„Głos Szubina jest tak samo ważny jak głos Bydgoszczy” - przekonywał zastępca burmistrza Szubina Mariusz Piotrkowski
fot. Remigiusz Konieczka
Gmina Szubin, ZIT, Rada Miejska, zgoda, porozumienie
Weszli do ZIT wojewódzkiego, nie będą w ZIT powiatowym
Rada Miejska w Szubinie jednogłośnie wyraziła zgodę na zawarcie porozumienia dotyczącego uczestnictwa w bydgosko-toruńskim ZIT. Da to możliwość skorzystania z puli 154 mln euro. Pieniądze te mogą być jednak wydane na inwestycje w rozmiarze bardziej regionalnym niż lokalnym. Droga do zdobycia pieniędzy unijnych na mniejsze rzeczy może być zablokowana, bo uczestnictwo w ZIT wojewódzkim wyklucza uczestnictwo w ZIT powiatowym.
Sesja nadzwyczajna Rady Miejskiej w Szubinie, na której podjęto decyzję o wyrażeniu zgody na zawarcie porozumienia w sprawie realizacji Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych dla Bydgosko-Toruńskiego Obszaru Funkcjonalnego, odbyła się 3 kwietnia.
Zastępca burmistrza Szubina Mariusz Piotrkowski wyjaśnił radnym, po co Szubinowi ZIT, co można zyskać, a czego nie można stracić. Wiceburmistrz zapewniał, że miasto nie straci, a zyskać może dużo. Do gminy Szubin powinno trafić około 4,5 mln euro. Zastępca burmistrza zaznaczył, że nie musi to być konkretnie taka suma, ale jeśli będzie to mniej, to i tak Szubin na tym zyska.
W ramach porozumienia ZIT zostaną określone obszary wspólnego działania, na które będzie można aplikować wnioski. Mariusz Piotrkowski dodał, że realizowane będą te inwestycje, które zyskają aprobatę większości samorządów wchodzących w skład ZIT, w tym prezydentów Bydgoszczy i Torunia. Decyzje podejmować będzie komitet sterujący. Każda gmina ma mieć jeden głos. W skład porozumienia ma wejść 12 gmin rejonu bydgoskiego i 11 z rejonu toruńskiego. Do przyjęcia do realizacji danego przedsięwzięcia potrzebna będzie większość 3/4 głosów z jednoczesnym głosowaniem „za” Bydgoszczy i Torunia. Siedzibą ZIT będzie Bydgoszcz, a prezydent Bydgoszczy ma zarządzać ZIT. Rotacyjność dotyczy przewodniczenia posiedzeniom komitetu. Na jednym będzie to prezydent Bydgoszczy, a na następnym prezydent Torunia i tak na zmianę.
OKRUCHY Z PAŃSKIEGO STOŁU
Radny Stanisław Głowacki pytał zastępcę burmistrza, co Szubin będzie z tego miał. - Wiemy, jak będą zapadać decyzje, kto będzie miał głos decydujący. To efekt porozumienia prezydentów z minister Bieńkowską. Ten kompromis to ukłon w stronę Torunia, który w przeliczeniu ludnościowym dostałby mniej. Nam jednak to porozumienie w treści nie daje nic. Odnoszę wrażenie, że znajdziemy się w sytuacji siedzącego pod stołem, czekającego aż coś z tego stołu spadnie. Może to satysfakcjonuje Toruń, ale gminy ościenne nie bardzo - mówił radny.
- W takiej sytuacji jak my jest co najmniej dwanaście gmin. Wszystkie z powiatu bydgoskiego plus Szubin, Nakło i Łabiszyn - odpowiadał Mariusz Piotrkowski. - Głos Szubina jest tak samo ważny jak głos Bydgoszczy. W sytuacjach spornych wszyscy będziemy musieli dojść do konsensusu.
Radny Zdzisław Pilarski pytał, czy gmina ma przygotowany plan potrzeb, jakie zamierza zrealizować w ramach ZIT. Zastępca odpowiedział, że jest kilka obszarów, które mogą być zrealizowane, a które zostały zgłoszone do strategii ZIT. Są to m.in. ścieżki rowerowe, budowa przystanku autobusowego, rewitalizacja okolic zamku, termomodernizacja budynków komunalnych, budowa boisk przy szkołach, remont domu kultury. - Firma opracowująca strategię zbiera od wszystkich gmin propozycje i na ich podstawie określi procentowo, w jakich obszarach gminy chcą inwestować - dodał wiceburmistrz.
Wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Andrzej Wrona powiedział, że Szubin stanął przed wyborem mniejszego zła. Dodał, że jak się dobrze przyjrzeć osiągniętemu porozumieniu, to wynika z niego, że jeden głos może zablokować wszystko. A jak obydwa miasta nie będą się w stanie dogadać, to zarządzać ZIT może marszałek województwa lub komisarz.
- Nie powinniśmy rozbudzać nadziei na wielkie pieniądze. Na początku będzie skakanie sobie do gardeł, a później być może strony będą mogły się dogadać - stwierdził Andrzej Wrona.
Radny Roman Danielewski pytał, czy wchodząc w metropolitalny ZIT bydgosko-toruński gmina Szubin nie wyklucza się z ZIT powiatowego.
- Dlatego jestem zadowolony z uczestnictwa Nakła w ZIT, bo gdy będzie powiatowy ZIT, nie wyobrażam sobie realizacji celów bez miasta powiatowego - odpowiedział Mariusz Piotrkowski.
- A ja jestem w stanie sobie wyobrazić, że w powiatowym będzie Kcynia, Mrocza i Sadki i to tam będą skierowane środki - dodał Roman Danielewski.
Mariusz Piotrkowski powiedział, by grać w jednej drużynie z Bydgoszczą, bo dla Szubina jest lepiej, jak w Bydgoszczy dzieje się dobrze. Burmistrz Ignacy Pogodziński apelował do radnych o optymizm, bo przy realizacji strategii sama Bydgoszcz nie da sobie rady i musi współpracować z gminami.
Rada Miejska w Szubinie jednogłośnie wyraziła zgodę na zawarcie przez gminę porozumienia w sprawie realizacji Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych dla Bydgosko-Toruńskiego Obszaru Funkcjonalnego.
CO WOJEWÓDZKIE, TO NIE POWIATOWE
Słowa radnego Romana Danielewskiego skłoniły nas do zadania pytań o status gmin należących do ZIT i pytań o powiatowe ZIT. Pytania skierowaliśmy do Ministerstwa Infrastruktury i rozwoju oraz do Urzędu Marszałkowskiego. Odpowiedziała tylko Beata Krzemińska, rzecznik prasowy marszałka Piotra Całbeckiego. Okazuje się, że słowa radnego dotyczące powiatowych ZIT mogą być prorocze.
Założenia polityki terytorialnej województwa kujawsko-pomorskiego na lata 2014-2020 (przyjęte uchwałą Zarządu Województwa Kujawsko-Pomorskiego 30 października 2013 r.) przewidują cztery poziomy, na których będzie odbywał się proces planowania i wdrażania polityki terytorialnej. Pierwszy to poziom wojewódzki obejmujący miasta Bydgoszcz i Toruń oraz ich obszar funkcjonalny (ZIT wojewódzki). Drugi to poziom regionalny i subregionalny, który obejmuje miasta Włocławek, Grudziądz i Inowrocław wraz z ich obszarami funkcjonalnymi (ZIT regionalny i subregionalny). Trzeci poziom to poziom ponadlokalny (powiatowy), wyznaczany granicami powiatu ziemskiego (Obszar Rozwoju Społeczno-Gospodarczego). Poziom czwarty jest poziomem lokalnym, na którym funkcjonują LGD w ramach idei rozwoju lokalnego kierowanego przez społeczność (RLKS).
- Projekty w formule ZIT będą realizowane na poziomie wojewódzkim oraz regionalnym/subregionalnym - informuje Beata Krzemińska. - ZIT jest instrumentem wspierającym zrównoważony rozwój obszarów miejskich, służącym rozwiązywaniu problemów dużych miast i ich obszarów funkcjonalnych. Natomiast na poziomie powiatowym, zgodnie z zapisami projektu RPO WK-P na lata 2014-2020, planowany jest do wdrożenia instrument w swej istocie odpowiadający potrzebom lokalnym, a nazywany w Założeniach Polityki Terytorialnej Obszarem Rozwoju Społeczno-Gospodarczego. Projekt RPO WK-P na lata 2014-2020 wskazuje na priorytety inwestycyjne możliwe do realizacji w formule ZIT oraz w ramach instrumentu dotyczącego Obszarów Rozwoju Społeczno-Gospodarczego. Uszczegółowienie RPO WK-P doprecyzuje rodzaje przedsięwzięć możliwych do współfinansowania ze środków unijnych w poszczególnych formułach.
Poziom ponadlokalny (powiatowy), określany jako Obszar Rozwoju Społeczno-Gospodarczego, wyznaczany jest granicami powiatu ziemskiego. Obszar Rozwoju Społeczno-Gospodarczego może obejmować powiaty: bydgoski, toruński, włocławski, grudziądzki, inowrocławski, aleksandrowski, brodnicki, chełmiński, golubsko-dobrzyński, lipnowski, mogileński, nakielski, radziejowski, rypiński, sępoleński, świecki, tucholski, wąbrzeski, żniński.
- Należy pamiętać jednak, że inwestycje realizowane na poziomie powiatowym dotyczyć powinny rozwoju społeczno-gospodarczego w odniesieniu do potrzeb lokalnych, natomiast instrument ZIT odnosi się do potrzeb i problemów dużych ośrodków miejskich i ich obszarów funkcjonalnych. Problemy oraz potrzeby dużych miast i obszarów powiązanych z nimi funkcjonalnie z całą pewnością różnią się od problemów i potrzeb zidentyfikowanych na poziomie Obszarów Rozwoju Społeczno-Gospodarczego. Dlatego też IZ RPO skłania się do wykluczenia możliwości skorzystania przez gminy należące do obszaru objętego „ZIT wojewódzkim” ze środków przeznaczonych na politykę terytorialną poziomu powiatowego. Kwestia ta jednak w chwili obecnej nie została jeszcze ostatecznie przesądzona - stwierdziła Beata Krzemińska.
Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 1157 (16/2014)
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze