Reklama

Tomasz Szczepaniak ujawnił wysokość nagród

Kcynia, gmina, Rada, sesja, nagrywanie, nagrody
     Tomasz Szczepaniak ujawnił wysokość nagród
     - Na kamerę nie ma kilkuset złotych, wciąż słyszymy, że gmina biedna, że nie ma na nic, a nagrody dla pracowników za pierwsze półrocze tego roku przekroczyły 100.000 zł - mówi Tomasz Szczepaniak. Marek Szaruga zapewnia, że wszystko jest zgodne z prawem, nagrody stanowią 4% planowanego rocznego funduszu płac.

Marek Szaruga przyznał swojemu zastępcy Bognie Adamskiej nagrodę w wysokości 8.000 zł fot. Sylwia Wysocka

     Tomasz Szczepaniak, mieszkaniec Turzyna i wieloletni burmistrz Kcyni, podczas sesji Rady Miejskiej odniósł się do odpowiedzi na wniosek, jaki złożył do miejscowej Rady. W swym wniosku, o czym informowaliśmy na łamach Pałuk 25 sierpnia tego roku w artykule Chciał nagrań w BIP-ie, zabiegał o to, by sesje były rejestrowane na video i zamieszczane na stronie miejscowego ratusza.
     TOMASZ SZCZEPANIAK MOŻE NAGRYWAĆ PRYWATNIE
     - Wniosek uzasadniam tym, że protokoły z posiedzeń są nieprecyzyjne w swojej treści, a zapis audiowizualny uzupełniłby treści protokołu. Ponadto fragmenty nagrań z sesji zamieszczane w sieci są niepełne, okrojone i nie dają pełnej informacji o danej sprawie. Nagrywanie posiedzeń Rady i komisji oraz zamieszczanie ich w Biuletynie Informacji Publicznej daje możliwość rzetelnego i prawdziwego przekazu problemów, jakimi zajmuje się Rada Miejska w Kcyni, gdzie nie będzie miejsca na manipulację i wybiórcze przekazywanie informacji w mediach społecznościowych - przedstawiał na posiedzeniu komisji treść wniosku Tomasza Szczepaniaka przewodniczący Rady Zbigniew Witczak. Wówczas też Zbigniew Witczak zapewnił: - Rada na przekazywanie informacji z sesji czy komisji w mediach społecznościowych nie ma wpływu, bo nie zajmuje się tym w ogóle, a wręcz nas to męczy, że jesteśmy nagrywani.
     Radni stwierdzili, że media mają prawo rejestracji, posiedzenia są ogólnodostępne dla zainteresowanych i w związku z tym nie widzą potrzeby stwarzania dodatkowych kosztów związanych z rejestracją audiowizualną i zamieszczaniem nagrań w Internecie.
     - Nie mamy na ten cel przewidzianych pieniędzy, nie mamy też stanowiska do pełnienia tej funkcji i nie stać nas na zlecanie tego zadania, bo nie mamy też takiej potrzeby. Zapis fonii posiadamy i to nam wystarczy, a od publikacji są media publiczne - układali podczas posiedzenia komisji wspólnie odpowiedź radni.
     Do takiego stanowiska Rady odniósł się były burmistrz. Zaznaczył że zapis audiowizualny jest na dzisiejsze czasy niezbędny i dobrze, żeby był dostępny na stronie oficjalnej UM w Kcyni; w związku z tym sam proces protokołowania obrad byłby bardziej jasny, czytelny i precyzyjny. - Argumentacja, że gminy nie stać na sfinansowanie zakupu kamery i nie ma kto jej obsługiwać, wzbudziła moje największe zdziwienie. Nagrywanie nie jest trudną czynnością, może tego dokonać każdy z pracowników ratusza, który siedzi na sali podczas sesji. Nie zgadzam się też z tym, że nie ma pieniędzy, bo wystarczyłaby dobra wola i pieniądze by się znalazły - stwierdził Tomasz Szczepaniak.
     Zbigniew Witczak zapewnił, że na posiedzeniu komisji wszyscy radni byli zgodni co do tego, że jest to zbędne zadanie i nie znalazło ono poparcia. - Obrady są otwarte dla wszystkich, mamy tu liczne media, jeśli pan przyjdzie i będzie nagrywał sobie prywatnie, też to zrozumiemy, jeśli to pana hobby. Jawność jest 100% obrad i nie widzę potrzeby, żeby pracownik to nagrywał i puszczał do Internetu. Widać po widowni, ilu mieszkańców jest zainteresowanych obradami, termin sesji też nie ma znaczenia. Kto jest zainteresowany, to przychodzi na sesje - mówił Zbigniew Witczak.
     CZY WICEBURMISTRZ DZIELI SIĘ SWOJĄ NAGRODĄ
     Wieloletni burmistrz na podstawie otrzymanej z ratusza informacji, o którą wystąpił, dotyczącej wypłat nagród przyznanych pracownikom w pierwszej połowie tego roku, udowadniał dalej, że koszt zakupu kamery przy wysokości nagród stanowi zaledwie kroplę w morzu.
     - Kiedy otrzymałem odpowiedź w formie informacji publicznej, otworzyłem oczy ze zdumienia widząc tak znaczne kwoty. Przytoczę tylko nagrody osób publicznych, w przypadku których mamy prawo znać wysokość nagród za I półrocze 2016 r. - mówił Tomasz Szczepaniak i rozpoczął wymienianie nazwisk. Zbigniew Witczak starał się przerwać Tomaszowi Szczepaniakowi domagając się, by sprecyzował pytanie do burmistrza, a nie pozwalał sobie na insynuacje.
     - Czy jak pan był burmistrzem, to pracownicy urzędu nie otrzymywali nagród. To są normalne zasady funkcjonowania urzędu - zapewniał Zbigniew Witczak. Tomasz Szczepaniak wnioskował, by pozwolono mu dokończyć.
     Wśród wyszczególnionych mówił o kierownikach poszczególnych jednostek, którzy otrzymali średnio po 2.500 zł. - To, co mnie najbardziej zbulwersowało, to nagroda Bogny Adamskiej rzędu 8.000 zł i tu moje podejrzenie, czy czasami pani Adamska uzyskując tak wysoką nagrodę po prostu nie wspiera pana burmistrza Szarugi. Wobec tego, aby ukrócić takie sytuacje, proponuję przyznać panu burmistrzowi nagrodę i wówczas takich insynuacji być może nie będzie - stwierdził Tomasz Szczepaniak.
     NAGRODY ZGODNE Z REGULAMINEM
     Burmistrz Marek Szaruga stwierdził, że wypłacone nagrody zgodne są z regulaminem wynagradzania pracowników i stanowią 4% ogólnej kwoty zarobków. - To, że ci pracownicy dostali tyle, wynika z faktu, że na to zasługują. Nikt nie widzi, o której godzinie ci pracownicy z pracy wychodzą i jeszcze z jakimi torbami i laptopami. Bardzo często o 1600 czy 1700 widzę w urzędzie jeszcze mojego zastępcę, skarbnika, kierownika referatu finansów i w tej sytuacji albo będziemy płacić za nadgodziny, albo będziemy dawać im wolne. A pomysł, że zastępca się swoją nagrodą ze mną dzieli, jest niedorzeczny, być może było tak za pańskich czasów, bo nam nawet do głowy to nie przyszło - powiedział Marek Szaruga.
     Po sesji w rozmowie z Tomaszem Szczepaniakiem usłyszeliśmy, że skoro pracownicy zostają po godzinach notorycznie, to może są niewydajni, być może mało zdyscyplinowani i są to pracownicy w pierwszej kolejności do zwolnienia.
     Poprosiliśmy też o ujawnienie listy stanowiącej informację publiczną z wyszczególnionymi wysokościami nagród i nazwiskami oraz danymi dotyczącymi wysokości nagród pozostałych pracowników urzędu. Z pisma wysłanego z ratusza i podpisanego oraz przypieczętowanego przez burmistrza Marka Szarugę wynika, że w I półroczu 2016 roku na wypłaty dla 54 pracowników Urzędu Miejskiego wydatkowano 100.309 zł brutto.
45 pracowników urzędu otrzymało łącznie 65.809 zł, w tym wysokość nagrody najwyższej wyniosła 3.700 zł,
a najniższej 400 zł brutto.
     Dziewięciu pracowników pełniących funkcje kierownicze otrzymało łącznie 34.500 zł brutto, w tym: Bogna Adamska 8.000 zł, Andrzeja Ćwiklińska 1.700 zł, Rafał Heftowicz 4.800 zł, Wojciech Jaskulski 2.500 zł, Jarosław Kieca 5.500 zł, Krystyna Owczarzak 2.500 zł, Anna Pawlak 2.500 zł, Beata Pietruszewska 2.000 zł, Edyta Szczurek 5.500 zł.
     Film w zakładce filmy.

Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1286 (40/2016)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości