Reklama

W domkach worki, pod blokami pojemniki

Gmina Gąsawa wprowadziła pilotażowy program selektywnej zbiórki odpadów. Mieszkańcy mogą odbierać worki do segregacji za darmo u sołtysów. Pierwszą mieszkanką Gogółkowa, która zgłosiła się do sołtysa Bogdana Lewandowkiego po worki, była Maria Warda. 

    fot. Arkadiusz Majszak

Pojemniki, śmieci, samorządy, gospodarka odpadami 
     W domkach worki, pod blokami pojemniki
    Na terenie osiedli zabudowanych budynkami wielolokalowymi nie będzie segregacji ściśle u źródła, pojemniki będą wspólne i obowiązywać będzie odpowiedzialność zbiorowa. Jeśli firma odbierająca odpady stwierdzi, że nie są one właściwie segregowane, może to skutkować nałożeniem na mieszkańców wyższej opłaty.

     Do 1 lipca zostało pięć miesięcy. Od tego dnia zaczną obowiązywać nowe zasady gospodarki odpadami. Na razie jest jeszcze wiele wątpliwości, cały czas toczą się również prace nad nowelizacją ustawy śmieciowej. Wydaje się jednak, że czasu jest dużo i do zmian powinniśmy być przygotowani. Na bazie wcześniej przyjętych przez gminy powiatu żnińskiego oraz gminy Szubin i Kcynia uchwał postanowiliśmy przyjrzeć się przyjętym przez samorządy rozwiązaniom.
     BEZ SEGREGACJI ŚCIŚLE U ŹRÓDŁA
     Gmina Łabiszyn jest jedyną gminą na naszym terenie, w której nie będzie podziału na segregujących i niesegregujących śmieci. Burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek zakłada, że wszyscy śmieci segregują. Gmina kierując się względami ekonomicznymi postawiła przede wszystkim na niską stawkę. Zaproponowana przez władze Łabiszyna kwota 5 zł od jednego mieszkańca za odbiór śmieci zyskała poparcie wszystkich radnych. Gdyby zdecydowano się na selektywną zbiórkę odpadów na terenie posesji, wówczas - wedle obliczeń - rodziny musiałyby płacić 11-12 zł od osoby. W gminie Łabiszyn zrezygnowano z pomysłu, by prowadzić gospodarkę selektywną ściśle u źródła. Postanowiono wszystkich mieszkańców traktować równo i potraktować ich jak mieszkańców zabudowy wielorodzinnej. W praktyce oznacza to, że na terenie gminy utworzone zostaną gniazda, w których będą się znajdować pojemniki do selektywnej zbiórki odpadami. Takich gniazd powstanie blisko 80 w miejscach wygodnych dla mieszkańców, m.in. przy drodze do szkoły, sklepu czy na przystanek autobusowy.

 

     FIRMA OCENI
     Wszystkie gminy powiatu żnińskiego, a także gminy Kcynia i Szubin będą pobierać opłatę śmieciową bazując na ilości mieszkańców. Gminy Gąsawa i Janowiec z początkiem stycznia wprowadziły pilotażowy program selektywnej zbiórki odpadów do worków. Właściciele posesji otrzymują worki za darmo. Ma to ukierunkować mieszkańców na segregację odpadów i przyzwyczaić ich do nowej sytuacji.
     Według nowych regulacji, które wejdą w życie 1 lipca, każdy właściciel posesji będzie musiał posiadać pojemnik na śmieci zmieszane. W myśl ustawy zagwarantowanie takiego pojemnika jest obowiązkiem właściciela nieruchomości, natomiast wg przygotowywanej nowelizacji ustawy pojemniki zapewniać ma firma odbierająca odpady. Kwestia zaopatrywania się w worki będzie znana po rozstrzygnięciu przetargów na odbiór odpadów. Gminy będą dążyć ku temu, by firma, która wygra przetarg, dostarczała mieszkańcom worki.
     Burmistrz Jacek Idzi Kaczmarek wyjaśnia, że każdy właściciel posesji - tak jak dotychczas - będzie posiadał pojemnik na śmieci zmieszane (na resztki żywności, odpady kuchenne, etc.). Mieszkańcy budynków wielorodzinnych (osiedla) tego typu odpady będą z kolei wrzucać do kontenerów na śmieci zmieszane. Zarówno mieszkańcy domków jednorodzinnych, jak i osiedli, posegregowane odpady będą mogli wrzucać do utworzonych na terenie gminy gniazd. Skąd gmina będzie wiedzieć, że mieszkańcy segregują śmieci?
     Jacek Idzi Kaczmarek wyjaśnia, że przedsiębiorca, który wygra przetarg, co jakiś czas będzie informował gminę o poziomie segregacji odpadów. Jeśli poziom segregacji będzie niezadowalający i przedsiębiorca będzie musiał ponosić wysokie koszty segregacji, to stawka opłaty śmieciowej może zostać w gminie zmieniona z 5 zł na 10 zł. - Im częściej dana frakcja będzie zawalana innymi śmieciami, czyli w przypadku braku segregacji, to może to nie być 5 zł, a 10 zł - zaznacza burmistrz. I dodaje, że przedsiębiorca będzie informował gminę, w których miejscach śmieci nie są segregowane.
     W celu edukacji społeczeństwa gmina Łabiszyn przygotowuje 2 tysiące materiałów poglądowych dotyczących segregacji odpadów. Najpierw materiały trafią do szkół. Akcja rozpocznie się w lutym. Później sukcesywnie gmina będzie docierać z informacją do osób dorosłych. Informacje o segregacji będą wywieszane na słupach ogłoszeniowych. Pojawią się również w miejscach użyteczności publicznej, m.in.: w sklepach, w  Łabiszyńskim Domu Kultury, ośrodku zdrowia i bibliotece. Każdy mieszkaniec będzie mógł wziąć sobie bezpłatnie materiał i zapoznać się z nim w domu. Poza tym sprawa segregacji śmieci będzie jeszcze omawiana przez gminę podczas zebrań wiejskich. Tam wszystkie informacje dotyczące nowych zasad odprowadzania śmieci i opłat zostaną doprecyzowane.
     ZA MAŁA CZĘSTOTLIWOŚĆ WYWOZÓW
     Wiele zastrzeżeń co do przepisów wynikających z ustawy śmieciowej ma Kazimierz Jańczak, radny Rady Miejskiej w Żninie i prezes żnińskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Jego wątpliwości dotyczą mieszkańców bloków. Nowe przepisy wymuszają na spółdzielniach opracowanie harmonogramów dotyczących pojemników, segregacji i częstotliwości wywozu śmieci.
     W myśl regulaminu dotyczącego gospodarki odpadami na terenie gminy kontenery będą wywożone dwa razy w miesiącu. Obecnie pojemniki na żnińskich osiedlach opróżniane są częściej. Sprzątaczki, które sprzątają klatki schodowe w poszczególnych blokach, mają nadzór nad kontenerami. Jeśli widzą, że są one przepełnione, zgłaszają zarządowi spółdzielni potrzebę opróżnienia kontenera. Kazimierz Jańczak mówi wprost, że ilość kontenerów nie jest dostosowana do częstotliwości wywozu, którą się obecnie proponuje. Tylko od 1 do 11 stycznia dwa razy wywieziono wspólny kontener dla bloków przy Browarowej 3 i 5.
     - Proponuje się wywozy dwa razy w miesiącu, a u nas wywozy są częstsze - zwraca uwagę Kazimierz Jańczak. W takiej sytuacji albo należałoby dostawić na osiedlu dodatkowe kontenery, albo zwiększyć częstotliwość wywozu odpadów. Gdyby zdecydowano się na pierwszy wariant, to przy każdym bloku musiałby stać jeden pojemnik. Kazimierz Jańczak twierdzi, że osiedla zostałyby zawalone kontenerami. Zastanawia się również, kto miałby za dodatkowe kontenery zapłacić. Ma nadzieję, że zapisy w regulaminie zostaną zmienione i spółdzielnia nie będzie ograniczona opróżnianiem kontenerów dwa razy w miesiącu.

Reklama

     OBAWA O PODRZUCANIE
     W przypadku budynków wielorodzinnych gra toczy się nie tylko o kontenery na osiedlach, ale również o to, by mieszkańcy osiedli byli objęci niższą stawką opłaty śmieciowej branej pod uwagę w przypadku segregacji odpadów. Ocena, czy odstawiane śmieci są segregowane czy nie, leży w gestii przedsiębiorcy odpowiedzialnego za wywóz odpadów.
     - Chcemy ostro walczyć o segregację, by nasi mieszkańcy płacili 5 zł zamiast 10 zł. Trzeba jakoś rozumieć tych ludzi, żeby koszty były jak najmniejsze. Problemem może być to, że ktoś podrzuci śmieci, czyli do kontenera na śmieci zmieszane wrzuci co mu się podoba i mieszkańcy będą musieli płacić jak za niesegregowane - ma obawy prezes żnińskiej spółdzielni.
     Obecnie lokatorzy żnińskiej spółdzielni płacą 9,50 zł od osoby za wywóz śmieci. Chociaż na osiedlach przy kontenerach na śmieci zmieszane znajdują się pojemniki do segregacji, plastikowe butelki, makulatura i szkło zazwyczaj trafiają do kontenerów, do których powinny być wrzucane de facto resztki kuchenne. Stąd ta częstotliwość wywozów jest obecnie duża. Jeśli mieszkańcy bloków będą segregować śmieci, wówczas na tym zyskają, ponieważ stałe koszty wywozu śmieci się de facto zmniejszą.
     Zdzisław Goliński, zastępca prezesa Spółdzielni Mieszkaniowej, ma wątpliwości, kto zabezpieczy mieszkańcom bloków pojemniki lub worki na odpady segregowane. Uchwała Rady Miejskiej określa ich kolor i gdzie powinny być usytuowane, ale nie ma informacji, kto je zabezpiecza i na jakich warunkach. Poza tym z przyjętych przez Radę Miejską uchwał nie wynika, jakie zostaną przyjęte rozwiązania odnośnie gospodarki odpadami z nieruchomości zabudowanej budynkami wielolokalowymi, jak Spółdzielnia Mieszkaniowa czy wspólnoty mieszkaniowe. Największe wątpliwości dotyczą zagadnień: jakie i gdzie rozmieszczone zostaną pojemniki na śmieci, w jaki sposób będzie odbywać się segregacja odpadów od poszczególnych współwłaścicieli i najemców nieruchomości wielolokalowych oraz kto będzie wnosił opłaty za odbiór odpadów od właścicieli lokali mieszkalnych i współwłaścicieli nieruchomości.
     W BLOKACH ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZBIOROWA
     Zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej w Żninie zakłada, że 100% mieszkańców będzie segregować śmieci. Taką też deklarację przedłoży gminie, by koszty dla mieszkańców były niższe (zamiast 10 zł od osoby, żeby było to 5 zł od osoby). Mieszkańcy bloków (posiadający mieszkanie spółdzielcze lokatorskie lub własnościowe prawo do lokalu) nie będą musieli składać deklaracji, jakie śmieci będą odstawiać do gminy. Zrobi to za nich spółdzielnia. Deklaracje dotyczące śmieci zarówno administratorzy osiedli i wspólnot, jak i właściciele domków jednorodzinnych będą musieli złożyć do 31 marca. Prezesi spółdzielni mają jednak obawy, czy do kontenerów na osiedlach nikt nie będzie podrzucał śmieci. Obawiają się również, że w kontenerze na śmieci zmieszane znajdą się trzy plastikowe butelki i osoba z ramienia firmy zajmującej się wywozem śmieci oceni, że nie są one segregowane. Skutkować to będzie obciążeniem wszystkich mieszkańców bloków, do których przypisany jest pojemnik, podwyższonymi o 100% stawkami. Stanie się też tak, jeśli jednemu z mieszkańców nie będzie chciało się segregować śmieci. Wówczas też będzie obowiązywać odpowiedzialność zbiorowa.
     - Do każdego pojemnika musielibyśmy mieć zainstalowaną kamerę i nagrywać, bo inaczej nie jesteśmy w stanie udowodnić. Nie ma możliwości sprawdzenia, kto segreguje śmieci, a kto nie i czy ktoś ich nie podrzuca - zwraca uwagę Zdzisław Goliński.
     Prezesi zaznaczają, że ze strony gminy nie ma żadnych ruchów, by wyjaśnić mieszkańcom, jak będzie się odbywać gospodarka odpadami wedle nowych zasad. Nie wiedzą, czy mieszkańcy osiedli będą mieli do dyspozycji pojemniki do odpadów segregowanych, czy będą musieli gromadzić je w workach. Tylko kto ma tyle miejsca w kuchni, by przechowywać jeszcze trzy dodatkowe worki?
     W opinii prezesów w tej chwili na osiedlach znajdują się tylko pojemniki na plastikowe butelki, a brakuje pojemników na szkło i makulaturę. Na dzień dzisiejszy nie wiedzą, kto te pojemniki dostarczy.
     Zgodnie z ustawą pojemniki muszą zapewnić administratorzy osiedli. Jeśli za zakup pojemników będzie odpowiedzialna spółdzielnia, to kosztami ich zakupu zostaną obciążeni mieszkańcy.
     - To jest do ogarnięcia w domkach jednorodzinnych, ale w przypadku bloków czarno to widzę - nie ukrywa Zdzisław Goliński.
     Małgorzata Drzewiecka z Urzędu Miejskiego w Żninie uspokaja, że problem gospodarki śmieciowej na osiedlach da się opanować. Zaznacza, iż mieszkańcy bloków nie będą segregować odpadów w workach. Selektywna zbiórka odpadów u źródła dotyczy jedynie mieszkańców domów jednorodzinnych. Mieszkańcy bloków będą segregować śmieci w pojemnikach. Tam gdzie nie ma jeszcze tych pojemników, na pewno przed 1 lipca się pojawią. Wszystkie pojemniki z terenu gminy Żnin do segregacji odpadów (znajdujące się w ogólnodostępnych miejscach publicznych lub na wsiach) zostaną umieszczone przy zabudowach wielorodzinnych.
     - Trzeba to będzie doposażyć, żeby oprócz kontenerów na śmieci zmieszane były kontenery do selektywnej zbiórki odpadów, bo w przeciwnym razie, jeśli mieszkańcy bloków nie będą mieli możliwości segregacji, to opłata będzie wyższa. Absolutnie nie będzie żadnych worków w blokach - podkreśla Małgorzata Drzewiecka. Dodaje również, że jeśli w kontenerach na śmieci zmieszane pojawią się śmieci w workach foliowych i opakowania po jogurtach, to na pewno nie będzie to przestępstwo i mieszkańcy nie będą obciążani wyższymi opłatami. Wyklucza również możliwość podrzucania śmieci do osiedlowych kontenerów i zaznacza, że pracownicy spółdzielni będą mogli kontrolować kontenery, czy segregacja odbywa się prawidłowo.
     WORKI W PIWNICY LUB W SZOPIE
     W przypadku mieszkańców domków jednorodzinnych będzie obowiązywać selektywna zbiórka odpadów u źródła, chyba że ktoś zadeklaruje, że wszystko będzie gromadził do jednego pojemnika, ale wówczas będzie płacił wyższą stawkę.
     Gmina Żnin po rozstrzygnięciu przetargu na odbiór odpadów będzie dążyć to tego, by przedsiębiorstwo, które przetarg wygra, dostarczało mieszkańcom worki do segregacji. W tej chwili zagwarantować jednak tego nie można. I tu może pojawić się problem. Gdzie te worki przechowywać? Małgorzata Drzewiecka wyjaśnia, że to, gdzie worki będzie gromadzić, zależy tylko i wyłącznie od właściciela posesji. Może to być piwnica lub budynek gospodarczy. Ważne, by były one zabezpieczone przed zwierzętami. Wywozy posegregowanych śmieci będą odbywać się raz w miesiącu wedle harmonogramu, który mieszkańcy otrzymają. W dzień odbioru śmieci mieszkańcy będą musieli wystawić worki przed posesję, umożliwiając ich zabranie. Jeśli komuś przed upływem tego terminu nagromadzi się tyle śmieci, że nie będzie miał ich gdzie przechowywać, będzie mógł bezpłatnie odstawić odpady do punktu selektywnej zbiórki odpadów, który będzie znajdował się na terenie Żnina. W którym miejscu, na razie nie wiadomo.
     Na dzień dzisiejszy w myśl ustawy za pojemniki odpowiedzialny jest właściciel nieruchomości. Jeśli gromadzenie odpadów w workach będzie stanowić dla niego problem, to może zaopatrzyć się w cztery pojemniki. Na taki wariant - zważywszy na względy ekonomiczne - zdecyduje się zapewne niewielu.
Małgorzata Drzewiecka podkreśla, że gmina Żnin czternasty rok prowadzi selektywną zbiórkę odpadów. Jej zdaniem mieszkańcy pewnych zachowań już się nauczyli, dlatego nie widzi teraz potrzeby wdrażania programu pilotażowego i rozdawania mieszkańcom worków do segregacji. Taka akcja na terenie gminy Żnin była prowadzona już kilkanaście lat temu.
     Gmina poprzez ulotki i media będzie chciała dotrzeć do jak największej ilości osób, by przekazać informacje o zasadach segregacji odpadów.

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1094 (5/2013)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości