W poniedziałek sąd nakazał stronom porozumienie się w sprawie przyszłości nieruchomości przy ul. Poznańskiej w Kcyni. W okresie międzywojennym był tam cmentarz żydowski. Dawni właściciele chcą odzyskać cmentarz i budynek. Gmina Kcynia teren oddać chce, ale budynku z zasiedlonymi tam mieszkańcami już nie.
Po raz pierwszy pisaliśmy o mieniu pożydowskim w Kcyni równo 10 lat temu. 12 sierpnia 2002 roku w Warszawie odbyła się pierwsza rozprawa dotycząca przekazania Związkowi Gminy Wyznaniowej Żydowskiej nieruchomości, które przed II wojną światową należały do gmin żydowskich. Zasady przekazywania tych terenów określa ustawa z 1997 roku. Jednym z terenów, o zwrot których ubiega się gmina żydowska, był plac przy ul. Poznańskiej. To na nim był usytuowany cmentarz żydowski - kirkut. Cmentarz ten hitlerowcy zlikwidowali w 1940 roku. Płyty nagrobne - macewy - wykorzystali do budowy chodników. Trudno mówić o tym terenie, że kiedyś był cmentarzem. Wedle wierzeń żydowskich dopóki istnieje wiedza ludzi o tym, że na ul. Poznańskiej w Kcyni chowano Żydów, dopóty jest tam cmentarz.
16 lipca 2012 roku burmistrz Kcyni Piotr Hemmerling udał się do Warszawy do Komisji Regulacji ds. Gmin Wyznaniowych Żydowskich. Tam odbyła się kolejna rozprawa dotycząca przekazaniu Żydom terenu, w którym spoczywają prochy ich przodków.
Przedmiotem sporu jest nie tylko sam teren cmentarza, ale również budynek, który był przycmentarnym domem pogrzebowym. Budynek stanowi obecnie mienie komunalne i jest zasiedlony. Gmina Kcynia stoi na stanowisku, że 1 września 1939 roku w Kcyni formalnie nie istniała żydowska gmina wyznaniowa i że obecny Związek Gmin Wyznaniowych Żydowskich powinien udowodnić to, że te nieruchomości gmina Kcynia ma w mocy ustawy przekazać. Szczególnie w przypadku budynku.
Po rozprawie burmistrz Piotr Hemmerling powiedział, że Komisja Regulacji wyznaczyła stronom 90-dniowy termin na porozumienie się w przedmiotowej sprawie. Burmistrz Kcyni ma nadzieję na porozumienie. Stanowiska swojego nie zmienia. Uważa, że o ile teren cmentarny przekazać jest gotów, to budynku już nie, gdyż pozbawiony jest cech obiektu sakralnego.
Alicja Komus ze Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich Filia w Poznaniu powiedziała, że liczy na dialog, otwartość i chęć władz Kcyni na osiągnięcie porozumienia w tej sprawie.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1066 (29/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze