Woda deszczowa ze ściekami
W sedesach po samo gardło
Podczas deszczów piwnice domów przy ulicy Zamkniętej w Żninie zalewa woda. Poziom podnosi się również w niektórych sedesach. Woda z fekaliami wybija też ze studzienek kanalizacyjnych na ulicę. Gmina zajmie się problemem.
Po deszczach na ulicy Zamkniętej unosi się zapach ścieków Mieszkańcy ulicy Zamkniętej zauważyli, że podczas ulew ze studzienek kanalizacji deszczowej wydostają się ścieki. Podejrzewają, że kanalizacja deszczowa została podłączona do kanalizacji sanitarnej. Podobnie było w miniony piątek. Taki stan rzeczy odczuwalny jest również w mieszkaniach. Mieszkanka ulicy Zamkniętej opowiada nam, że po piątkowej ulewie nie mogła spuścić wody w toalecie, gdyż podniósł się poziom wody w muszli klozetowej.
- Woda w toalecie pod samo gardło podeszła - tłumaczy nasza rozmówczyni.
Woda zalewa również piwnice. Problem zgłosiła w Zakładzie Wodociągów i Kanalizacji. Mężczyzna, z którym rozmawiała, się nie przedstawił i poinformował ją, że to nie jest sprawa dla wodociągów. Radził, by zadzwoniła na policję lub do Urzędu Miejskiego.
- To się dzieje na końcu ulicy Zamkniętej (od strony ul. 700-lecia - przyp. am). Jak idziemy do miasta - a możemy przejść jedynie przez park - to bardzo nieprzyjemnie pachnie, szczególnie kiedy to wszystko obeschnie. To wymaga sprawdzenia, w jaki sposób kanalizacja deszczowa jest podłączona do kanalizacji sanitarnej. Jakaś część miasta jest do kanalizacji sanitarnej podłączona, a przez to my musimy później po tych nieczystościach chodzić, bo wszystko z tych studzienek wypływa. To nie jest przyjemna sprawa - mówi mieszkanka ulicy Zamkniętej.
Sąsiedzi naszej rozmówczyni borykają się z innym problemem. Po każdej ulewie woda zalewa piwnicę. Dzieje się tak od czasu, kiedy droga przy ulicy Zamkniętej została wyremontowana. Było to w 2007 roku. Początkowo piwnica była zalewana wodą, w której pływały fekalia. Po jej obeschnięciu domownicy mieli problem z zejściem do piwnicy z powodu bardzo nieprzyjemnego zapachu. Poziom wody w piwnicy niekiedy był tak wysoki, że buty gumowe okazywały się za krótkie. Opowiadają, że wykonali studzienkę w piwnicy. Podczas gwałtownych opadów woda i tak zalewa piwnicę, ale dzięki studzience szybciej można się jej pozbyć. Pomimo że woda odprowadzana jest przez studzienkę powoli, jest to szybszy sposób niż wynoszenie jej wiadrami z piwnicy.
- Interweniowaliśmy w tej sprawie w wodociągach zaraz po tym, jak droga została zrobiona. To jest problem taki, że deszczówki są podłączone do kanalizacji sanitarnej. Trzy razy panowie z wodociągów byli u nas. I powiedzieli, że w całym Żninie ludzie z kanalizacją deszczową podłączyli się pod kanalizację sanitarną. Po każdej ulewie piwnica jest zalana, a fetor jest niesamowity - opowiadają nam mieszkańcy Zamkniętej. Wczoraj w sprawie powtarzających się problemów na ulicy Zamkniętej zostało złożone pismo do burmistrza.
Janusz Biegański, wiceprezes Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Żninie, wyjaśnia, że nic nie wie o problemach mieszkańców Zamkniętej. O sprawie dowiedział się od nas. Podkreśla, że na ulicy Zamkniętej kanalizacja sanitarna i deszczowa są rozłączone.
- Nie ma tam kanalizacji ogólnospławnej. Cała ta ulica była uzbrojona w kanalizację deszczową również. Jeżeli ktoś podłączył się pod kanalizację sanitarną, to jakiś problem może wystąpić. Może też jest słaby przepływ na przepompowni i tworzy się cofka, czyli woda gorzej odchodzi - zastanawia się Janusz Biegański. I dodaje, że za kanalizację deszczową odpowiada gmina, a za kanalizację sanitarną Zakład Wodociągów i Kanalizacji. Jeśli pojawiają się na ulicy Zamkniętej problemy, mieszkańcy powinni je zgłaszać kierownictwu oczyszczalni ścieków.
Burmistrz Leszek Jakubowski nie ma wątpliwości, że problem trzeba wyjaśnić.
- Sam o tym nie wiedziałem. Musimy ustalić, co tam się dzieje. Najpierw zapoznamy się z dokumentacją, bo to było za poprzedniego burmistrza robione. Nie wiem, co tam zrobili - zastanawia się burmistrz.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 968 (35/2010)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze