Droga ekspresowa S-5, obwodnica, Żnin, Bydgoszcz
Toruń kłóci się z Bydgoszczą, a obwodnica Żnina się oddala
Rada Powiatu w Żninie wystąpiła z apelem, w którym wzywa Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju do kontynuowania budowy drogi ekspresowej S-5.
Dwa tygodnie temu informowaliśmy, że na budowę odcinka drogi ekspresowej S-5 na terenie powiatu żnińskiego, w tym obwodnicy Żnina, może zabraknąć pieniędzy.
Zarząd Powiatu w Żninie zajął w tej sprawie zdecydowane stanowisko, które trafiło m.in. do Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju, wojewody kujawsko-pomorskiego oraz parlamentarzystów z okręgu bydgoskiego. Oddalająca się perspektywa budowy drogi ekspresowej w powiecie żnińskim zaniepokoiła również radnych gminy Żnin. W efekcie zarząd struktur gminnych Sojuszu Lewicy Demokratycznej w Żninie zorganizuje 13 stycznia blokadę drogi krajowej nr 5 na przejściach przy hotelu Martina oraz przy ulicy Szpitalnej, naprzeciwko dawnej przychodni. Burmistrz Leszek Jakubowski o budowę drogi S-5 zamierza osobiście zapytać premiera Donalda Tuska, który - jak przekonuje burmistrz - zapowiedział roboczą wizytę w Żninie.
W miniony piątek, o czym wcześniej informowaliśmy, apel w sprawie budowy drogi S-5 wystosowała Rada Powiatu w Żninie. Radni wzywają w przyjętym stanowisku do kontynuowania budowy drogi ekspresowej.
W trosce o bezpieczeństwo mieszkańców powiatu żnińskiego oraz osób przez nasz powiat przejeżdżających, a także mając na uwadze poprawę komfortu jazdy wielu kierowców, zwracamy się z niniejszym apelem o podjęcie energicznych, a nade wszystko skutecznych działań zmierzających do wybudowania CAŁEGO [pisownia jak w oryginale - przyp. am] brakującego odcinka drogi ekspresowej S-5 od Cotonia do Nowych Marz. Uważamy, że ograniczenie w najbliższej przyszłości budowy drogi ekspresowej S-5 do odcinka Nowe Marzy - Bydgoszcz będzie działaniem krótkowzrocznym, nielogicznym i narażającym na olbrzymie niebezpieczeństwa i utrudnienia komunikacyjne uczestników ruchu na drodze krajowej nr 5 - czytamy we wstępie podjętego przez Radę Powiatu apelu.
W opinii radnych, w przypadku pominięcia budowy drogi ekspresowej S-5 na odcinku Bydgoszcz - Cotoń, droga krajowa nr 5 w tej części stanie się wąskim gardłem. Zdaniem radnych, jest to sytuacja niedopuszczalna i pogłębiająca zagrożenie bezpieczeństwa ruchu drogowego na wspomnianym odcinku drogi. Autorzy apelu zwracają uwagę, iż droga krajowa nr 5 jest główną trasą tranzytową łączącą Trójmiasto z Wielkopolską i Dolnym Śląskiem. Dodają, iż już w obecnym stanie fragment drogi krajowej nr 5 przebiegający przez powiat żniński jest najbardziej niebezpieczny i cechuje się niewystarczającymi dla obecnego natężenia ruchu parametrami technicznymi.
N a potwierdzenie naszych słów wystarczy sięgnąć do statystyk Komendy Powiatowej Policji w Żninie, która dokumentuje wypadki drogowe, a tych na drodze krajowej nr 5 jest bardzo dużo, nie wyłączając wypadków ze skutkiem śmiertelnym. Dlatego też stoimy na stanowisku, że budowa CAŁEGO brakującego odcinka drogi ekspresowej S-5 od Cotonia do Nowych Marz jest jedynym rozwiązaniem, które kompleksowo załatwiłoby problem komunikacyjny. Biorąc pod uwagę powyższe argumentacje popieramy w całej rozciągłości stanowisko Zarządu Powiatu w Żninie z 9 grudnia 2013 roku w sprawie budowy drogi ekspresowej S-5 i apelujemy do odpowiedzialnych organów, instytucji i osób o wykazanie determinacji i skuteczności w rozwiązaniu przedstawionego problemu, który istnieje i nabrzmiewa od lat - czytamy w przyjętym apelu.
Apel Rady Powiatu w Żninie zostanie przekazany ministrowi infrastruktury i rozwoju, wojewodzie kujawsko-pomorskiemu, marszałkowi województwa kujawsko-pomorskiego, komisji infrastruktury Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, posłom na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej z okręgu bydgoskiego, dyrektorowi Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Warszawie oraz dyrektorowi bydgoskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
Podczas obrad starosta Zbigniew Jaszczuk stwierdził, że kiedy obserwuje wszystkie przepychanki i obietnice dotyczące budowy drogi S-5, to przestaje to być zabawne. Dodał, iż były minister Sławomir Nowak na wszystkie świętości przyrzekał, że ekspresówka będzie budowana. Uznał, iż tłumaczenia Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad o gotowym projekcie i ogłoszeniu przetargu są wyjątkowo niepoważne. W opinii starosty, można by tak mówić, gdyby na realizację drogi ekspresowej były pieniądze.
- To wszystko by grało, gdyby były zabezpieczenia finansowe - podkreślił starosta. I zwrócił uwagę, że na niekorzystną sytuację dla powiatu żnińskiego związaną z budową drogi ekspresowej mogą wpływać utarczki bydgosko-toruńskie. Przypomniał, iż w celu ominięcia Bydgoszczy były plany budowy drogi S-5 przez Strzelno, a pod inwestycję miała zostać podpięta budowa obwodnicy Inowrocławia.
- Toruń chce zepchnąć Bydgoszcz na boczny tor i na dalszy plan. Bydgoszcz z kolei szuka jak najlepszego rozwiązania dla siebie - zaznaczył starosta. I przypomniał, że budowa drogi ekspresowej S-5 od 6-8 lat się przeciągała, gdyż inwestycję blokował poprzedni prezydent Bydgoszczy Konstanty Dombrowicz. Chciał bowiem, by droga S-5 przebiegała przez miasto.
W opinii starosty, problem tkwi głównie w braku pieniędzy. Zwraca jednak uwagę, iż za kilka lat Bydgoszcz może zostać zmarginalizowana, jeśli w jej obrębie nie będzie przebiegać droga ekspresowa S-5. Zbigniew Jaszczuk twierdzi, że powiatowi żnińskiemu najbardziej pomogli parlamentarzyści z województwa wielkopolskiego, którzy konsekwentnie zabiegają, by na terenie Wielkopolski droga ekspresowa była budowana. Dlatego - w opinii starosty - logiczne jest to, że jeśli budowa ekspresówki zakończy się po stronie Wielkopolski na odcinku Gniezno - Mielno, to kolejnym jej etap powinien być realizowany na odcinku od granicy województwa do Żnina.
Według Zbigniewa Jaszczuka, jeśli budowa drogi S-5 nie została wpisana do projektów finansowania z programów unijnych do 2020 roku, to na długo będzie można o niej zapomnieć. Zapowiedział, że nie wierzy w bajki, iż w 2018 roku będzie można tą trasą jeździć, gdyż wcześniej zapowiadano, że będzie ona gotowa na Euro 2012. Starosta pozytywnie odniósł się do pomysłu blokady drogi krajowej nr 5, gdyż uważa, że trzeba o potrzebie budowy obwodnicy stale przypominać.
Radny Stefan Firszt zauważył, że radni reprezentują różne ugrupowania polityczne i mają kontakty z parlamentarzystami. Apelował, by doprowadzić do wspólnych działań posłów z różnych opcji politycznych z województwa kujawsko-pomorskiego. Zaznaczył również, iż politycy z Torunia i Bydgoszczy nigdy się nie dogadają. I dodał: - Jeśli struktury partyjne nie wpłyną na te osoby [polityków z Bydgoszczy i Torunia - przyp. am], to będziemy mieli to, co mamy.
Radny Stanisław Pogiel zachęcał, by podjąć wspólne działania na płaszczyźnie samorządowej. - Władze powiatu i gmin, przez które droga ekspresowa S-5 ma przebiegać, powinny zewrzeć szeregi i mówić jednym głosem. Trzeba jednym głosem chóralnie mówić i przyjąć jakąś ofensywną postawę - zwrócił uwagę Stanisław Pogiel.
Radny Adam Nowak stwierdził, iż przeczytał, że do Żnina ma przyjechać premier i rozmawiać z samorządowcami o drodze. Zapytał również starostę, czy wie o wizycie Donalda Tuska w grodzie Śniadeckich. Zbigniew Jaszczuk odpowiedział: - Pan starosta na ten temat nic nie słyszał, ale czytał. Na te słowa Stanisław Pogiel zareagował: - To jest po prostu chore. My się dzielimy sami w tym temacie, a powinniśmy zjednoczyć swoje siły. Burmistrz coś wie, a nie mówi. Nie ma wspólnego działania.
Z Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju nadal nie otrzymaliśmy odpowiedzi na pytania dotyczące finansowania i planów budowy drogi ekspresowej S-5 na terenie powiatu żnińskiego.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1142 (1/2014)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze