Reklama

Urlopy lub odrabianie sesji

Rada Miejska w Barcinie
     Urlopy lub odrabianie sesji
     Jak w chyba wszystkich radach gmin, także w barcińskiej, znajdują się radni, którzy zawodowo pracują w jednostkach samorządowych, przeważnie nauczyciele i przedstawiciele służby zdrowia. Radną Ewę Stankiewicz ciekawiło, czy nie pobierają oni wynagrodzenia za pracę, gdy w rzeczywistości są na sesjach, albo komisjach.

     Dieta radnych to rekompensata za straconą wskutek pracy samorządowej szansę na zarobienie pieniędzy w miejscu pracy. Kilkanaście lat temu Ewa Stankiewicz była jednocześnie burmistrzem i radną Barcina. Wtedy Prokuratura Rejonowa w Szubinie skierowała przeciwko niej i jeszcze 2 innym ówczesnym radnym, którzy pracowali w Urzędzie Miejskim, akt oskarżenia, w którym zarzucała im, że pobierali i diety i wynagrodzenie za czas w pracy, w którym byli na sesjach. Po kilkuletnim procesie Ewa Stankiewicz i pozostali oskarżeni zostali uniewinnieni.
     Teraz radna Ewa Stankiewicz zapytała podczas sesji, jak to jest w przypadku tych koleżanek i kolegów, którzy zasiadają w Radzie i pracują w jednostkach organizacyjnych samorządu, jak np. w oświacie, czy w Samodzielnym Publicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej w Barcinie.
     Wskazywani do odpowiedzi radni zdecydowali się udzielić odpowiedzi jeszcze w trakcie sesji, na której pytała o to Ewa Stankiewicz.
     Alicja Wiczewska powiedziała, że ona oraz Anna Gaczkowska-Wollandt, które są zatrudnione w SPZOZ, gdy w czasie pracy uczestniczą w posiedzeniach sesyjnych, bądź komisjach, to mają za ten czas potrącenia w wynagrodzeniu za pracę. Radna Elżbieta Pałka, która jest nauczycielką w przedszkolu, odpowiedziała, że tak sobie rozkłada w planie organizacyjnym zajęcia w przedszkolu, że sesje i komisje ma zawsze już po pracy. Nauczyciel Jakub Wojciechowski oznajmił, że w piątki, gdy zwykle odbywają się sesje, kończy zajęcia w szkole o 9:40, przed początkiem obrad. Inny nauczyciel, Rafał Rydlewski powiedział, że czasami trzeba dokonywać wyboru między pracą zawodową i samorządową i jeśli praca będzie ważniejsza w jakimś momencie (np. zajęcia z dziećmi na basenie, gdy nie ma innego opiekuna uprawnionego do prowadzenia takich zajęć), to on dokona takiego wyboru. Ewa Ciszak-Krych, która pracuje w Środowiskowym Domu Samopomocy w Barcinie, czyli nawet nie w jednostce organizacyjnej gminy, też postanowiła odpowiedzieć, że jest zatrudniona na pół etatu i ewentualne nieobecności w pracy z tytułu zajęć w samorządzie później odpracowuje. Wreszcie nauczyciel Hubert Łukomski wytłumaczył, że na czas poświęcony pracy w Radzie Miejskiej bierze bezpłatny urlop bądź odrabia godziny swej nieobecności w szkole w innych terminach.

Karol Gapiński
Pałuki nr 993 (8/2011)

Reklama

 

     Sprostowanie

     W poprzednim numerze Pałuk w artykule Urlopy lub odrabianie sesji błędnie napisałem, że radne Barcina zatrudnione w SPZOZ w Barcinie Alicja Wiczewska i Anna Gaczkowska-Wollandt, gdy uczestniczą w sesjach i pracach komisji w czasie pracy, to mają potrącenia w wynagrodzeniu za pracę. W rzeczywistości biorą w takich sytuacjach urlopy lub odrabiają w pracy czas poświęcony na sesje lub posiedzenia komisji Rady Miejskiej. Za popełniony błąd przepraszam bezpośrednio zainteresowane i wszystkich czytelników.

Reklama

Karol Gapiński

Pałuki nr 994 (9/2011)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości