Tomasz Okoński z GDDKiA tłumaczył radnym Żnina, że węzeł „Żnin” w koncepcji drogi S-5 będzie, jak był przewidywany od października zeszłego roku. Zmiana polega wyłącznie na rezygnacji z węzła „Brzyskorzystewko”, zamiast którego pojawi się węzeł „Kowalewo”, kilka kilometrów dalej.
fot. Karol Gapiński
Żnin, węzeł, Brzyskorzystewko, S-5, Żnin, sesja, rzecznik
Węzeł do dróg powiatowych, zamiast do ślepych
Informacja o rezygnacji z węzła Brzyskorzystewko w związku z planowaną budową S-5 zaniepokoiła samorządowców gminy Żnin na czele z burmistrzem. Na sesję przyjechał rzecznik dyrektora bydgoskiego oddziału GDDKiA. Burmistrz chce prowadzić dochodzenie, który z lokalnych samorządowców na spotkaniu z wojewodą sugerował likwidację jednego z węzłów na Pałukach. My ustaliliśmy, że był to starosta żniński.
Tydzień temu na naszych łamach ukazał się artykuł Remigiusza Konieczki, w którym podana została informacja o rezygnacji z budowy węzła Brzyskorzystewko z siedzibą w Sobiejuchach na rzecz węzła Kowalewo z siedzibą w Wąsoszu w związku z planowaną budową drogi ekspresowej S-5. Lektura Pałuk spowodowała reakcję burmistrza Roberta Luchowskiego, który o tych planach nic nie wiedział. Ponieważ w poniedziałek zaplanowana została sesja Rady Miejskiej Żnina, burmistrz chciał, aby przybył na nią dyrektor bydgoskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, Mirosław Jagodziński.
Ten przybyć do Żnina nie mógł, gdyż miał inne obowiązki, ale pojawił się w tutejszym ratuszu Tomasz Okoński, st. specjalista ds. komunikacji społecznej w GDDKiA w Bydgoszczy. Ów przedstawiciel instytucji odpowiadającej za budowę drogi ekspresowej miał uspokoić obawy burmistrza i radnych Żnina. Otóż zdziwiła ich rezygnacja z jednego węzła na terenie gminy Żnin i zastąpienie go węzłem na terenie gminy Szubin. Niektórzy z samorządowców zinterpretowali to w taki sposób, że nie będzie węzła Żnin. O tym, że tak nie będzie zapewnił w liście do nich Mirosław Jagodziński, a pismo to odczytał Tomasz Okoński.
W swoim stanowisku dyrektor GDDKiA informował również, iż rezygnacja z węzła Brzyskorzystewko na rzecz węzła Kowalewo podyktowana została m.in. sugestią przedstawicieli samorządu lokalnego. Burmistrz Robert Luchowski chciał wiedzieć, kto z samorządowców za tym stoi. Prosił rzecznika GDDKiA o przesłanie dokumentu, może protokołu z posiedzenia, na którym miało dojść do postawienia takiej propozycji.
Tomasz Okoński zapewnił, że jest nagranie z tego posiedzenia u pani wojewody. Odbyło się ono w sierpniu zeszłego roku i znajduje się w zasobach Urzędu Wojewódzkiego. Tomasz Okoński stwierdził, że nie będzie problemu z podesłaniem nagrania do żnińskiego ratusza.
Nasi wierni czytelnicy jednak mogą się domyślać, kto był tym samorządowcem, który optował nawet za rezygnacją z budowy jednego węzła między Szubinem, a Żninem, byleby tylko powstał węzeł Żnin na ul. Aliantów. Tą osobą był starosta żniński Zbigniew Jaszczuk.
- Burmistrz Żnina jest na pewno dobrym tłumaczem języka niemieckiego ale niekoniecznie projektantem dróg ekspresowych. Żadnego śledztwa, kto z samorządowców zabiegał o węzeł Żnin nawet kosztem węzła w Sobiejuchach, prowadzić nie trzeba. Potwierdzam, było takie spotkanie u wojewody kujawsko-pomorskiego w sierpniu zeszłego roku. Byłem ja, byli zainteresowani wójtowie i burmistrzowie, także ówczesny burmistrz Żnina, Leszek Jakubowski i jego zastępczyni, Aleksandra Nowakowska. Ja od początku, zresztą podobnie już na KOPI w Warszawie, stawiałem sprawę jasno: węzeł w Żninie musi być za wszelką cenę. Najpierw on był planowany.Po warszawskim KOPI zmienili zdanie i zlikwidowali węzeł w Żninie. Mówiłem na spotkaniu u wojewody, że nawet niech zlikwidują inny węzeł, ale węzeł w Żninie jest niezbędny. I tak się stało. Natomiast o rezygnacji z węzła w Sobiejuchach na rzecz węzła w Wąsoszu też dowiedziałem się dopiero z „Pałuk”. I decyzja ta wcale mnie nie zdziwiła. Jest całkiem logiczna i uzasadniona strategicznie. A węzła na tej klasie drogi, co kawałeczek budować nie można. Jeden taki węzeł to wydatek kilkudziesięciu milionów złotych. Nie można ich projektować częściej, niż co 5 km, bo musieliby od razu z tego tłumaczyć się u ministra przy uzyskiwaniu odstępstwa od warunków technicznych - powiedział Zbigniew Jaszczuk.
W tym miejscu wyjaśnijmy, że nazewnictwo węzłów może być mylące. Otóż węzeł, który nazywa się Brzyskorzystewko - faktycznie był planowany w Sobiejuchach i uwzględniał zjazd z drogi ekspresowej do Sobiejuch właśnie i Obrony Leśnej. W obydwu miejscowościach - zresztą tworzących jedno sołectwo nie mieszka nawet 200 osób. Drogi tam dochodzące nie mają znaczenia tranzytowego, prowadzą tylko do zabudowy mieszkaniowej i budynków gospodarczych.
Jedna z nich - ta do Sobiejuch - w ogóle kończy się w tej wsi. Dlatego już na etapie koncepcyjnym inwestorzy postanowili zamiast węzła Brzyskorzystewko w Sobiejuchach zaplanować węzeł Kowalewo. I w tym przypadku nazwa jest nie do końca adekwatna, bo będzie się on mieścił faktycznie w Wąsoszu. Jednak taka lokalizacja, a nie w Sobiejuchach, jest zdaniem GDDKiA bardziej uzasadniona. Wynika ona z tego, że z Wąsosza będzie można doprowadzić wyjazd na drogi o większym znaczeniu, niż te do Sobiejuch, a mianowicie na drogę powiatową w kierunku Słupów - w kierunku zachodnim, a w kierunku wschodnim na drogę także powiatową do Chomętowa i dalej aż do Łabiszyna, a przy rozgałęzieniu w Chomętowie również do Wawrzynek, Januszkowa i Żnina. Przez Łabiszyn z kolei przebiega droga wojewódzka nr 254 z Brzozy Bydgoskiej do Wylatowa. Dzięki temu i do niej będzie można dojechać z S-5 drogą powiatową. Niedaleko od Brzozy położony jest Stryszek, a tutaj znajduje się węzeł do autostrady.
- Biorąc pod uwagę, że tędy prowadzony jest również transport odpadów na składowisko w Wawrzynkach, to pan burmistrz Żnina i radni powinni się cieszyć i dziękować drogowcom, że planują węzeł w Wąsoszu, a nie w Sobiejuchach. Gdyby nie to, to w przyszłości te śmieci by jeździły do Wawrzynek przez obecną drogę krajową nr 5, ul. Dworcową i Klemensa Janickiego, czyli przez środek miasta - stwierdził w rozmowie z nami starosta.
Mimo zatem rezygnacji z węzła Brzyskorzystewko w Sobiejuchach, nadal w okolicy Żnina i w samym Żninie plany uwzględniają 3 węzły, zlokalizowane w odległości nawet poniżej 5 km od siebie. Są to węzły: Jaroszewo, Żnin na wylocie z ul. Aliantów i Biskupin w Bożejewicach. Węzeł w Żninie pozwoli na skomunikowanie S-5 z drogą wojewódzką nr 251: Kaliska - Inowrocław.
Starosta żniński, a podobnie i Tomasz Okoński każą pamiętać, że fakt, iż nie ma w jakiejś miejscowości zaplanowanego węzła, nie oznacza w żaden sposób, że z tej miejscowości nie będzie się można wydostać na drogę S-5. Po to, aby wszystkie miejscowości między węzłami były skomunikowane, projektuje się i wykonuje drogi serwisowe. Tak też będzie rzecz jasna na naszym odcinku S-5.
Korzystając z obecności Tomasza Okońskiego na sesji w Żninie, radny Piotr Horka zapytał, jaki jest harmonogram działań związanych z budową drogi ekspresowej S-5.
- Przetargi dla wszystkich 7 odcinków, 130 km drogi ekspresowej S-5, są już na drugim etapie, w którym to wykonawcy przedłożą swoje oferty cenowe. Po zakończeniu tego etapu, wybrane zostaną najkorzystniejsze oferty firm, które zajmą się projektowaniem i budową przyszłej drogi. Podpisanie umów z wykonawcami planowane jest jesienią bieżącego roku. Wykonawcy opracują projekty budowlane, które uszczegółowią dotychczasowe rozwiązania techniczne i pozwolą dokładnie wyznaczyć działki i tereny przewidziane do wykupu. Te prace nad projektem zakończą się wydaniem przez wojewodę decyzji o zezwoleniu na Realizację Inwestycji Drogowej (ZRID), po której Urząd Wojewódzki rozpocznie prace związane z wyceną poszczególnych działek przewidzianych do wykupu. Nastąpi to nie wcześniej niż na przełomie roku 2016/2017. Budowa realizowana będzie w latach 2017-2019 - przekazał Tomasz Okoński. W rozmowie z nami nie chciał natomiast zdradzić, ze względu na toczącą się procedurę przetargową, jak wysokie mogą być koszty całej inwestycji.
Przewodniczący Rady Miejskiej, Grzegorz Koziełek, podobnie jak burmistrz chciał, ażeby GDDKiA informowała więcej i na bieżąco o swoich działaniach. Grzegorz Koziełek też chce wiedzieć, który z samorządowców w sierpniu zeszłego roku sugerował na spotkaniu z wojewodą Ewą Mes likwidację jednego węzła na terenie gminy Żnin. Przewodniczący zwrócił uwagę, że na stronie internetowej GDDKiA nie ma już mapek pokazujących plany związane z budową drogi ekspresowej. Tomasz Okoński tłumaczył, że mapy są zbyt obszerne, by je opublikować w Internecie, ale można przyjechać do siedziby oddziału i tam je obejrzeć. Poza tym inwestycja będzie realizowana w systemie projektuj i buduj. Dlatego wiele szczegółowych rozwiązań technicznych będzie się dopiero ujawniało na etapie samego projektowania.
Z kolei radny Marek Zieliński zauważył, że droga S-5 na odcinku wielkopolskim ma być ukończona do końca br. Dlatego pytał, czy to ma być droga donikąd, skoro skończy się na granicy województwa i na dalszy odcinek trzeba będzie czekać co najmniej 3 lata? Tomasz Okoński odpowiedział, że mimo braku jeszcze drogi S-5 na odcinku w kujawsko-pomorskim, ruch będzie się odbywał normalnie po drodze krajowej nr 5. Sama droga ekspresowa będzie realizowana odcinkami, ale może się to odbywać w tym samym czasie, bo wykonawców zostanie wyłonionych więcej.
Do sprawy istniejącej jeszcze drogi krajowej nr 5 wrócił przy tej okazji radny Ireneusz Starczewski. Konkretnie chodziło mu o możliwość założenia sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu ul. Mickiewicza z ul. Kościuszki i następnego z ul. Dworcową i Ogrodową. Po pierwsze dlatego, że odstąpiono od planów z rondem, a po drugie - przed laty samorząd osiedla doprowadził do stworzenia dokumentacji sygnalizacji świetlnej na tym drugim skrzyżowaniu. Zatem można by ją wykorzystać.
Tutaj Tomasz Okoński był sceptyczny. Stwierdził, że generalnie zasada jest taka, że na starej drodze krajowej odstępuje się od większych inwestycji, skoro będzie budowana droga ekspresowa. Zapewnił jednak, że sugestię radnego przekaże swoim przełożonym i jeśli znalazłyby się jakieś środki, to być może pojawi się szansa, by pomyśleć o takiej sygnalizacji.
Film w zakładce Filmy.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1213 (19/2015)
Inne teksy na ten temat:
Jeden węzeł przybywa, drugi ubywa
Węzeł do dróg powiatowych, zamiast do ślepych
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze