9 lipca po 13.00 w Wolicach miała miejsce interwencja policji w związku z tym, że istnieją przesłanki, iż zorganizowany wypoczynek dzieci trwający dłużej niż 2 dni, odbywa się bez wcześniejszego zgłoszenia tego przedsięwzięcia w kuratorium oświaty, a zajęcia młodych ludzi na rowerach odbywają się na nielegalnym torze motocrossowym, który zamiast rozbiórce został poddany w ostatnich dniach rozbudowie. Interwencja nie zakończyła się zamknięciem obozu.
W Wolicach na terenie gospodarstwa agroturystycznego na samowoli budowlanej, którą jest tor motocrossowy, odbywał się w mijającym tygodniu obóz rowerowy. O całej sytuacji pisaliśmy m.in. w ostatnim numerze papierowych Pałuk, a tekst ten można przeczytać również na naszej stronie internetowej.
ZAMIAST ROZBIÓRKI - ROZBUDOWA
W środę 6 lipca po południu, gdy ów artykuł był już zamknięty i poszedł do druku, otrzymaliśmy informację, że na nielegalnym torze w Wolicach pracuje koparko-ładowarka i podwyższane są jeszcze oraz dodatkowo formowane muldy na torze. Czyli wbrew decyzji powiatowego inspektoratu nadzoru budowlanego w Żninie, nie tylko tor nie jest rozbierany, a wygląda na to, że jest rozbudowywany. Maszyna do robót ziemnych pracowała, a na torze byli młodzi uczestnicy obozu. Ktoś z łopatą stał na muldzie i uklepywał nawiezioną ziemię. Wszystkiemu z niepokojem przyglądali się mieszkańcy sąsiadujących z torem domów.
O uciążliwościach dla sąsiadów, które są związane z organizacją obozów, również już informowaliśmy. Mieszkańcy obawiają się zwłaszcza uciążliwości związanych z jazdą ma motocyklach do crossu. A na stronie w internecie z terminami obozów oprócz rowerowych, są zapowiedziane również turnusy motocross fun i enduro family. Mieszkańcy obawiają się, że realizowana w środę rozbudowa toru przeznaczonego do rozbiórki, jest ukierunkowana pod kątem uczestników obozów na motocyklach. Dla sąsiadów problemem jest nie tylko kurz i hałas, czy po deszczu spływające z toru na ich posesję błoto. Oni także obawiają się o bezpieczeństwo swoje, swoich rodzin i samych uczestników zajęć. Tym bardziej, że obóz nie został zgłoszony do kuratorium oświaty.
Ten ostatni fakt zresztą wpłynął na decyzję zaniepokojonych sąsiadów o poczekaniu ze zgłoszeniem prośby o interwencję na policję. Otóż przeczytali oni w artykule, że policja nie miała od poniedziałku żadnych zgłoszeń o zajęciach rowerowych na torze w Wolicach. Podkom. Wioleta Burzych, oficerka prasowa w Komendzie Powiatowej Policji w Żninie wskazywała, że policjanci muszą być powiadomieni, by podjąć interwencję. Dlaczego więc nie zadzwonili na policję od razu?
![]() |
| 9 lipca wczesne popołudnie. Ewolucja z lądowaniem w suchym basenie. Rowerzysta podczas tricku do góry kołami jest tylko trochę widoczny za gałęziami drzewa. fot. Karol Gapiński |
KAŻDY WYPOCZYNEK POWYŻEJ 2 DNI MA BYĆ ZGŁOSZONY
Małgorzata Drzewiecka, jedna z osób, które muszą borykać się z uciążliwym oddziaływaniem obozów na torze motocrossowym, wyjaśnia to odpowiedzią, którą Pałuki uzyskały podczas próby nawiązania rozmowy z właścicielem posesji, na której jest tor. Otóż on oznajmił, że nie odbywa się tam obóz, tylko szkolenie. Małgorzata Drzewiecka wyjaśnia, że określenie formuły i nazwy zorganizowanych zajęć z dziećmi nie ma znaczenia, gdy zorganizowany wypoczynek tej młodzieży trwa dłużej niż 2 dni. Wtedy bowiem każde tego typu przedsięwzięcia trzeba zgłaszać do kuratorium oświaty z wyprzedzeniem. Wynika to z przepisów ustawy o systemie oświaty oraz rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej w sprawie wypoczynku dzieci i młodzieży.
Dlatego po informacji, że nasi reporterzy podczas próby rozmowy z organizatorami obozu usłyszeli, że to nie obóz, tylko szkolenie, mieszkańcy wstrzymali się 2 dni z dzwonieniem na policję. W piątek wieczorem nie udało im się jednak sprawić, by policjanci przyjechali do Wolic na ich wezwanie. Byli tym zresztą zdenerwowani. Następnego dnia jednak, w sobotę 9 lipca po 13.00 policjanci z komisariatu w Barcinie wreszcie dotarli po kolejnym zgłoszeniu przez 112 do Wolic.
![]() |
| 9 lipca wczesne popołudnie - trwają zajęcia na torze. W tym samym czasie policjanci bezskutecznie próbowali porozmawiać z organizatorami tego wypoczynku. fot. Karol Gapiński |
Również otrzymaliśmy informację z Wolic, że policja wybiera się na interwencję. Na miejscu okazało się, że dwóch policjantów, którzy chcieli zbadać sytuację, nie zostało wpuszczonych na tor motocrossowych. Później przekazali zdziwionym osobom sąsiadującym z torem - m.in. Małgorzata Drzewiecka i Grzegorz Naszko, że usłyszeli od Aleksandry Puzio (żona Artura Puzio, syna właścicieli gospodarstwa agroturystycznego, a jednocześnie mistrza free stylu motocrossowego i marketingowej twarzy obozów), że ona jest tylko gościem. W gospodarstwie agroturystycznym zaś odbywają się różne zajęcia, np. można jeździć konno i rowerami. Policjanci usłyszeli też, że nakaz rozbiórki toru nie dotyczy tej części, na której jeżdżą rowerzyści.
Usłyszawszy to z relacji policjantów sąsiedzi toru złapali się za głowy. Przecież we wcześniejszej wypowiedzi telewizyjnej starosta żniński Zbigniew Jaszczuk sygnalizował, że żaden tor w Wolicach nie miał i nie ma pozwolenia budowlanego.
Policjanci powiedzieli również, że z tego, co usłyszeli w agroturystyce, dzieci jeżdżące na rowerach to nie uczestnicy obozu, tylko właśnie wypoczynku w takim gospodarstwie. Na pytanie, czy można rozmawiać z ich rodzicami, opiekunami, uzyskali odpowiedź, że ci opiekunowie są w środku, ale nie chcą wychodzić.
POLICJANCI ROZMAWIAJĄ, ROWERY FRUWAJĄ
Rozmowy i wyjaśnienia policjantów ze zgłaszającymi interwencję trwały kilkadziesiąt minut. Mieszkańcy byli zdeterminowani. Poprosili o sporządzenie notatki służbowej z tej interwencji. Stwierdzili, że nie chcą już patrzeć w przyszłości na podobne traktowanie stróżów prawa, jakie widzieli w poprzednich latach i teraz - 9 lipca. Otóż policjanci są tutaj bezradnymi petentami. Nie mogą wejść na tor, bo nie są wpuszczani przez właścicieli i organizatorów obozów. Tor jest nielegalny, ma nakaz rozbiórki, a zamiast demontażu urządzeń, ci sąsiedzi są świadkami rozbudowy toru. Według mieszkańców, policjanci powinni na drodze sądowej lub uzyskawszy nakaz prokuratora, doprowadzić do nakazanej wcześniej decyzją inspektora nadzoru budowlanego rozbiórki nielegalnego toru.
![]() |
| 6 lipca, godziny popołudniowe - na torze w Wolicach trwają prace ziemne związane z podwyższaniem i poprawianiem muldy fot. Karol Gapiński |
Gdy trwała ta dyskusja z policjantami, w tle z toru dobiegały radosne okrzyki i entuzjazm młodzieży, gdy któremuś z rowerzystów szczególnie dobrze wyszedł jakiś trick. Choćby po wyskokach na muldzie z lądowaniem w suchym basenie z pianek, który został stworzony w ostatnich dniach.
Przepisy regulujące organizację wypoczynku dzieci i młodzieży:
Ustawa z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty (Dz.U. 2017 poz. 2198 – tekst jednolity).
Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z 30 marca 2016 r. w sprawie wypoczynku dzieci i młodzieży (Dz. U. poz. 452).
Organizatorami wypoczynku mogą być: szkoły i placówki; przedsiębiorcy wpisani do rejestru organizatorów turystyki i pośredników turystycznych, o których mowa w art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o usługach turystycznych (tj. Dz. U z 2017 r. poz. 1553); osoby fizyczne, osoby prawne i jednostki organizacyjne nieposiadające osobowości prawnej, inne niż wymienione w pkt 1 i 2, organizujące wypoczynek w celu niezarobkowym albo zarobkowym, jeżeli organizowany wypoczynek nie stanowi imprezy turystycznej, o której mowa w art. 3 pkt 2 ustawy o usługach turystycznych.
Zgłoszenie wypoczynku powinno zostać zarejestrowane w bazie wypoczynku na stronie (http://wypoczynek.men.gov.pl) i przesłane kuratorowi oświaty w terminach: najpóźniej na 21 dni przed terminem rozpoczęcia wypoczynku, najpóźniej na 14 dni przed terminem rozpoczęcia półkolonii lub wypoczynku za granicą, najpóźniej na 7 dni przed terminem rozpoczęcia wypoczynku, ale tylko w przypadkach uzasadnionych względami społecznymi (np. konieczność organizowania działań adresowanych do dzieci i młodzieży w związku z negatywnymi skutkami wystąpienia klęsk żywiołowych, organizowania wypoczynku ze środków publicznych lub dofinansowanie dla uczniów z rodzin o niskim statusie ekonomicznym).
Należy zgłosić każdy wypoczynek trwający minimum 2 dni. W przypadku szkół lub placówek zgłoszeniu nie podlega zamiar zorganizowania wypoczynku trwającego do 3 dni. W tym przypadku dyrektor, zamiast zgłoszenia do kuratora oświaty, zawiadamia o organizacji takiego wypoczynku organ prowadzący i organ sprawujący nadzór pedagogiczny, przekazując kartę wypoczynku.
Remigiusz Konieczka, Karol Gapiński, 10 VII 2022
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze