Pokaz sprzętu rolniczego na IX Pałuckich Targach Rolnych
Talerzowe, rotacyjne, obracalne
Absolutna nowość. Agregat rotacyjny Pol-Motu z Biedaszek nie wszedł jeszcze do seryjnej produkcji, a żnińska publiczność mogła podziwiać jego pracę na polu Jerzego Wolskiego w Rydlewie. Jako pierwszy na pokazie sprzętu swoje walory zaprezentował agregat podorywkowy KOS produkcji Unii z Grudziądza. Agregat był ciągnięty przez ciągnik, który został udostępniony przez Andrzeja Wcisło ze Szczepanowa. Pokaz prac polowych sprzętu produkcji Unii Grudziądz komentował Mirosław Mazurek.
Agregat podrywkowy KOS wzbił na polu kłęby kurzu Później na polu pojawił się ciągnik Michała Chełminiaka z Wenecji, który miał podwieszoną bronę talerzową CUT półzawieszaną. Był to także produkt Unii Grudziądz.
Wart podkreślenia jest absolutny debiut, jaki miał miejsce na polu Jerzego Wolskiego, który co roku udostępnia pole na potrzeby targowe. Po raz pierwszy w Polsce publiczność mogła zobaczyć w czasie pokazu pracy polowej agregat rotacyjny firmy Pol-Mot Tur z Biedaszek Małych koło Kętrzyna. Jak nam powiedział Wiesław Markiewicz, sprzęt ten brał udział jedynie w testach próbnych. Nigdy wcześniej nie był prezentowany. Nawet publiczności poznańskiej Polagry. Agregat prawdopodobnie będzie dostępny na rynku od przyszłego roku.
Również brona talerzowa CUT Unii Grudziądz pracowała, aż się kurzyło Na polu w Rydlewie został podwieszony do ciągnika Crystal o mocy 120 koni mechanicznych.
Ciekawie wyglądał podwójny pokaz wozu paszowego Sano oraz ładowacza TUR 4 firmy Pol-Mot Tur SA. Wóz paszowy został podłączony do ciągnika Bernarda Erdmana z Obielewa. Pokaz omówił Sebastian Kowalski, przedstawiciel firmy Sano. Jeszcze zanim wóz paszowy opuścił pole pokazowe, wjechał na nie wóz asenizacyjny Joskin o pojemności 7 tys. litrów, podwieszony do ciągnika Ireneusza Klingera z Budzisławia. Pracę wozu asenizacyjnego omówił Łukasz Sobkowiak, przedstawiciel firmy Joskin.
Agregat rotacyjny Pol-Motu z Biedaszek przy pracy Efektownie wyglądał pokaz opryskiwacza Goliat Kujawskiej Fabryki Maszyn Rolniczych Krukowiak. Belka opryskiwacza ma 18 metrów, a pojemność zbiornika 3.500 litrów. Widowiskowe jest składanie i rozkładanie belki oraz pokaz rozpylania cieczy nad ziemią. Opryskiwacz Goliat został podłączony do ciągnika Sławomira Mierzejewskiego z Cotonia. Pokaz komentował prezes firmy Krukowiak Janusz Borkowski.
Kiedy ramiona opryskiwacza zostały złożone, zaczęły grać silniki traktorów, które miały podwieszone pługi. Pierwszy na pole pokazowe wjechał ciągnik Aleksandra Nosala z Ruśćca z pługiem obracalnym Ibis Unii Grudziądz. Po nim publiczność mogła podziwiać pracę pługa obracalnego Kuhn z ciągnikiem Valtra. Pracę pługa omówił Ireneusz Dobrowolski, przedstawiciel firmy Kuhn, a zalety ciągnika przedstawił Robert Lisik, przedstawiciel fińskiej firmy.
Lekka mgiełka nad glebą. W taki sposób działa owiatowej klasy opryskiwacz Goliat firmy Kurkowiak
Na zaoraną i podlaną ziemię wjechał na samym końcu agregat uprawowo-siewny Mars z siewnikiem Poznaniak, wyprodukowany przez Unię z Grudziądza. Ciągnik i sprzęt udostępnił Kazimierz Posłuszny z Sarbinowa.
Po pokazach rolnicy mogli jeszcze podchodzić do stojących maszyn i pytać przedstawicieli firm o szczegóły techniczne i cenowe.
W wozie asenizacyjnym była - tym razem - czysta woda
Cały pokaz, jak co roku, przygotowała firma Inter-Vax. Nad całością czuwali pracownicy firmy, a w szczególności Adam Wesołowski oraz szef firmy Wacław Górny.
Tak na polu radzą sobie nowoczesny ciągnik Valtra z pługiem Kuhn
Przeoraną i zroszoną glebę wyrównywał agregat uprawowo-siewny Unii Grudziądz
Ładowacz TUR 4 podjeżdża do wozu paszowego Sano, aby wrzucić balot słomy na przemiał tekst i foto Remigiusz Konieczka
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze