Reklama

W kółko za złotówkę

Żniński radny Andrzej Kujawa podjął wstępne rozmowy z kierownikiem żnińskiego oddziału PKS Inowrocław Błażejem Gaczkowskim w kwestii uruchomienia linii miejskiej.

     Radny Andrzej Kujawa wpadł na pomysł uruchomienia autobusu, który jeździłby po całym Żninie oraz okolicznych wsiach: Jaroszewo, Białożewin, Bożejewice, Gogółkowo, Wenecja, Biskupin, Podgórzyn, Murczyn, Brzyskorzystewko, Sarbinowo, Cerekwica i być może Sobiejuchy.
     - Autobus jeździłby po całym mieście i najbliższych wioskach w kółko za złotówkę. Dla dzieci byłoby to 50 groszy. Chodzi o to, by umożliwić ludziom mieszkającym w blokach dojazd na grób rodziny na cmentarzu w Górze, żeby kibice chcący wybrać się w sobotę na mecz do Brzyskorzystewka czy Cerekwicy mieli możliwość taniego dojazdu i powrotu do domu - wyjaśnia Andrzej Kujawa.
     Radny zapewnia, że jest już po wstępnych negocjacjach z kierownikiem żnińskiego oddziału PKS Inowrocław Błażejem Gaczkowskim, który widzi możliwość podjęcia tematu.
     Autobus 16 lub 17-osobowy pojawiałby się na danym przystanku co 1,5 godziny (szacuje się, że tyle czasu będzie zabierać pokonanie całej trasy).
     - Chciałbym, aby mieszkańcy wskazali, w których miejscach powinny znajdować się przystanki. Niech mieszkańcy powiedzą się czy wo ogóle chcą takiego autobusu. Zachęcam do dyskusji - mówi Andrzej Kujawa.
     Radny dodaje, że pod koniec czerwca powinien dysponować kosztorysem sporządzonym przez Błażeja Gaczkowskiego. Kwestię uruchomienia autobusu poruszy także na najbliższej sesji.
     - Myślimy, ażeby od 1 września autobus miejski uruchomić. Być może będzie szansa, by gmina częściowo pokrywała koszty związane z przewozami - wyjaśnia Andrzej Kujawa.
     Kierownik żnińskiego oddziału PKS Inowrocław przyznaje, że istnieje szansa, żeby linię podmiejską uruchomić. Jednakże wcześniejsze zakusy kończyły się fiaskiem.
     - Temat komunikacji miejskiej pojawiał się już w 1985 i 1986 r., lecz upadł, gdyż do końca nie zostało to dopięte i wprowadzone w życie. Ta komunikacja funkcjonuje w Mogilnie na zasadzie, że część kosztów pokrywa Urząd Miasta. Proponowałem kiedyś naszym władzom wprowadzić w życie taką propozycję. Na rozmowach jednak się skończyło - wyjaśnia Błażej Gaczkowski.
     Ponadto pod koniec lat osiemdziesiątych prywatny przedsiębiorca uruchomił komunikację miejską na trasie Żnin - Jaroszewo - Sarbinowo - Sulinowo - Rydlewo - Podgórzyn.
     - Jak ten autobus kursował 1,5 do 2 tygodni to było dobrze. Ze względu na brak frekwencji ten pan tę działalność zawiesił. Poza tym wszystkie przystanki, które znajdują się na obrzeżach Żnina figurują jako przejazd za 1 zł. To znaczy, że jeśli ktoś wsiada do naszego autobusu na przystanku w Górze i wysiada na przystanku na Browarowej to płaci 1 zł. Sprzedaż z tego tytułu jest jednak mikroszczątkowa. Zastanawiam się więc w obliczu tego faktu nad celowością uruchomienia autobusu miejskiego, chociaż nie jestem temu tematowi przeciwny - dodaje Błażej Gaczkowski.

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 588 (21/2003)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości