Reklama

Też chcą obwodnicy

„Jak przejeżdżają samochody, to naczynia w szafie drżą” - mówi Mirosława Krygier

      fot. Remigiusz Konieczka

Rynarzewo, obwodnica, mieszkańcy, Żnin, problemy, ściany, domy
     Też chcą obwodnicy
     Nie tylko mieszkańcy Żnina coraz głośniej domagają się obwodnicy i budowy trasy S-5. Z tymi samymi problemami borykają się mieszkańcy Rynarzewa, którym coraz bardziej pękają ściany domów.

     Na ulicy Szubińskiej w Rynarzewie nie można spokojnie porozmawiać. Hałas jest taki, jak na dyskotece lub na koncercie rockowym. Trzeba krzyczeć do rozmówcy, a hałas stwarzają przejeżdżające samochody, głównie ciężarowe. Ulica jest wąska, a domy odbijają hałas, który kumuluje się na ulicy. Ale nie jest to jedyny problem. Ruch powoduje drżenie budynków. Przenosi się do domów.
     W mieszkaniu Mirosławy Krygier, która mieszka przy ul. Szubińskiej 25 lat, drżą szklanki. - Najgorzej jest po 23:00, kiedy ruch ciężarówek narasta. Trudno zasnąć, a jeszcze do niedawna hałas powodowała zapadnięta studzienka. Kiedyś nawet odleciała - stwierdziła. Mieszkanka Rynarzewa boi się, że z powodu drgań odpadną jej rigipsy ze ścian.
     Tadeusz Poczekajski przy ul. Szubińskiej mieszka od 30 lat. Przyznał, że gdyby wtedy przewidział taki ruch i utrudnienia z nim związane, to nie zamieszkałby w tej części Rynarzewa, a w innej. - Jeszcze jak byłem dzieckiem, to słyszałem o budowie obwodnicy w Rynarzewie - mówi. - Miała być wiele lat temu. Teraz jest tu hałas nie do zniesienia. Cały dom się trzęsie.
     Rodzice drżą o swoje dzieci, które muszą przejść przez krajową piątkę, aby dotrzeć do szkoły.
     - Kierowcy w ogóle nie patrzą na znaki. Mimo ograniczenia prędkości, przyciskają pedał gazu i przyspieszają - skarży się jedna z mieszkanek.
     - Od pierwszej do trzeciej w nocy całymi stadami jeżdżą. Tir za tirem, tir za tirem - dodaje inny mieszkaniec Rynarzewa. - Z ulic bocznych nie można wyjechać. Trzeba czekać nawet 10 minut, by włączyć się do ruchu.
     Mieszkańcy Rynarzewa, tak jak mieszkańcy Żnina, czekają na decyzje Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w sprawie budowy obwodnicy miejscowości i trasy S-5 w kierunku Szubina i dalej na południe.
     - Czekamy i czekamy, aż nam się domy rozwalą - mówiła w ubiegły czwartek na sesji radna z Rynarzewa Maria Pianko. - Powinniśmy sporządzić jeszcze jakieś pismo, podpisać i wysłać. Żebyśmy czegoś nie przeoczyli, bo słyszymy o różnych rozwiązaniach i nie jesteśmy pewni, czy S-5 w ogóle powstanie.
     Radna Maria Pianko jest zdania, że w Rynarzewie powinno się, podobnie jak w Żninie, przeprowadzić blokadę krajowej piątki. Propozycję zgłosiła na zebraniu wiejskim w Rynarzewie.
     Sołtys Rynarzewa Paweł Wuka potwierdził, że na wtorkowym zebraniu padła propozycja zorganizowania blokady krajowej piątki w Rynarzewie, ale sceptycznie się do tego odnosi z uwagi na fakt, iż kierowcy mogliby objazdami ominąć protestujących. Dodał, że aby blokada odniosła sukces, musiałaby być zorganizowana na przejściu dla pieszych w Zamościu z połączonymi siłami dwóch sołectw - Zamościa i Rynarzewa. Paweł Wukaw sobotę zebrał 80 podpisów pod petycją, by przyspieszyć budowę obwodnicy Rynarzewa i trasy S-5, którą to petycję złożył na ręce burmistrza Ignacego Pogodzińskiego.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1078 (41/2012)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości