliśmy Mariusza Piotrkowskiego, zastępcę burmistrza Szubina. - Stracić to raczej nie stracimy, a zyskać możemy sporo - odpowiedział wiceburmistrz. Gmina Szubin do opracowywanej strategii dla ZIT przesłała kilka propozycji, które chciałaby realizować. Szkopuł w tym, że w ramach ZIT nie mogą być realizowane inwestycja i zachcianki jednej gminy, ale takie rzeczy, dzięki którym może zyskać aglomeracja. Dlatego kluczowe będzie pozyskanie dla swoich planów partnerów, czyli innych gmin. ZIT będzie miał swój komitet sterujący, w którym zasiadać mają przedstawiciele gmin wchodzących w skład aglomeracji. Każda gmina ma dysponować jednym głosem. Inwestycje poddane pod ewentualne głosowanie muszą wpisywać się w strategię.
Zdaniem Mariusza Piotrkowskiego, to co można byłoby zrealizować w ramach ZIT, to np. budowa parkingu i zatok autobusowych przy ul. Kcyńskiej, rewitalizacja dalszej części miasta, wydłużenie linii autobusów miejskich z Bydgoszczy do Rynarzewa, a nawet do Szubina, budowa ścieżek rowerowych, realizacja gospodarki wodno-ściekowej czy budowa sieci gazowniczej.
Zastępca burmistrz przyznał, że w ramach ZIT do gminy (ze względu na liczbę mieszkańców) może spłynąć 4,5 mln euro, z czego ok. 3,5 mln euro w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego i 1 mln euro w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego. - Na razie nie przywiązywałbym się do tych kwot. Pułap jest wyliczony, ale będę zadowolony, jeśli do gminy spłynie nawet 2,5 mln euro. Jeśli na przykład część z kwoty zostanie wydana w innej gminie, a zyskają na tym nasi mieszkańcy, to dlaczego nie. Na przykład, gdyby część z tych pieniędzy wydać na likwidację wąskiego gardła w Białych Błotach, a dzięki temu szubinianie nie będą musieli tkwić w korkach, to takie rozwiązanie jest do przyjęcia - tłumaczył zastępca burmistrza.
Mariusz Piotrkowski nie obawia się tego, że Szubin może być tylko kwiatkiem do kożucha aglomeracji. Od gminy też będzie zależało, na co zostaną wydane środki. Wiceburmistrz zadowolony jest z obecności gminy Nakło w ZIT, ponieważ dla Szubina może być bliskim partnerem w realizacji celów. Obawy dotyczą tylko tego, że nie będzie to aż tak duża suma. Zdaniem wiceburmistrza, im lepiej w Bydgoszczy się dzieje, tym lepiej dla Szubina.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1155 (14/2014)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze