Reklama

Walka o węzeł w Żninie

Żnin, S-5, starosta, Zarząd Dróg Wojewódzkich
    Walka o węzeł w Żninie
     W przyszłym tygodniu w Urzędzie Wojewódzkim w Bydgoszczy samorządowcy spotkają się z dyrektorem Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Oddział w Bydgoszczy. Mają raz jeszcze omawiać przebieg trasy S-5, tym razem pod kątem lokalizacji obiektów drogowych, w tym węzła Żnin.

     Starosta żniński Zbigniew Jaszczuk nie daje za wygraną w temacie budowy węzła Żnin. Przypomnijmy, że od sześciu, siedmiu lat, we wszystkich koncepcjach przebiegu drogi ekspresowej S-5 na wysokości ul. Aliantów miał być węzeł Żnin. Pod koniec maja w Warszawie odbyło się posiedzenie Komisji Oceny Przedsięwzięć Inwestycyjnych (KOPI). Ustalono tam ze szczegółami, jak będzie wyglądać droga S-5, gdzie zostaną wybudowane węzły, gdzie wiadukty, przejścia dla zwierząt itp. budowle. Obecnym wydawało się wszystko uzgodnione.
     Na początku lipca do uczestników spotkania dotarł protokół. Starosta żniński czytając protokół w pewnej chwil zamarł, bo w punkcie Ustalenia znalazło się zdanie, że węzły Kowalewo, Żnin, Cotoń przewidziane są do realizacji w drugim etapie inwestycji, a zamiast tego inwestor zbuduje przejazdy o tych samych nazwach. Zbigniew Jaszczuk twierdzi, że o tym na posiedzeniu KOPI nie było mowy. Teraz przypuszcza, że protokół został sfałszowany. Nikt z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad nie wspomniał o tym, że węzeł Żnin ma być budowany w drugim etapie. Mówiono o węźle Cotoń, który miał być realizowany w drugim etapie. Natomiast w przypadku węzła Żnin do realizacji wybrano wariant podstawowy o konstrukcji karo z dwoma rondami. W związku z takim obrotem sprawy starosta wystosował pismo do GDDKiA w Warszawie, ale odpowiedzi nie dostał.
     - Jak usłyszałem w radio tłumaczenia Okońskiego, to ta sprawa przestała mnie bawić. Miarka głupoty się przebrała. W ubiegłym tygodniu w środę umówiłem się z dyrektorem generalnym Urzędu Wojewódzkiego Andrzejem Baranowskim. Pojechałem i przedstawiłem sprawę. Stwierdził, że sam nie za bardzo może pomóc, ale poszliśmy do wojewody Ewy Mes. Jej też powiedziałem o co w tej sprawie chodzi. Zadzwoniła do dyrektora Mirosława Jagodzińskiego z GDDKiA w Bydgoszczy i ustaliła termin spotkania na 12 sierpnia - powiedział starosta.
     Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad Oddział w Bydgoszczy ustami Tomasza Okońskiego, rzecznika prasowego, twierdzi, że węzeł Żnin jest zbyt blisko dwóch kolejnych. Do Żnina z drogi S-5 wjazd będzie możliwy w dwóch miejscach: przez węzeł Jaroszewo (w Jaroszewie) i węzeł Biskupin (w Bożejewicach). Trzeci węzeł między tymi dwoma zdaniem
     GDDKiA jest zbędny. Zamiast tego będą przejazdy nad ekspresówką w ciągu drogi wojewódzkiej 251.
Zarząd Dróg Wojewódzkich również uważa, iż droga wojewódzka powinna być w tym miejscu połączona z węzłem. Starosta żniński już rozmawia z tymi, którzy również są zbulwersowani posunięciem GDDKiA, w celu ustalenia wspólnego frontu w walce o węzeł Żnin. Rozmawiał ze starostą wągrowieckim i komendantem Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Toruniu. Sam też ma w ręku poważne argumenty.
     - Generalna dyrekcja będzie mówić, że odległości są za małe, ale skoro chcą wybudować węzeł w drugim etapie, to jednak nie jest zbyt blisko. Jeżeli tłumaczą się względami oszczędnościowymi, to tu jestem w stanie ich zrozumieć. Wtedy zamiast węzła Brzyskorzystewko z siedzibą w Sobiejuchach, który prowadzi do kilkunastu domów i jednej obory, niech wybudują węzeł Żnin, a tam przejazd, który w zupełności wystarczyłby - argumentuje Zbigniew Jaszczuk.
     Starosta dodaje, że GDDKiA swoim postępowaniem burzy całą koncepcję modernizacji dróg innym zarządcom. Zarząd Dróg Wojewódzkich chciał korytarzem połączyć S-5 z autostradą A1 (drogi 251 i 252 przez Inowrocław). Powiat żniński ma dokumentację na modernizację drogi Żnin - Janowiec o rozszerzonych parametrach po to, by ruch pojazdów z Janowca mógł włączyć się w drogę ekspresową na węźle Żnin. Gdyby ten węzeł nie powstał, ten ruch musiałby zostać skierowany na węzeł Rogowo. Poza tym lokalizacja nowej siedziby Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Żninie przy ul. Dąbrowskiego też uwzględniała bliskość węzła Żnin i szybszą możliwość dotarcia służb ratunkowych do wypadku. Zbigniew Jaszczuk argumentuje, że bez węzła Żnin cały ruch z kierunku Wągrowca i Janowca będzie nadal odbywał się ulicami Aliantów, Browarową, Ogrodową i Mickiewicza.
     - Taka sytuacja jest dla Żnina nie do przyjęcia. To, że w rozporządzeniu ministra infrastruktury jest napisane, że na drodze ekspresowej węzły powinny być co pięć kilometrów, to jedna sprawa, ale druga to taka, że są od tych zapisów odstępstwa. Wystarczy wniosek do ministra - dodaje starosta.
     Jeśli na spotkaniu 12 sierpnia nie uda się osiągnąć porozumienia, to Zbigniew Jaszczuk będzie zabiegał o spotkanie z wicepremier Elżbietą Bieńkowską, a jak nie, to być może zostaną też podjęte bardziej radykalne kroki, choćby w postaci kolejnej blokady. - Może ona wytłumaczy ludziom z generalnej dyrekcji, że dla tej okolicy to zły pomysł. Na razie czekamy. Chciałbym, żeby w Żninie był spokój. Oczekuję, że dyrektor oddziału w Bydgoszczy przemyśli sprawę i powie, że węzeł będzie realizowany i rozstaniemy się w zgodzie. Nikomu nie jest potrzebna awantura - uważa Zbigniew Jaszczuk.

Remigiusz Konieczka

Reklama

Pałuki nr 1173 (32/2014)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości