Tor jest, mimo że powinien być rozebrany. Jest też nabór na obozy rowerowe i motocrossowe. Miejscem obozów ma być gospodarstwo agroturystyczne, w pobliżu którego znajduje się nielegalny tor.
Znaczna część mieszkańców podbarcińskich Wolic z niepokojem patrzy w przyszłość. Na stronie internetowej firmy Moto Gang pojawiły się terminy obozów rowerowych, motocrossowych i enduro. Miejscem przeprowadzenia tych obozów ma być gospodarstwo agroturystyczne Agro Wolice. Organizatorem obozów jest firma Ekstremalne Eventy Aleksandra Puzio, a jednym z instruktorów Artur Puzio, dwukrotny mistrz Polski w motocrossie - prywatnie mąż organizatorki i syn właścicieli gospodarstwa agroturystycznego. W tym roku w lipcu mają zostać zorganizowane obozy rowerowe, a w sierpniu obozy dla fanów ekstremalnej jazdy na motocyklach. Oczywiście ma być wesoło, ekstremalnie, ale - jak zapewnia organizator - bezpiecznie.
I byłoby wszystko fajnie, gdyby nie to, co obserwowali mieszkańcy Wolic na przestrzeni kilku ostatnich lat. Opowieści ludzi mieszkających w bezpośrednim sąsiedztwie składają się w jeden obraz, jakby nie patrzeć, dość uciążliwego sąsiedztwa. Na terenie gospodarstwa agroturystycznego powstał tor motocrossowy z różnymi rampami, hopkami służącymi do różnego rodzaju akrobacji rowerowych bądź motocyklowych. Od ludzi usłyszeliśmy, że około 10 lat temu, gdy tor zaczynał działać jego główny użytkownik Artur Puzio przychodził do sąsiadów, pytając czy może pojeździć, uprzedzając jednocześnie, że może być głośno. Ludzie bez problemu się zgodzili, bo przecież nie odbywało się to codziennie, a na torze przebywała tylko jedna osoba. Artur Puzio był wtedy na fali. Osiągnięcia sportowe szły w parze ze wzrostem popularności.
Otwarcia sezonu motocyklowego organizowane w Barcinie pod skrzydła wzięły władze gminne. Tym otwarciom towarzyszyły pokazy motocrossowego free style, których największą gwiazdą był Artur Puzio. Stworzony był prowizoryczny tor w sąsiedztwie parku między ul. 4 stycznia a ul. Pakoską (wtedy jeszcze przed jego rewitalizacją). Wówczas krytykowane to było przez Stowarzyszenie Ekologiczne w Barcinie, ponieważ impreza motocrossowa odbywała się w sąsiedztwie użytku ekologicznego z siedliskami ptaków, w tym mewy śmieszki. Dlatego w kolejnych latach Artur Puzio inwestował w tor w Wolicach. Rysa na pomniku mistrza motocrossu pojawiła się, gdy doszło do incydentu z właścicielem terenu, po którym na motocyklu poruszał się Artur Puzio. Nagranie pojawiło się w sieci i wzbudziło wiele kontrowersji.
![]() |
| „My się przeprowadzaliśmy na wieś. Liczyliśmy się z tym, że tu może obornik śmierdzieć, że ciągniki mogą jeździć, ale nikt nie mówił, że będzie tu tor motocrossowy. Zresztą nielegalny” - mówił Grzegorz Naszko fot. Karol Gapiński |
Od kilku lat w Wolicach organizowane są obozy dla młodych adeptów motocrossu. Ale nie tylko, bo mogą tam również przyjechać miłośnicy ekstremalnej jazdy na rowerach. na torze w Wolicach można jeździć, skakać i ćwiczyć podniebne akrobacje. To wszystko m.in. pod czujnym okiem Artura Puzio. Bazą dla uczestników obozów jest wspomniane gospodarstwo agroturystyczne. Problem polega na tym, że tor powstał w środku osiedla mieszkaniowego. Część mieszkańców ma tor dosłownie za płotem. Problemy zaczęły się kumulować, gdy zaczęły się obozy. Pojedynczego motocyklistę na treningu dało się jakoś znieść, ale kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu młodych adeptów tego sportu odkręcających manetki gazu na maksa - już nie. Hałas, kurz, pył, swąd spalin. Tak w skrócie można przedstawić postulaty mieszkańców. Trwało to latami. Żadne prośby skierowane do właścicieli terenu czy użytkowników nie dawały nic. Mało tego, mieszkańcy spotykali się z niechęcią, wrogością i odnotowywali złośliwości kierowane pod ich adresem.
W połowie lipca zeszłego roku na zebraniu z władzami gminy Barcin żale się rozlały. Na spotkaniu mieszkańcy informowali o tym, że tor na którym odbywały się obozy został wybudowany nielegalnie. Skutkiem postępowania jest decyzja o rozbiórce toru. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego Łukasz Jezierski powiedział, że została wydana decyzja o rozbiórce toru. Co prawda właściciel nie ma określonego terminu na wykonanie tej czynności, ale powinien zrobić to jak najszybciej. Jak poinformowaliśmy inspektora o tym, że tor cały czas jest, to stwierdził, że w maju wybierze się tam z kontrolą. W starostwie powiatowym był wniosek o wydanie zgody na budowę nowego toru, ale żadnej zgody starostwo powiatowe nie wydało. W ubiegłym roku na - jak już wiemy - nielegalnym torze motocrossowym w Wolicach doszło do wypadku z udziałem organizatorki obozu motocrossowego. Wypadek potwierdził to co mieszkańcy od lat obserwowali za płotami swoich posesji. Mówili nam o tym, że nie był to pierwszy wypadek.
Gmina Barcin zleciła wykonanie przez akredytowane laboratorium pomiarów hałasu środowiskowego emitowanego przez tor wyścigowy w pobliżu zabudowań mieszkaniowych. Pomiary wykonano w dwóch punktach 23 lipca w godzinach od 14.30 do 20.00 oraz 24 lipca w godzinach od 10.00 do 14.00. Hałas w punktach pomiarowych powodowany był emisją dźwięku od toru motocrossowego, na którym jeździło na motocyklach około 10 osób, w tym dwie osoby dorosłe, wykorzystujące większe motocykle, charakteryzujące się wyższym poziomem dźwięku. Źródłem hałasu były: jazda motocyklami po górnym fragmencie toru motocrossowego, rozgrzewka, ćwiczenia, czyli wprowadzenie silnika na wysokie obroty (tzw. gazowanie), jazda motocyklami po mniejszym dolnym torze motocrossowym i jazda motocyklami po dolnym fragmencie toru motocrossowego. Badania wykazały przekroczenia dopuszczalnych poziomów hałasu w porze dziennej. Przekroczenie w punkcie zlokalizowanym 1,5 m od toru wyniosło o 13,6 dB, a w punkcie zlokalizowanych około 100 m od toru o 7,6 dB.
Funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Barcinie prowadzili czynności wyjaśniające w związku z wykroczeniem dotyczącym zakłócania spokoju poprzez emitowanie nadmiernego hałasu i zapylenie w czasie od 2019 do 2021 roku. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy pozwolił skierować sprawę do sądu wraz z wnioskiem o ukaranie. W październiku 2021 roku Sąd Rejonowy w Szubinie wydał wyrok, w którym Artur Puzio został ukarany 1.000 zł mandatem za zakłócanie ciszy i porządku podczas organizowania obozów motocrossowych.
Do tematu wrócimy w następnych numerach Pałuk.
Remigiusz Konieczka, Karol Gapiński, 19 V 2022
Pałuki nr 1578 (19/2022)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze