Jeżeli nowy pomysł rządzących wejdzie w życie - już niebawem w akcjach strażackich będą mogły uczestniczyć jedynie jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej, które przekształcą się w jednostki ratowniczo-gaśnicze. Tylko te ostatnie otrzymają wsparcie od państwa. Dyskwalifikacja przewidziana w projekcie ustawy wzbudza ogromne kontrowersje wśród ochotników. Wobec zmian nie przechodzą też obojętnie radni i władze powiatu. - To zamach na demokrację - mówi komendant gminny ZOSP w Mogilnie, radny powiatowy Mirosław Leszczyński.
Sprawę mocno niepokojącą strażaków ochotników w pierwszej kolejności zasygnalizował radny, a zarazem czynnie związany ze strażą komendant gminny ZOSP RP w Mogilnie oraz jej pasjonat, Mirosław Leszczyński z Goryszewa (gm. Mogilno). Nowy, eliminujący zdecydowaną większość OSP, projekt ustawy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji to jeden z kluczowych tematów, nad którym dyskutowano 7 maja podcza sesji Rady Powiatu. - Ustawa ta według nas strażaków jest nie do przyjęcia - podkreślił już we wstępie swoich rozważań Mirosław Leszczyński.
Projekt zakłada bowiem wyodrębnienie nowych jednostek ratowniczo-gaśniczych OSP pod nazwą JRG OSP. Tylko one będą traktowane jako jednostki ochrony przeciwpożarowej, natomiast te, które ze względu na brak wystarczającej ilości sprzętu, środków technicznych, pojazdów gaśniczych i specjalnych nie będą w stanie się przekształcić, zaczną funkcjonować w myśl zasad określonych w Prawie o stowarzyszeniach. Zamiast gasić pożary, wyjeżdżać do wypadków i innych akcji, w których zagrożone jest ludzkie życie, zajmą się organizacją festynów, działalnością kulturalną i edukacyjną. Strażacy z dnia na dzień staną się ratownikami OSP - projekt ustawy nie daje im możliwości posługiwania się nazwami straż i strażak, umniejszając wartość i wagę pełnionej przez nich funkcji. - Najbardziej chodzi o zdyskwalifikowanie mniejszych jednostek - tłumaczył radny, wskazując, że w szeregach JRG znajdzie się zaledwie 20-30% z nich. Pozostałe zostaną pozbawione finansowania, które było im zapewnione w ustawie o ochronie przeciwpożarowej.
Na terenie gminy Mogilno istnieje 10 jednostek OSP, natomiast na terenie powiatu aż 24. Tylko 6 z nich należy do KSRG (OSP Dąbrowa, OSP Gębice, OSP Jeziora Wielkie, OSP Ostrowo, OSP Strzelno, OSP Wójcin). Ich dotychczasowa lokalizacja pozwalała na podjęcie szybkiej reakcji, a w sytuacjach zagrożenia życia ludzkiego każda minuta jest na wagę złota, na co uwagę zwrócił radny ze Strzelna Paweł Jankowski. -Bywa tak, że te małe jednostki, jak Procyń czy Zbytowo, są pierwsze na froncie działania w chwili kolizji czy pożaru, zanim dojadą inne jednostki. Czasami jest tak, że ratują życie. A co teraz? Każdy będzie się oglądał, a mieszkańcy będą mieli pretensje, że jest straż, ale nic nie robi. Jest to według mnie zamach na demokrację! - nie krył emocji Mirosław Leszczyński. - Co dalej z obiektami? - pytał. Pod znakiem zapytania pozostają także losy posiadanego przez ochotników sprzętu (sfinansowanego z różnych źródeł), który po wprowadzeniu zmian przestałby być wykorzystywany.
Radny zwrócił dodatkowo uwagę na fakt, że ochotnicze jednostki, jako jedne z nielicznych kształtują w obecnych czasach prawidłowe postawy i wartości patriotyczne wśród młodzieży, mobilizują ją do działania, zaangażowania na rzecz lokalnej społeczności. Zgodził się z tym radny Mateusz Lisiecki z Marcinkowa (gm. Mogilno), który zaważył, że jednostki OSP zawsze integrowały mieszkańców mniejszych miejscowości, poświęcały się trenowaniu, przygotowywaniu do zawodów oraz różnego rodzaju akcjom.
- Ja osobiście zgłaszam swój totalny sprzeciw! - kontynuował radny Leszczyński. Przeciwny proponowanym zmianom był też wicestarosta mogileński Marian Mikołajczak ze Strzelna, który w obserwowanych działaniach rządu widzi ciąg przyczynowo-skutkowy. Każdy kolejny plan i decyzja zmierzają w jego odczuciu do ograniczania podmiotowości społeczeństwa. - Tej władzy nie jest po drodze z samorządami, z organami kontroli państwowej. Teraz przyszła po prostu kolej na straż - ocenił.
Do dyskusji włączył się też radny z Gębic Tomasz Barczak informując, że 13 maja odbędzie się posiedzenie Prezydium Zarządu Oddziału Powiatowego Związku OSP RP w Mogilnie, na którym szczegółowo omówiony zostanie temat projektu nowej ustawy przeciwpożarowej. - Myślę, że jednak rozsadek zwycięży. Trzeba uświadomić wszystkim posłom, że tej struktury, która dobrze działa, nie można ruszać - przyznał.
Głos w sprawie strażaków ochotników zabrał także zastępca komendanta PSP w Mogilnie Mariusz Dybicz. - Do 18 maja mamy zebrać wszelkie uwagi i zrobimy co w naszej mocy, żeby wszystko funkcjonowało tak jak funkcjonuje do tej pory - podkreślił komendant. W tym celu rozesłano projekt do komendantów gminnych OSP, prezesów i komendantów jednostek OSP.
![]() |
| Gościem na sesji Rady Powiatu Mogileńskiego był zastępca komendanta KP PSP Mariusz Dybicz fot. Justyna Kulpińska |
Bez względu na przynależność klubową i sympatie polityczne radni powiatowi byli jednomyślni. W najbliższych dniach stworzone i przyjęte zostanie stanowisko sprzeciwu wobec proponowanych zmian w pożarnictwie, które trafi na biurko ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji. Zespół, który opracuje stosowne stanowisko, wyznaczony został przez przewodniczącego Rady Powiatu Roberta Musidłowskiego. W jego składzie znalazło się pięciu radnych - Tomasz Barczak, Agnieszka Ziółkowska, Marian Mikołajczak oraz Tomasz Krzesiński, wnioskodawcą jest natomiast Mirosław Leszczyński.
Justyna Kulpińska, 14 V 2021
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze