Od początku tygodnia w miejscowościach, które w przyszłości mogą mieć bezpośredni lub pośredni kontakt z turbinami wiatrowymi odbywają się spotkania z przedstawicielami firmy Sevivon. Tym razem jest ona zainteresowana ulokowaniem swojego kapitału w postaci odnawialnych źródeł energii w gminach Rogowo i Gąsawa. W poniedziałek plany spółki jako pierwsi poznali mieszkańcy Złotnik.
Harmonogram spotkań w gminie Rogowo obejmuje miejscowości Złotniki, Grochowska Szlacheckie i Grochowiska Księże, natomiast w gminie Gąsawa - Marcinkowo Dolne, Marcinkowo Górne, Szelejewo, Biskupin i Gąsawę. Nieprzypadkowo. To właśnie w tych lokalizacjach lub w ich bliskim sąsiedztwie spółka Sevivon zamierza postawić turbiny wiatrowe. Na terenie gminy Rogowo projektuje ich 9, zaś na terenie gminy Gąsawa 3. Dokładną lokalizację wiatraków wskazuje zamieszona poniżej grafika.
24 lutego przedstawiciele spółki złożyli wizytę mieszkańcom sołectwa Złotniki. Na jej podstawie przybliżymy najważniejsze założenia związane z budową farmy wiatrowej. Dodajmy, że wśród osób, które przysłuchiwały się prezentacji był wójt Tomasz Michalczak, jego zastępca Marcin Nitka oraz reprezentanci Rady Gminy.
Firma Sevivon działa w Polsce od ponad 20 lat. Należy do międzynarodowej grupy finansowej PNE, która rozwija się na rynku odnawialnych źródeł energii w piętnastu krajach. Swoje inwestycje zrealizowała w kilkunastu gminach na terenie kraju, jako flagową wymieniając farmę Jasna.
Na terenie gmin Rogowo i Gąsawa planuje postawić łącznie i maksymalnie 12 turbin w najnowszej technologii - o wysokiej mocy m.in. 7 MW każda. W przypadku pierwszego z wymienionych samorządów szacowana wartość podatków z farmy wiatrowej wyniesie blisko 2 mln zł. Jeśli w grę wejdą również panele fotowoltaiczne - będzie to kolejne 1,5 mln zł.
Wyliczając korzyści z ewentualnego nawiązania współpracy, przedstawiciele spółki podkreślali także inwestowanie w infrastrukturę drogową (w miejscach, z których będą korzystać oraz eksploatować). Oprócz tego wspominali o możliwości wdrożenia mechanizmu tzw. wirtualnego prosumenta (po zakończeniu trwającego w Sejmie procesu legislacyjnego), polegającego na tym, że gmina wykupuje część udziałów w farmie wiatrowej, a dzięki temu mieszkańcy mogą czerpać korzyści z energii odnawialnej, nie posiadając fotowoltaiki. Zapewniali też o chęci budowania relacji z lokalną społecznością, w tym z Kołami Gospodyń Wiejskich, Ochotniczymi Strażami Pożarnymi czy szkołami.
Etap, na którym aktualnie jest gmina Rogowo to zaledwie początek blisko siedmioletniej drogi do powstania farmy wiatrowej. Jeżeli Rada Gminy przychyliłaby się do zamierzeń inwestora, musiałaby uchwalić miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, a firma otrzymać decyzję środowiskową. W tzw. międzyczasie wykonywałaby także monitoring przyrodniczy.
Wiatraki, zarówno w Złotnikach, Grochowiskach Księżych i Szlacheckich oraz Marcinkowie Górnym, według zapewnień Sevivon zostałyby ustawione minimum 800 metrów od najbliższych zabudowań (według obowiązujących przepisów dystans musi wynosić nie mniej niż 700 metrów). Będą to najnowocześniejsze, wysokie, bo osiągające nawet 300 metrów, wolnoobrotowe turbiny (8-9 razy na minutę). - W ogóle nie mówimy w tym przypadku o efektach stroboskopowych, ponieważ turbiny nie będą miały takiej prędkości, żeby częstotliwość odbijania światła i rzucania cienia była niebezpieczna - podkreślił jeden z przedstawicieli firmy.
Podczas spotkania wytłumaczono także, dlaczego pod uwagę brane są takie, a nie inne lokalizacje. Otóż po naniesieniu na mapę odległości od budynków mieszkalnych, odległości od różnych form ochrony przyrody oraz istniejącej infrastruktury - pustych miejsc, na których zgodnie z przepisami można ustawić turbiny, zostało bardzo niewiele.
Po zakończonej prezentacji oddano głos mieszkańcom, którzy mieli okazję pytać o wszystko to, co ich nurtuje oraz dzielić się własnymi obawami. Osób wypowiadających się było niewiele. Możliwość zadawania pytań wyczerpał zwłaszcza jeden ze złotniczan. - W naszej miejscowości żyje ponad pół tysiąca osób. Chcecie nas otoczyć wiatrakami [w Złotnikach planowane są 4 - przyp. red.]. Gdziekolwiek nie spojrzymy będziemy widzieć turbiny. Czy jest to takie do końca w porządku? - mówił mieszkaniec. W swojej wypowiedzi wyraził także niepokój o nadmierny hałas, zbyt bliską odległość od domostw (pomimo przestrzegania norm), możliwość spadku wartości nieruchomości oraz niechęć do osiedlania się w Złotnikach i okolicy. Przedstawiciele spółki przekonywali, że większość tych obaw nie będzie miała odzwierciedlenia w rzeczywistości. Namawiali do bezpośredniego kontaktu z samorządami, które zaryzykowały i mają już u siebie farmy wiatrowe w celu zweryfikowania ich prawdomówności.
Zarówno Rada Gminy Rogowo, jak i Rada Miejska w Gąsawie będą musiały w najbliższym czasie zdecydować czy podejmą uchwałę inicjującą opracowanie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, dając firmie zielone światło do podjęcia pierwszych działań.
Przypomnijmy, że ten krok ma już za sobą Rada Miejska w Janowcu Wlkp. Dokładnie rok temu jednogłośnie podjęła uchwałę w sprawie przystąpienia do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla terenów położonych w miejscowościach Żerniki, Wełna, Posługowo, Kołdrąb, Sarbinowo Drugie, Miniszewo, Gącz i Ośno. Inwestor - Eurowind Energy będzie mógł postawić na wytypowanym terenie ok. 18 turbin wiatrowych, jednak o mniejszej mocy. Początkowo gminą zainteresowana była również spółka Sevivon, jednak ostatecznie zrezygnowała.
Już niebawem zostanie przedstawiona opinia dotycząca projektu miejscowego planu. Następnie będzie on wyłożony do publicznego wglądu. Mieszkańcy będą mieli wówczas szansę składać wnioski i uwagi.
Justyna Kulpińska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze