W Kcyni na najwyższym wzgórzu stanęła pierwsza w naszym powiecie siłownia wiatrowa
fot. Róża Bleja
Ryszard Hanioszyn, wiatrak, produkcja energii, Kcynia
Wiatrak na próbę
W Kcyni przy ulicy Młyńskiej, na jednym z najwyższych wzgórz miasta, stanęła pierwsza na Pałukach siłownia wiatrowa. Wiatrak wznosi się na wysokość 36 metrów, długość każdego ze śmigieł wynosi 12,5 metra. Na montaż wiatraka w Kcyni zdecydowała się szczecińska firma "Ekoenergia". Koszt inwestycji wyniósł blisko 700 tysięcy złotych.
Siłownia została przywieziona z Danii, gdzie wcześniej wytwarzała energię. Jej elementy do Kcyni wiozło 14 tirów. Montażu podjęli się Duńczycy, którzy użyli do tego zadania dwóch gigantycznych dźwigów.
Kcyńska siłownia jest w pełni zautomatyzowana, wyposażona w sterownik komputerowy. W przyszłości zostanie objęta systemem monitoringu, a jej praca kontrolowana będzie przez modem. Maksymalną moc osiąga ona przy prędkości wiatru 12 m/s.
Głównymi inicjatorami przedsięwzięcia są przewodniczący Rady Miejskiej Ryszard Hanioszyn oraz radny Józef Marosz, którzy swoim pomysłem zarazili całe grono kcyńskich radnych oraz burmistrza Tomasza Szczepaniaka.
- "Każde miejsce ma swoją specyfikę. Leżymy w rejonie według map wiatrowych uznawanym za teren, który z powodzeniem można wykorzystywać do produkcji energii" - mówi przewodniczący. Dokładnie przed rokiem radni rozpoczęli poszukiwania inwestora gotowego zainwestować swój kapitał w gminie Kcynia. Przygotowali ofertę na płycie CD w języku angielskim i niemieckim, w której zaprezentowali studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania gminy oraz jej strategię rozwoju, uwzględniając możliwość realizacji zamierzeń w dziedzinie energetyki wiatrowej. Jak podkreśla Ryszard Hanioszyn, rozmowy mające na celu przyciągnięcie firmy zajmującej się pozyskiwaniem energii ze źródeł odnawialnych prowadzili zarówno z firmami z kraju, jak i zza granicy. Ostatecznie do budowy siłowni wiatrowej w Kcyni nakłonili firmę "Ekoenergia", która na ten cel nabyła od gminy 0,5 hektarową działkę.
- "Zaproponowaliśmy inwestorowi lokalizację siłowni w naszej gminie. Przybył on do gminy na nasze zaproszenie. Wspólnie objechaliśmy gminę poszukując najlepszej lokalizacji dla siłowni" - relacjonuje Ryszard Hanioszyn. Kolejnym krokiem było przeprowadzenie konsultacji z Polskim Towarzystwem Ochrony Przyrody SALAMADRA. Decydując się na budowę siłowni niezbędna była pewność, że wiatraki nie wpłyną niekorzystnie na przelatujące ponad nimi ptaki. Ekspertyza przeprowadzona w tym zakresie wykluczyła przebieganie przez teren Kcyni ważnych tras migracyjnych ptaków. Jak podkreśla Ryszard Hanioszyn, inwestor zdecydował się na razie na montaż tylko jednej siłowni.
Zamontowany i uruchomiony 9 grudnia wiatrak pracuje w Kcyni na próbę. To czy firma zdecyduje się na montaż kolejnych siłowni, zależało będzie w głównej mierze od osiąganych z inwestycji zysków. To ile siłownia wytworzy energii, która następnie wpłynie do sieci energetycznej za pomocą transformatora, zależało będzie od siły wiatru.
Jak się okazuje, nie jest to jedyna firma, z którą kcyński samorząd prowadzi rozmowy w tej dziedzinie. Ryszard Hanioszyn potwierdził informację, że trwają rozmowy z potentatem w budowie siłowni wiatrowych na terenie kraju, nie chciał jednak zdradzać nazwy tej firmy, ani potwierdzić, że za jej sprawą na terenie gminy stanąć ma kilkadziesiąt siłowni wiatrowych. - "Jest jeszcze na to przedwcześnie. Najpierw muszą powstać maszty do pomiaru wiatru, jak również musi zostać wybrana konkretna lokalizacja" - mówi przewodniczący. Z wiarygodnych źródeł wiemy jednak, że pod rozwagę brane są tereny położonej na wzgórzu popegerowskiej wsi Żurawia. Sam przewodniczący wykluczył lokalizację kolejnych siłowni w pobliżu miasta: - "Uważam, że przy mieście więcej takich siłowni nie powinno powstać. Należy zostawić miejsce dla siłowni dla gminy Kcynia, które w przyszłości mogłyby zasilić w energię kcyńską oczyszczalnię ścieków, a jej nadwyżki mogłyby być sprzedawane" - mówi Ryszard Hanioszyn.
Gminy, które zdecydują się na budowę siłowni wiatrowych, mogą zyskać nie tylko własną energię, ale również potężne dotacje, zarówno z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, jak z ekofunduszy.
Gmina Kcynia nie będzie wykorzystywała na własne potrzeby energii produkowanej przez pierwszy kcyński wiatrak.
Zyski czerpane przez gminę z lokalizacji tej siłowni to wpływający na gminne konto podatek od nieruchomości. Firma "Ekoeneria" wyprodukowaną za pomocą siłowni energię sprzedawała będzie energetyce. Siłownię wiatrową podłączono do sieci energetycznej średniego napięcia, gdzie na bieżąco jest ona sprzedawana. Z tej samej sieci energetycznej czerpią energię urządzenia sterujące siłownią.
Róża Bleja
Pałuki nr 671 (52/2004)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze