Burmistrz Łabiszyna Jacek Idzi Kaczmarek postawił sprawę jasno. Domaga się równego podziału środków i partnerstwa w działaniu. - „Nie jestem człowiekiem, którego można popchnąć czy przepchnąć. To ma się odbyć przy równoprawnym funkcjonowaniu wszystkich podmiotów” - podkreślił.
fot. Magdalena Kruszka
Łabiszyn, burmistrz, Zintegrowane Inwestycje Terytorialne
W ciemno w ZIT nie wejdę
- Ja jestem jak małe winogronko przyklejone do dużej gałęzi i nie załapię się na nic - tak kwestie związane z utworzeniem Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych komentuje burmistrz Łabiszyna Jacek Idzi Kaczmarek. Podkreśla, że nie jest przeciwny ZIT, ale musi mieć zagwarantowane 2.000.000 euro dla swojej gminy. Te pieniądze mogłyby być przeznaczone na rewitalizację starego miasta i budowę sieci kanalizacyjnej w tym miejscu.
- Dziwię się, skąd taki nagły pęd prezydenta Bydgoszczy do takiej niedużej gminy - ironizuje burmistrz Łabiszyna Jacek Idzi Kaczmarek. Doskonale wie, że w grę wchodzą tutaj kwestie polityczne i działania zmierzające do tego, żeby mieć większość decyzyjną podczas rozdzielania pieniędzy w ramach Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych. Pieniądze te są nie byle jakie, bo jest to aż 150.000.000 euro na Bydgoszcz, Toruń i 19 gmin, w tym na gminę Łabiszyn i gminę Szubin.
BYDGOSZCZ WALCZY O DOMINACJĘ
Mapę, która określa poszczególne terytoria dla ZIT, opracowała Polska Akademia Nauk, która swego czasu rozpracowała obszary funkcjonalne i Łabiszyn wprowadziła do obszaru bydgoskiego. Pozostałe gminy przynależą do swoich powiatów, a jedynie Łabiszyn i Szubin są z tych powiatów wyłączone.
Spotkanie w tej sprawie odbyło się 10 stycznia w Bydgoszczy. Burmistrz Łabiszyna nie brał w nim osobiście udziału. Była na nim Ilona Przychocka, kierownik referatu inwestycyjno-budowlanego i promocji gminy, która stwierdziła, że spotkanie było bardzo krótkie, a jedynym jego tematem było, jak zrobić, żeby Bydgoszcz rządziła całością.
- Wtedy my w ten ZIT zaczęliśmy się bardziej wgłębiać - przyznał burmistrz Łabiszyna. - Doszliśmy do wniosku, że właściwie to nam z Bydgoszczą i w tym ZIT-em nie do końca jest po drodze. Wystosowaliśmy króciutkie pisemko, że nie jesteśmy zainteresowani tą formułą.
Prezydent Bydgoszczy Rafał Bruski poprosił o uszczegółowienie, a burmistrz Łabiszyna poinformował go o obawie, że przy tak dużej strukturze interesy gminy Łabiszyn mogą nie zostać uwzględnione, zwłaszcza że celem ZIT jest wzmocnienie dużych ośrodków miejskich i powiązanych z nim mniejszych ośrodków, a wszystkie gminy mają mieć charakter partnerski.
Toruń stoi na stanowisku, że kwestie zarządzania i administracji powinny być naprzemiennie. Przez rok czy dwa w Bydgoszczy i przez rok czy dwa w Toruniu. Jednak miasto Bydgoszcz 29 stycznia podjęło uchwałę, że siedziba, zarząd i komitet sterujący ma być w Bydgoszczy.
- U nas jest dwuwładza wojewódzka, a miasto Bydgoszcz chce zbyt władczo podejść do całości - orzekł burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek. - I tu jest moja obawa, kim ja mam tak naprawdę być w tym układzie. Ja jestem jak małe winogronko przyklejone do dużej gałęzi i nie załapię się na nic, a stworzą się tak zwane małe ZIT-y dla poszczególnych powiatów i ja się tu też nie załapię. Mogę wątpić, na ile ja wyjdę z tego z korzyścią dla Łabiszyna.
Burmistrz Łabiszyna dodaje, że o gminę Łabiszyn zaczęto zabiegać, bo 11 gmin stanowi bydgoski obszar funkcjonalny i osiem gmin stanowi toruński obszar funkcjonalny. Przy czym Toruń zabiega o dwie gminy, które w sposób naturalny ciążą ku niemu. Gdyby pozyskał te gminy, to liczba gmin dla Bydgoszczy i Torunia staje się wyrównana. Łabiszyn przechyla szalę dla Bydgoszczy.
GDZIE ŁABISZYNOWI BLIŻEJ
Niektórzy mieszkańcy Łabiszyna na wieść o tym, że gmina wycofuje się z ZIT-u, uznali, że to strata dla gminy rzędu 2.000.000 euro. Nie wszyscy czują się tak związani z powiatem żnińskim, jak właśnie z Bydgoszczą, podkreślają dobre połączenia komunikacyjne z Bydgoszczą, miejsca pracy oraz to, że młodzi ludzie w Bydgoszczy się kształcą.
Według mnie, mamy niezwykłą szansę, jaką za moment zmarnujemy bezpowrotnie. To jest wejście do metropolii, żadna inna gmina powiatu żnińskiego nie ma takiej szansy, a nam ją dano. To nie jest decyzja na dwa czy pięć lat. To decyzja dla przyszłych pokoleń i okazja, by wreszcie coś zmienić, np. jeszcze bardziej ułatwić dojazd do Bydgoszczy, zarówno od strony Brzozy, ale także Rynarzewa (w kontekście przyszłej S-5), czy wprowadzając tańszy autobus aglomeracyjny. I to byłoby coś. Dobry dojazd do Bydgoszczy to np. osadnictwo ludzi, a co za tym idzie większe wpływy z podatków. Pomysłów można mnożyć wiele. Pomysłów, które dadzą realne korzyści, zyski. Ze Żninem to nie wyjdzie - pisze jeden z mieszkańców Łabiszyna.
Jednakże są też głosy popierające twarde stanowisko burmistrza w tej sprawie: Popieram Pana, tak trzymać! - pisze inny. - Ma Pan rację, że Łabiszyn ciąży do Mogilna i Żnina.
- Można na to spojrzeć z takiego pułapu: fajnie, zabieram się w podróż z tymi, co mają rządzić, ale obawiam się jednej rzeczy - tłumaczy swoją decyzję burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek. - Tak naprawdę, to z Bydgoszczą bardzo ściśle funkcjonują Białe Błota, Zła Wieś Wielka, Osielsko, Sicienko, ale nie Łabiszyn. Nas dziś wiele łączy ze Żninem.
Burmistrz podkreśla, że to właśnie w Żninie jest jednostka administracyjna, to w Żninie łabiszynianie szukają pomocy medycznej i tam młodzi ludzie się kształcą. Wylicza, że swego czasu ponad 1.000 mieszkańców gminy Łabiszyn pracowało w Bydgoszczy, a obecnie szacuje, że jest to zaledwie około 150 ludzi. Jednak duże znaczenie dla decyzji burmistrza Łabiszyna ma także sposób postępowania Bydgoszczy w tym całym układzie.
2.000.000 EURO DLA ŁABISZYNA
- My nie powinniśmy przeciągać tej kołderki, tylko siąść i pomyśleć, że skoro błogosławieństwem jest dla nas wytyczenie strefy przez Polską Akademię Nauk, to w tym błogosławieństwie się w miarę równomiernie podzielmy tymi pieniędzmi - mówi Jacek Idzi Kaczmarek. - Tu się każdy powinien czuć na zasadzie partnera, a nie na zasadzie dominanty. Ale to i tak zarząd województwa wszystko ustali. Jak to może być, że miasto Bydgoszcz podejmuje uchwałę o dominującej roli w ZIT-cie, a czym jest dla mnie uchwała władz Bydgoszczy? Niczym. Miasto Bydgoszcz w polskim prawie, pomimo wielkości tego miasta, jest na równi z Łabiszynem.
Burmistrz Łabiszyna uznał, że powinno odbyć się najpierw robocze spotkanie władz wszystkich gmin z prezydentem. Można by też projekt uchwały wysłać do konsultacji do wszystkich gmin, natomiast za niedopuszczalne uważa wysyłanie podjętej już uchwały.
W ramach ZIT do wydania na lata 2014-2020 będzie 150.000.000 euro na 700.000 mieszkańców. Są to pieniądze, które idą z rezerwy programowej RPO. Gdyby przeliczyć to statystycznie, to Łabiszyn mógłby uzyskać z tego funduszu 2.000.000 euro. Jednakże będą tworzone listy rankingowe.
- Obawiam się, że jak dojdzie do ustawiania inwestycji kluczowych, to prezydent Bydgoszczy wraz z wójtami ościennych, funkcjonujących bezpośrednio gmin, uwzględnią w pierwszej kolejności to, co im wzajemnie służy - stwierdził burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek. - Bydgoszcz i ościenne gminy przeforsują każdą swoją uchwałę dotyczącą tworzenia list rankingowych.
Tak wygląda struktura ZIT opracowana przez Państwową Akademię Nauk PIENIĄDZE NIE POPŁYNĄ Z INNEGO ŹRÓDŁA
Burmistrz Łabiszyna twierdzi, że 150.000.000 euro to nie są duże pieniądze i przy inwestycjach planowanych przez Bydgoszcz czy Toruń to kropla w morzu. Potrzeby są o wiele większe. O inwestycjach jednak jeszcze się nie mówi w szczegółach i wiążąco. Zarzutem włodarza Łabiszyna jest to, że Bydgoszcz i Toruń są na etapie kłótni o dominację, a nie na etapie uzgadniania zakresu programowego. Zaprzecza też, jakoby gmina miała zagwarantowane 10.000.000 zł od marszałka Piotra Całbeckiego.
- Jakie pieniądze mieli mi dać i skąd? Urząd Marszałkowski to nie jest dobra ciotka, która może dać pieniądze na to czy tamto, on działa w obszarze prawa - podkreślił burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek.
SZUBIN INTEGRALNY Z BYDGOSZCZĄ
W podobnej sytuacji jak gmina Łabiszyn, jest gmina Szubin. Administracyjnie to jest jedyna gmina z powiatu nakielskiego uwzględniona w ramach ZIT, podobnie jak gmina Łabiszyn jest jedyną gminą powiatu żnińskiego. Jednakże terytorialnie Szubin jest bardzo mocno związany z Bydgoszczą, a burmistrz Szubina Ignacy Pogodziński podkreśla, że ma wiele z tym miastem wspólnego.
- My nie mamy co do tego żadnych zastrzeżeń, bierzemy w tym aktywny udział - powiedział burmistrz Szubina. - Jesteśmy podbydgoską miejscowością, z Bydgoszczą związaną, jesteśmy potężną sypialnią Bydgoszczy. Mocno się rozwijamy, bo ludzie z Bydgoszczy budują się właśnie u nas i z perspektywy Bydgoszczy na nas patrzą.
Burmistrz Ignacy Pogodziński wylicza, że na gminę Szubin z puli ZIT przypadłoby około 3-3,5 mln euro. Ma już także listę inwestycji, które w ramach tego przedsięwzięcia mogłyby być zrealizowane, a wśród nich znalazły się na przykład rewitalizacja części miasta w okolicach ruin zamku, modernizacja Szubińskiego Domu Kultury, ścieżki rowerowe i wyeksponowanie Wąsosza, budowa boisk wielofunkcyjnych czy przyszkolny basen.
ŁABISZYN STAWIA WARUNKI
We wtorek odbyło się spotkanie w Bydgoszczy w sprawie ZIT-u, w którym wzięła udział przewodnicząca Rady Miejskiej Łabiszyna Teresa Paliwoda i delegacja z Urzędu. Burmistrz Łabiszyna nie mógł wziąć udziału w spotkaniu, ale wybiera się do Dąbrowy Chełmińskiej na kolejne, które odbędzie się już jutro. Jacek Idzi Kaczmarek nic nie wie na temat potencjalnej wizyty prezydenta Bydgoszczy w Łabiszynie. Nie miał też okazji przedstawić mu osobiście swoich warunków.
- Ja się dwoma rękoma podpiszę pod ZIT-em, jeżeli będę miał zagwarantowane w stu procentach 2.000.000 euro. Jeśli będę miał pewność, że minimum 2 mln euro dostanę, to ja wchodzę w to, ale nie jako ślepiec, bo nie jestem człowiekiem, którego można popchnąć czy przepchnąć. To ma się odbyć przy równoprawnym funkcjonowaniu wszystkich podmiotów - zaakcentował burmistrz i stwierdził, że inwestycją realizowaną w ramach tego przedsięwzięcia mogłaby być rewitalizacja starego miasta wraz z budową sieci kanalizacyjnej i uporządkowaniem gospodarki ściekowej. Burmistrz szacuje, że ta inwestycja pochłonęłaby całość pieniędzy, jakich oczekuje Łabiszyn. Nie ma też wątpliwości, że miasto nie jest w stanie samodzielnie udźwignąć tak potężnej inwestycji.
Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1147 (6/2014)
Więcej na ten temat:
Łabiszyn zagwarantował sobie kawałek tortu
ZIT nadal problemowy
Jest deklaracja, nie ma porozumienia
Ktoś musi uderzyć ręką w stół
Przegrane rozdanie ZIT-owskie
ZIT powiatowy bez Łabiszyna
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze