Reklama

Tamto, siamto i owamto

Mieszkaniec Dochanowa wypomniał na ostatniej sesji Rady Miejskiej w Żninie burmistrzowi, że ten obiecał w trakcie jesiennego pielgrzymowania po wioskach w ramach kampanii wyborczej, zrobienie chodnika w tej miejscowości. Inwestycja miała zostać według słów mieszkańca Dochanowa wpisana w budżet gminy na 2019 r., a okazuje się, że nie jest w nim ujęta. Burmistrz odparł, że nie jeździ po wioskach i nie obiecuje. Chodnik w Dochanowie będzie, ale nie w przyszłym roku. Inwestycja w główny ciąg komunikacyjny w tej wsi będzie miała większy wymiar, ale teraz potrzebna jest cierpliwość.

     Jan Woźniak z Dochanowa to stały gość posiedzeń sesyjnych i większości posiedzeń komisji stałych Rady Miejskiej w Żninie od ponad 2 dekad. Sam jednak nie pełni żadnego mandatu w samorządzie. Jakkolwiek z uwagą śledzi dyskusje radnych z burmistrzem i urzędnikami na posiedzeniach w auli żnińskiego ratusza, sam rzadko zabiera publicznie głos.

     Zdarzyło się to w ostatni piątek starego roku podczas sesji, na której radni przyjęli budżet gminy na 2019. W przerwie sesji zasygnalizował przewodniczącemu Grzegorzowi Koziełkowi, że chciałby w wolnych głosach odnieść się do tematu drogi w swojej wsi. Początkowo przewodniczący sceptycznie się do tego odniósł. Mówił do Jana Woźniaka, że to temat do poruszenia na posiedzeniu komisji, a nie na sesji. Mieszkaniec Dochanowa jednak nalegał, że chce o tę drogę zapytać burmistrza. Jan Woźniak cierpliwie więc czekał 7 godzin na koniec sesji i został przez Grzegorza Koziełka dopuszczony do głosu.

Reklama

     Mieszkaniec Dochanowa przypomniał, że budynek dawnej szkoły w jego wsi jest odnowiony tylko z jednej strony. Z drugiej miał być, ale do dzisiaj to nie zostało wykonane. Zadanie było w budżecie na 2016 r., ale zostało skreślone. - To jest raz. A drugi raz to było, jak burmistrz zdawał sprawozdanie we wioskach z kadencji czteroletniej. No i powiedział, że na drugi rok będzie chodnik w Dochanowie. No i nowym budżecie chodnika w Dochanowie nie ma - powiedział Jan Woźniak.

     - Znamy się wiele lat, więc znacie moją retorykę. Ja nie jeżdżę po wsiach i nie obiecuję, że za rok będzie to, za rok będzie tamto, siamto i owamto. Zbieram oczywiście informacje na temat zapotrzebowania - potrzeb, jakie w danych sołectwach są. Absolutnie dementuję informację, że powiedziałem, iż za rok będzie chodnik w Dochanowie. Oczywiście, że chodnik w Dochanowie będzie. Zresztą nie tylko chodnik, bo tam jest bardzo skomplikowana inwestycja i chodnik to jest tylko jej element. Skończy się pewnie, jak z ul. Wrzosową w Żninie i w jednym roku pewnie będziemy odwadniać połowę głównego traktu w Dochanowie, a przez następne 2 lata jeszcze będziemy tę sytuację naprawiać. Cierpliwości, cierpliwości panie Janie, jeszcze raz cierpliwości - odpowiedział burmistrz Robert Luchowski mieszkańcowi Dochanowa.

Reklama

Karol Gapiński, 3 I 2019

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości