Inwestycja firmy Uskom w Wawrzynkach do tej pory w gminie Żnin była kojarzona w dużej mierze z osobami Czesława Kośmickiego, który w praktyce był w minionych latach organizatorem całego zakładu, oraz jego syna. W ostatnich dniach panowie Kośmiccy, a także brygadzista, otrzymali od zarządu spółki wypowiedzenia stosunku pracy.
13 września prezes zarządu Uskom spółka z o.o. w Żninie przesłał na ręce Czesława Kośmickiego, doradcy zarządu oraz jego syna Aleksandra - konserwatora i mechanika w zakładzie należącym do spółki - wypowiedzenia umów o pracę. Dzień wcześniej wypowiedzenie otrzymał brygadzista w zakładzie. Wypowiedzenia są z końcem września. Czesław Kośmicki przekazał nam, że on i syn wzięli w ostatnich dniach zaległe urlopy. Syn byłego wiceburmistrza Żnina wkrótce zarejestruje się w Powiatowym Urzędzie Pracy jako bezrobotny, a 68-letni obecnie Czesław Kośmicki zamierza odtąd korzystać z uroków emerytury.
Przypomnijmy, że Czesław Kośmicki ponad dwa lata temu tworzył zakład produkcji paliw alternatywnych Eko-Pro dla firmy Uskom Mława w Wawrzynkach pod Żninem, a od 1 marca był doradcą zarządu spółki Uskom Żnin. Przypomnijmy również, że spółka ta powstała po włączeniu aportem przez gminę Żnin zakładu składowania odpadów w Wawrzynkach. Połączone zakłady tworzą spółkę, która, jak powiedział nam Czesław Kośmicki, zatrudniała ponad 50 osób, a po zwolnieniach trzech ludzi będzie to około 50 pracowników.
- Mam żal przede wszystkim, co do sposobu pożegnania się z nami. Prezes zarządu nie sygnalizował nam takiej perspektywy, nie mówił, że jest z nas niezadowolony. Ja sobie poradzę, pracy już szukać nie muszę. Syn przeżywa to bardziej. Był zatrudniony od początku 2010 r. jako kierownik zakładu produkcji paliw alternatywnych „Eko-Pro”, a później był mechanikiem - konserwatorem w tym zakładzie po połączeniu z udziałami gminy. Na razie próbuję umówić się z panem prezesem „Uskom” Żnin, który jednak przebywa na co dzień przede wszystkim w Mławie, panem Piotrem Arentem. Chcę porozmawiać i poznać prawdziwe powody wypowiedzeń, które otrzymaliśmy. Wcześniej zarząd nie miał też do nas pretensji, że pracujemy w tej firmie będąc związani najbliższym pokrewieństwem jako ojciec i syn. Wręcz przeciwnie, dawano mi do zrozumienia, że działamy wówczas zgodnie i wspólnie, a to dobrze dla firmy. Więc nie sądzę, że to pokrewieństwo mogło być powodem naszego zwolnienia. Coś więcej na ten temat powiem po rozmowie z prezesem - przekazał Czesław Kośmicki.
Prezes zarządu spółki Uskom Żnin Piotr Arent mieszka w Mławie, a w Wawrzynkach planuje być w przyszłym tygodniu. Szczegółowo o powodach wypowiedzenia dla panów Kośmickich i brygadzisty prezes nie chciał się wypowiadać telefonicznie, zapraszając nas na spotkanie do Wawrzynek za tydzień. Stwierdził jedynie, że na taką decyzję zarządu złożyło się kilka czynników i decyzja była przemyślana. Spotkać się z prezesem raz jeszcze chce także Czesław Kośmicki.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1076 (39/2012)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze