- Dzień dobry. Kontrola kwarantanny. Możemy zobaczyć się w oknie od ulicy czy od podwórka? - mundurowi każdego dnia zadają podobne pytanie dzwoniąc do setek osób i rodzin objętych kwarantanną w powiecie żnińskim. Ich coraz dłuższa lista jest na bieżąco aktualizowana przez Powiatową Stację Sanitarno-Epidemiologiczną w Żninie.
- Codziennie otrzymujemy adresy i numery telefonów do osób przebywających na kwarantannie - podkreśla sierż. sztab. Ewelina Łasut ze żnińskiej policji. Tylko wczoraj, 29 marca w statystykach prowadzonych przez resort zdrowia ujętych zostało 838 osób zamieszkujących powiat. Umundurowani funkcjonariusze nawiązują kontakt z większością z nich, wykorzystując służbowe telefony komórkowe lub domofon. Kontrolowane osoby wychodzą na balkon lub wyglądają przez okno po to, aby policjanci mogli potwierdzić stosowanie się do kwarantanny w miejscu zamieszkania. O różnych porach mogą być kontrolowani poszczególni członkowie rodzin - każdy z nich musi pokazać się policjantowi. - Funkcjonariusze podczas kontaktu telefonicznego pytają też czy wszystko jest w porządku albo czy dana osoba potrzebuje pomocy - podkreśla Ewelina Łasut.
Wobec osób, które nie stosują się do postanowienia o kwarantannie zostają wyciągnięte konsekwencje. O takich przypadkach mundurowi informują służby sanitarne, które mogą nałożyć pieniężną karę administracyjną w wysokości nawet 30.000 złotych. Osobie zakażonej, która oddali się z miejsca kwarantanny (zgodnie z art. 161 kodeksu karnego) grozi kara do 12 miesięcy pozbawienia wolności.
Od początku roku wobec mieszkańców, którzy nie stosowali się do przymusowego i czasowego odizolowania, w powiecie żnińskim zostały sporządzone 4 wnioski do sądu o ukaranie.
Justyna Kulpińska, 30 III 2021
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze