Tomasz N. konsekwentnie nie przyznaje się do zabójstwa Bożeny P. i liczy na wyrok uniewinniający
fot. Arkadiusz Majszak
Żnin, zabójstwo, Bożena P., wyrok, prokurator, Sąd Okręgowy
Tomasz N. czeka na wyrok
Prokurator Wojciech Jabłoński domaga się 15 lat więzienia dla Tomasza N. za zabójstwo Bożeny P. Zarówno obrońca, jak i oskarżony wnioskują o uniewinnienie. Wyrok w tej sprawie zapadnie w bydgoskim Sądzie Okręgowym w najbliższy poniedziałek.
Przypominamy, iż do zdarzenia doszło 17 października 2013 r. przy ulicy Konopnickiej w Żninie. Pierwotnie nic nie wskazywało na udział w śmierci Bożeny P. osób trzecich. Lekarka, która przybyła na miejsce zdarzenia, stwierdziła zgon bez cech gwałtownych. W tej sytuacji postępowanie zostałoby umorzone z powodu orzeczonego zgonu naturalnego. Jednakże córka Bożeny P. zażądała na piśmie sekcji zwłok wiedząc, że w konkubinacie matki z Tomaszem N. dochodziło do przemocy. Bożena P. nie zgłaszała tego faktu na policję, jak również nie udawała się na wizyty lekarskie w celu dokonania obdukcji. Po zabezpieczeniu zwłok przez prokuraturę i przewiezieniu do Zakładu Medycyny Sądowej w Bydgoszczy okazało się, że Bożena P. została uduszona. Ustalono również, że w chwili śmierci kobieta miała 3 promile alkoholu w organizmie.
Ustalenia biegłych z Zakładu Medycyny Sądowej dały prokuraturze podstawy, by postawić Tomaszowi N. zarzut zabójstwa Bożeny P. Był on bowiem ostatnią osobą, która miała kontakt z ofiarą. Podejrzany nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. Złożył wyjaśnienia, z których wynikało, że próbuje uniknąć odpowiedzialności karnej.
Prokuratura postawiła dodatkowo Tomaszowi N. zarzut znęcania się nad Bożeną P. W ostatnim etapie prowadzonego przez żnińską prokuraturę postępowania pod paznokciami ofiary ujawniono materiał genetyczny pochodzący od sprawcy zabójstwa, co oznacza, że kobieta broniła się przed śmiercią.
Z aktu oskarżenia wynika, iż oskarżony Tomasz N. znęcał się psychicznie i fizycznie nad swoją konkubiną Bożeną P. przez blisko trzy lata. Wykręcał jej ręce, kopał po tyłku i bił po całym ciele. Pozbawił ją również kontaktu z córką. Wedle prokuratury 17 października ub.r. działał z bezpośrednim zamiarem pozbawienia życia Bożeny P.
Podczas postępowania sądowego przeprowadzonego w Sądzie Okręgowym w Bydgoszczy Tomasz N. nie przyznał się do winy. Zeznał, iż w konkubinacie z Bożeną P. był od 25 lat. Jego zdaniem ich wzajemne relacje były dobre. Razem pili alkohol. Kłócili się sporadycznie. Tomasz N. mieszkał wcześniej w Sielcu, ale matka wyrzuciła go z domu. Kiedy poznał Bożenę P., zamieszkali razem. Mężczyzna utrzymywał się ze zbierania złomu i puszek. W zależności od miesiąca miał z tego od 300 do 700 zł. Według oskarżonego konkubina była uczciwa i dobra. Pamięta, iż mówiła, że się przewróciła i boli ją w okolicy piersi, ale do lekarza nie chciała iść. Wyznał przed sądem, iż był w szoku, kiedy zauważył, że kobieta nie żyje. Tłumaczył, że razem położyli się spać i wtedy Bożena P. jeszcze żyła. Zaznaczył, iż żyli razem 25 lat, więc nie mógł jej zamordować.Zaprzeczał, by kiedykolwiek bił konkubinę. Przyznał, że uderzył ją tylko raz z otwartej ręki.
W toku przeprowadzonego postępowania sądowego z ustaleń biegłych wynika, iż Tomasz N. najpierw zgwałcił, a później zamordował Bożenę P.
W miniony poniedziałek sędzia Marek Kryś zamknął przewód sądowy w tej sprawie. Prokurator Wojciech Jabłoński wniósł o zastosowanie kary 15 lat więzienia wobec oskarżonego. Obrońca Tomasza N. nie dopatrzył się winy oskarżonego i dlatego wnioskował o uniewinnienie. Tomasz N. konsekwentnie nie przyznaje się do popełnienia zabójstwa konkubiny i prosił sąd o wyrok uniewinniający.
Sąd ogłosi wyrok w sprawie zabójstwa Bożeny P. w najbliższy poniedziałek.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1203 (9/2015)
Inne teksty na ten temat:
Najpierw zgwałcił, później zamordował
Z psychiatryka do więzienia
Broniła się przed śmiercią
Podejrzany o uduszenie
Dodatkowy zarzut
Bożena P. została zamordowana
Był w szoku, gdy zauważył, że nie żyje
Zbadają go kolejni biegli
12 lat więzienia za morderstwo
Przejdź do strony.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze