Reklama

Uprawiają pole kosztem pobocza

Strażnicy miejscy i pracownicy barcińskiego Urzędu będą kontrolować stan dróg gminnych i poboczy pod kątem niszczenia ich przez rolników. W przypadku stwierdzenia zaorania, właściciel gruntów rolnych przyległych do dróg może zostać zobowiązany do przywrócenia pasa drogowego do stanu sprzed zaorania.

     Teresa Grabowska, kierownik referatu inwestycji, remontów i dróg w Urzędzie Miejskim w Barcinie podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej w Barcinie 31 marca omawiała stan dróg gminnych. Mówiła o kosztach, jakie ponosi gmina w związku z budową i utrzymaniem dróg. Każdego roku na utrzymanie dróg, czyli na remonty cząstkowe, oznakowanie poziome i pionowe, roboty brukarskie, koszenie i ścinkę poboczy, a także zimowe utrzymanie dróg gmina przeznacza około 700.000-800.000 zł. W 2016 roku zrealizowano inwestycje drogowe za 1.200.000 zł. Oprócz tego za 50.000 zł zamontowane zostały wiaty przystankowe, a także gmina współfinansowała inwestycje drogowe z Zarządem Dróg Powiatowych o łącznej wartości 92.000 zł. W ubiegłym roku na drogi gmina Barcin wydała 2.150.000 zł. W latach 2007-2016 na drogi wydano ponad 32.000.000 zł, co daje średnie roczne nakłady rzędu ponad 3.000.000 zł. W tym roku zaplanowano wydatki na inwestycje drogowe w kwocie około 8.000.000 zł, z czego około 6.000.000 zł przeznaczone zostanie na park miejski w Barcinie.
     - Chciałabym też wskazać na duży problem niszczenia dróg - mówiła Teresa Grabowska. - Wykazałam, ile pieniędzy wydaliśmy na drogi, a te drogi są niszczone poprzez podorywanie poboczy, zaorywanie dróg i rowów.
     Podczas specjalnej prezentacji przygotowanej na sesję pokazane zostały przykłady dróg gminnych niszczonych przez rolników, a Teresa Grabowska wyliczała, że skutkiem podorywania dróg jest zwężenie pasa drogowego, co powoduje problem z wyminięciem się pojazdów. Zaorywanie poboczy, skarp, rowów przydrożnych negatywnie wpływa na odwodnienie drogi i powoduje, że szybciej powstają ubytki w nawierzchni. Poprzez niszczenie znaków granicznych nie można ustalić granic pasa drogowego bez wcześniejszego wznowienia granic. - Kiedy brakuje odwodnienia, droga niszczy się, bo woda nie ma gdzie odpływać, zimą przymarza i drogi się niszczą - mówiła kierownik referatu inwestycji pokazując kolejne ilustracje, na których były między innymi drogi w Augustowie, Mamliczu i Wolicach oraz tłumacząc, że w tej sytuacji gmina zamierza wyciągnąć sankcje prawne wobec właścicieli nieruchomości, którzy niszczą pobocza i zanieczyszczają drogi.
     Przywołała odpowiednie przepisy kodeksu wykroczeń, w którym mowa jest o konsekwencjach zaorywania pasa drogowego, uszkadzania rowów i nasypów oraz zanieczyszczania dróg.
     Można otrzymać za to grzywnę do 1.000 zł lub do 1.500 zł w przypadku zanieczyszczania.
     - Gmina ma prawo do wystąpienia na drogę cywilną w kwestii przywrócenia pasa drogowego do stanu sprzed zaorania - oświadczyła Teresa Grabowska. - Właściciel gruntów rolnych sąsiadujących z drogą publiczną, w przypadku, gdy dojdzie do zdarzenia drogowego, powstałego na skutek uszkodzenia, czyli podorania lub zanieczyszczenia poboczy drogi, może zostać pociągnięty do odpowiedzialności karnej za doprowadzenie do wypadku. W związku z tym, że podorywanie poboczy dróg jest coraz częstszym problemem, pracownicy Straży Miejskiej oraz naszego referatu będą na bieżąco kontrolować stan poboczy i w ogóle stan dróg i egzekwować na właścicielach gruntów rolnych przyległych do dróg, przywrócenie pasa drogowego do stanu sprzed zaorania. Liczymy jednak na społeczną odpowiedzialność mieszkańców gminy Barcin i mam nadzieję, że apel ten spotka się ze zrozumieniem wszystkich, którym leży na sercu nasze dobro wspólne.

Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1312 (14/2017)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości