Dwie turbiny stanowiące największą atrakcję restauracji "Turbinownia" do ostatniej chwili pracy żnińskiego zakładu były sprawne. Jedna z nich pracowała od początku cukrowni i dawała pierwszy w Żninie prąd elektryczny. Co się działo, gdy w zimę stulecia nie dowieziono węgla i kotły nie dały pary na turbiny, a prądu z zewnętrznej sieci też nie można było pobrać? Dawni pracownicy cukrowni opowiadają o sercu zakładu - turbinowni. Fragmenty archiwalnego filmu nakręconego stulecie cukrowni, a pochodzącego ze zbiorów Waldemara Przybyła pokazują wnętrze cukrowni z 1994 roku.
NFRW, CZDB
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze